Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

W krainie piłkarskich bogów. O Polakach w Serie A

Czyli "nasza" liga komentowana przez Was ze wszystkich stron i oceniana pod każdym kątem.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

ODPOWIEDZ
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1493
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

W krainie piłkarskich bogów. O Polakach w Serie A

Post autor: pandoktor »

Książka Dumanowskiego i Guziaka. Żadna wielka lektura, raczej zbiór ciekawostek, ale na upał w sam raz. Trochę anegdotek o b. piłkarzach Milanu, jedzącym biszkopty Inzaghim czy "cuchnącym" GG. Po przeczytaniu jasnym się staje, dlaczego Salamon nie zrobił większej kariery albo dlaczego Immobile poległ w BvB, co pewnie można odnieść do wielu innych piłkarzy.
A Szczęsny potwierdził opinię, którą miałem, że jest średnio inteligentny. Piątek za to pozytywnie mnie zaskoczył. Pomyślałem, że chciałbym żeby wrócił do SerieA, zobaczyć czy ten sezon był wybrykiem.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Awatar użytkownika
Venomik
Juventino z Klasą
Juventino z Klasą
Posty: 4399
Rejestracja: 16 sie 2005, 17:26
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Venomik »

IMO tytuł robi tej książce trochę krzywdy dla wielu osób. Początkowo zakładałem, że bedzie to opowieść faktycznie jak radzili sobie Polacy we włoskiej piłce. A tak naprawdę to zbiór anegdot na temat pozycji i roli piłkarza we włoskiej kulturze, Polacy są tylko pretekstem do tych anegdot. No i w sumie mnóstwo historii nie dotyczy w ogóle nikogo z Polski.

pandoktor pisze:A Szczęsny potwierdził opinię, którą miałem, że jest średnio inteligentny.
Aż muszę spytać - dlaczego? :)
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1493
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Post autor: pandoktor »

Raziły mnie te historie o spaniu do 12, jedzeniu fastfoodu i parkowaniu nielegalnie przy Schodach Hiszpanskich. Poza tym wspomnienie jego żony przypomniało mi, jak dali synowi na imię, a nie sądzę żeby byli fanami Oasis ;-)
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
Awatar użytkownika
Venomik
Juventino z Klasą
Juventino z Klasą
Posty: 4399
Rejestracja: 16 sie 2005, 17:26
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Venomik »

To chyba zdecydowanie efekt potwierdzenia ;)
Masz pogląd na Szczęsnego i dopasowujesz sobie to co czytasz. Bo ciężko mi podpiąć 'jest średnio inteligentny' pod argumentacje:
- śpi do 12
- je fastfoody (tak na marginesie to kojarzę tylko opowieść o tym, że jak mieszkał w hotelu to treningi kończył gdy normalne restauracje były zamknięte - sjesta - przez co był skazany na czekanie 2 godziny albo na fast food i dlatego tak sobie teraz ceni gotowanie w domu)
- zaparkował nielegalnie (do tego jeszcze nie doszedłem, ale rozumiem w drugą stronę nie działa anegdota o Piątku, gdzie opowiadał jak to uniknął mandatu za spore przekroczenie prędkości i że to nie była jedyna sytuacja, w której nie dostał zasluzonej kary za przewinienie drogowe? ;) ).

Fragmentu o imieniu nie wiem jak skomentować. Bo zupełnie nie rozumiem dlaczego nadanie imienia Liam miałoby świadczyć o inteligencji (oczywiście w zalezności od tego, czy ktoś słucha Oasis).
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1493
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Post autor: pandoktor »

Ależ ja przecież napisałem od razu, że potwierdziły opinię, którą mam :-)
Nadawanie pretensjonalnych imion jest częścią tej opinii, zresztą Miodek o tym kiedyś pisał.
Z Oasis to był żart...

Zgoda co do tytułu książki, pewnie zabieg marketingowy.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
ODPOWIEDZ