Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Milan - Bologna

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Adin
Milanista
Milanista
Posty: 1835
Rejestracja: 15 mar 2010, 14:28
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Adin »

ciśnienie lekko zeszło.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

Dobrze, że w końcu są 3 punkty. Do optymalnej czy nawet poprawnej formy jednak baaaaaardzo daleko.
W nowej starej formacji cieszy, to że widać lepiej ofensywny potencjał Jacka i Kessie na połówkach.
Majkel
Milanista
Milanista
Posty: 2447
Rejestracja: 20 paź 2003, 8:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majkel »

Wiem już, że mogę jeść tyle niezdrowego jedzenia ile mi się podoba, pić, palić, skakać ze spadochronu, a i tak padnę na serce przed czterdziestką, w trakcie jakiegoś meczu.

Trudno to nazwać przekonującym zwycięstwem, ale biorę je w ciemno. Brawo Jack, który dzisiaj był zabójczo skuteczny. Borini pokazał Abate jak się gra bocznego obrońcę. Dobry w obronie, ofiarny, i sensowne wyjścia ofensywne z wisienką w postaci asysty przy drugim golu.

Podobał mi się też Cutrone. Ma to coś w sobie. Mam nadzieję, że nie będziemy wywalać hajsu na Belottiego, bo rośnie nam własny. Liczę, że to będzie przełamanie i powoli, w bólach zacznie się coś wykluwać.
Soja
Milanista
Milanista
Posty: 1579
Rejestracja: 13 gru 2005, 20:30
Lokalizacja: London

Post autor: Soja »

Czy ktoś kojarzy, żeby Abate kiedykolwiek w karierze posłał taką piłkę jak Borini dzisiaj na głowę Jacka?

Nie ma się czym podniecać specjalnie, ale 3 punkty w kolejce remisów czołówki satysfakcję dają.
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?2022?
Awatar użytkownika
Qnen
Milanista
Milanista
Posty: 5671
Rejestracja: 11 paź 2003, 13:22
Lokalizacja: Krosno

Post autor: Qnen »

W końcu wygraliśmy i tyle mi dzisiaj wystarczy.
MoM - Jack.
Dziad meczu - znowu turysta Abate.
Fajnie zaczęliśmy mecz ale bramka nas trochę przydusiła. Przy golu fajna robota Kalinica. Prz straconym objechany jak dziecko Musacchio, wspomniany wyżej turysta sobie truchta w polu karnym. W drugiej połowie świetna decyzja Gattuso, który zdjął Aabate, przesunał w jego miejsce Boriniego i wpuścił Cutrone. Borini zagrał kapitalną bramkę, Jack wspaniale główkował. Po golu mieliśmy trochę szczęścia ale sama końcówka już spokojniej. Doliczony czas gry na połowie Bologni...
Mam pewien problem z Kessie, mianowicie wydaje mi się, że ciągle podejmuje złe decyzje. Kiedy trzeba strzelić - on wbiega w pole karne, kiedy trzeba podać - on strzela. A wcale nie grał źle, był na pewno wyróżniającą się postacią ale musi zacząć myśleć na boisku. Suso dzisiaj też nie zagrał wielkich zawodów. Zepsuł sporo sytuacji. Gigio - bardzo dobry w bramce, jedną pięknie wyjął po strzale głową bodajże.

Może teraz będzie łatwiej?
MK92

Post autor: MK92 »

Nareszcie trzy punkty! Piękny obrazek Gattuso gratulującego chłopakom po meczu :) Aż się lekko wzruszyłem, naprawdę.

Znowu dość ciężko było oglądać Milan w akcji, zwłaszcza w drugiej połowie, ale ustawienie 4-3-3 lepiej zdaje egzamin niż 3-5-2. Przynajmniej coś się w miarę kleiło w ofensywie. Trzeba też pochwalić Rino za przytomne zmiany. W następnym meczu Abate niech się w ogóle z ławki nie podnosi. Czekam już z niecierpliwością na powrót Contiego do gry. Z kolei nie wydaje Wam się, że Jack wraca na stare, dobre tory od kiedy nie ma u nas Montelli?

Warto dodać, że odrobiliśmy dziś dwa punkty do czołówki :) Jeżeli do końca grudnia nasi piłkarze poprawią kondycję, to w 2018 rok możemy wejść całkiem przyzwoicie. Forza Milan!
Ostatnio zmieniony 10 gru 2017, 23:03 przez MK92, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

Na mecz spoglądałem gdzieś od 35 minuty, ale widziałem tyle, żeby po prostu cieszyć się z tych trzech punktów. Widocznej poprawy spodziewam się po nowym roku.
Z takich do wyróznienia to z pewnością Jack, Borini, Kessie i Cutrone. W pojedynku Kalinic i Silva wciąż lepsze wrażenie sprawia na mnie ten pierwszy.
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
arekk20
Milanista
Milanista
Posty: 268
Rejestracja: 01 sie 2010, 10:40
Lokalizacja: Łętownia

Post autor: arekk20 »

@Soja
Czy ktoś kojarzy, żeby Abate kiedykolwiek w karierze posłał taką piłkę jak Borini dzisiaj na głowę Jacka?
https://www.youtube.com/watch?v=cf4N8d2fXAk
Pierwsza sekunda filmiku, może nie identyczna ale jednak akcja bramkowa po podaniu od Abate była ;)
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5623
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Wielka ulga. Był moment że myślałem, że nic nie wciśniemy i jeszcze dostaniemy coś w plecy.
Cieszy bardzo renesans Bonaventury. Oby dłużej. Na razie w dwóch meczach ma trzy gole i asystę, trochę też odżył w samej grze. Za to Suso jakoś spuścił z tonu, chociaż dziś zagrał nawet przyzwoicie.

Styl nadal jest pokraczny, ale zobaczymy. Dziś pojawiło się przynajmniej zaangażowanie. Poczytuję to, jak i trzy punkty, jako dobry omen. Może idziemy do przodu.

Tym bardziej szkoda Benevento. Byśmy byli punkt za Sampdorią (no, co prawda jeden mecz mniej) i 9 za Romą na czwartym miejscu - to jeszcze nie tragedia. Jak widać czołówka też traci punkty i pewnie będzie tego więcej. Trzeba grać i wierzyć, że Rino coś wyczaruje.
Awatar użytkownika
Bubu
Milanista
Milanista
Posty: 4457
Rejestracja: 27 sie 2003, 10:35
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Bubu »

bounty_fire pisze:https://twitter.com/acmilan_com_pl/stat ... 5546524672

Abate to sabotażysta czy co? Drugi raz z rzędu :wall2:
To nie Abate dał się ograć tylko Pan z "22". + za plecami miał zawodnika do krycia. Ktoś tam na Monto psioczył. Przynajmniej od dwóch goli nas uratował. Kapitalnych podań nie miał, ale jest chyba ostatnim do kogo można się przyczepić.
Na plus: Cutrone, Jack, Monto, Borini, Donnaruma. Suso się starał ale mało co z tego wynikało. Ogólnie słabo ale z 3 pkt. Wygrać wszystko do końca i nie będzie tak tragicznie jak to niektórzy piszą...
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3871
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Do stycznia ważniejsze są punkty od stylu. Jeżeli wierzyć Gattuso, to po przerwie zimowej powinniśmy zobaczyć jakieś efekty pracy na treningach. Także trzeba "tylko" zdobywać punkty nie ważne jak. To jak inni w tabeli grają jest póki co nieistotne. Nic nam potknięcia innych nie dadzą jak Milan będzie tracić punkty jak wcześniej.

Fajnie, że dzisiaj każdy napastnik mógł się pokazać, bo widać jak na dłoni kto powinien grać, a kto siedzieć na ławie. Dwóch z trzech zrobiło dzisiaj co trzeba, a trzeci tylko nie przeszkodził w wygranej. Czyżby przypadek Kluiverta, który podali komentatorzy Eleven?

Abate to parodia, nie ma tutaj wątpliwości. Byle do marca gdy wróci Conti. Borini na prawej obronie zjada Abate.
Kessie coraz lepiej, ale ciągle sporo go dzieli od tego co pokazywał w Atalancie.
Musacchio jest bardzo średni i zapewne w następnym meczu słusznie posiedzi na ławce. Dzisiaj z Bonuccim tworzyli dziurawą obronę i na szczęście Gattuso od razu to wytknął po meczu.
Suso coś zawodzi ostatnio, ale widać też spore zmęczenie u niego.
Jack w końcu jak Jack i to na najlepszej chyba dla niego pozycji.
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
selhaard
Milanista
Milanista
Posty: 190
Rejestracja: 26 mar 2014, 22:50

Post autor: selhaard »

Ten straszny, chaotyczny, pozbawiony ładu i pełen indywidualnych błędów mecz oceniam bardzo wysoko, bardzo dobrze i w ogóle bardzo, gdyż albowiem Nie przeszliśmy nim do legendy, a żadna ogólnopolska stacja radiowa nie obwieszczała o jego wyniku w serwisach informacyjnych pozbawionych polotu.
Niesamowita sprawa.
Po pierwsze, życie erotyczne mojego męża z odwrotnie proporcjonalnego do sytuacji Milanu w tabeli Serie A, przetoczyło się dzisiaj po ekliptyce i znów jest wprostproporcjonalne do wyniku meczu. Po drugie przypomniałam sobie, że mamy dobrego bramkarza. Po trzecie, poobgryzałam sobie wargi i wyglądam jak sum. Po czwarte JACK wrócił. Po piąte nasz trener dokonał DOBRYCH ZMIAN we właściwym czasie. Szoking. Po szóste BORINI. ALE NAJważniejsze...
...
Od dłuższego czasu zastanawiałam się jak rozwiązano technicznie kwestię Gattuso, kiedy był trenerem primavery. Jak go w Millanello odseparowano od ekipy Montelli, żeby nie poprzegryzał im tętnic, czy coś... myślałam, że może wybudowano jakieś podziemne labirynty, żeby się nie widywali, ale już wiem jak rozwiązano tą kwestię – uczyniono go trenerem ludzi, którym najchętniej wyssałby szpik. Proste, a takie genialne...? i straszne.
Nie pamiętam kiedy ostatnio tak przeżywałam mecze. Wszystko przez Rino. Tato zawsze powtarzał, że klub zawsze przed człowiekiem, ale... to jest Rino. To jest ten jeden człowiek, który jest dla mnie ucieleśnieniem..., tępym, krewkim, południowowłoskim, lekko skretyniałym,... ale pięknym, walecznym, całkowicie oddanym, jedynym w swoim rodzaju ucieleśnieniem piłkarza doskonałego. Ideał polega nie na tym, by nie popełniać błędów w grze, ale by kochać swój klub. A on kocha.
Biorąc pod uwagę fakt, jak idzie naszym byłym senatorom na naszej ławce trenerskiej i z jaką klasą nasz ukochany klub żegna się z nimi, kiedy San Siro pustoszeje, krew mi się ścina. W ogóle nie mogę myśleć o chwili, w której Rino dzieje się krzywda. Że ktoś gwiżdże na niego. Albo jakiś piłkarzyna nie podaje mu ręki schodząc po zmianie. Albo że dostanie wylewu na ławce.
W dodatku, wcale nie oceniam jego talentów trenerskich wysoko. No... nie oceniam.
Nie uważam tej zmiany trenera za właściwą i najlepszą dla klubu. No,... nie uważam.
Co więcej, uważam, że to się przytrafiło (Milanowi i Rino) w najgorszym z możliwych momentów. Kiedy ani klub, ani on nie byli na to gotowi. No koszmar.
I co teraz?
Będziemy się modlić.
Będziemy się modlić tak długo i kochać się z naszymi mężami/żonami/ partnerami etc. NA WESOŁO tak długo, aż Rino posiwieje, a nasza sytuacja w tabeli poprawi się. Amen.

:cheer: :cheer: :cheer:
to wszystko taty wina
MK92

Post autor: MK92 »

miszcz pisze:Do stycznia ważniejsze są punkty od stylu. Jeżeli wierzyć Gattuso, to po przerwie zimowej powinniśmy zobaczyć jakieś efekty pracy na treningach. Także trzeba "tylko" zdobywać punkty nie ważne jak.
Wychodzę z dokładnie tego samego założenia. Na pierwsze oceny pracy Gattuso w roli trenera Milanu czas przyjdzie na początku 2018 roku, może w drugiej połowie stycznia, gdy rozpocznie się runda rewanżowa Serie A.
selhaard pisze:Nie pamiętam kiedy ostatnio tak przeżywałam mecze. Wszystko przez Rino. Tato zawsze powtarzał, że klub zawsze przed człowiekiem, ale... to jest Rino. To jest ten jeden człowiek, który jest dla mnie ucieleśnieniem..., tępym, krewkim, południowowłoskim, lekko skretyniałym,... ale pięknym, walecznym, całkowicie oddanym, jedynym w swoim rodzaju ucieleśnieniem piłkarza doskonałego. Ideał polega nie na tym, by nie popełniać błędów w grze, ale by kochać swój klub. A on kocha.
Nie potrafiłbym tego co czuję lepiej ująć ;) Na Montellę patrzyłem bardziej surowo, jako na kogoś z zewnątrz, do kogo nie byłem przywiązany. Tymczasem Gattuso w jakimś sensie kocham na odległość. Pewnie będę przez to znacznie mniej obiektywny w ocenie jego pracy. Rino jest ucieleśnieniem wielkiego, walecznego Milanu. Jest wręcz świętością, której nie wolno naszym współczesnym piłkarzom sprofanować! Bardzo się cieszę z pierwszego zwycięstwa drużyny Milanu pod zwierzchnictwem Gattuso, w dodatku w jego pierwszym występie w tej roli na San Siro. Zasłużył sobie na to swoją historią.
Awatar użytkownika
Camill
Milanista
Milanista
Posty: 2364
Rejestracja: 14 gru 2010, 11:18
Lokalizacja: J-no

Post autor: Camill »

Zabawne... dopiero dzisiaj uświadomiłem sobie, że Hakan nie grał :) Ciekawe dlaczego? :brew:

Na ewentualny kiepski styl gry będziemy narzekać, jak zaczniemy regularnie wygrywać i będziemy bić się o najwyższe lokaty przynajmniej w Serie A. Póki co wygrywajmy i zbierajmy punkty. Jakie to miłe uczucie nie mieć na drugi dzień "kaca" po meczu Milanu...
AC Milan
...certi amori non finiscono...
Yahoo323
Milanista
Milanista
Posty: 1853
Rejestracja: 21 sie 2006, 21:11
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Yahoo323 »

Z całego tego meczu najlepszy jest wynik, bo grę dalej kaleczą aż miło.

W tej całej układance brakuje Calhanoglu takiego, jakiego wszyscy widzieli oczyma wyobraźni, a który być może nigdy taki nie będzie. Środek pola mamy strasznie niemrawy, jeżeli chodzi o rozegranie piłki do przodu. Montolivo fajnie asekurował i dwie-trzy kluczowe piłki zastopował w ostatnim momencie, ale chłop gry do przodu nie ma za grosz. Z kolei Kessie rzeczywiście podejmował sporo błędnych decyzji, ma niby ciąg na bramkę, ale to wszystko jest takie pozbawione głębszej myśli. Jedzie do przodu i stara się uderzyć. W mojej ocenie Bonaventurę bronią te dwie bramki, tak poza tym to jednak trochę schowany w tym meczu. Calhanoglu w zmitologizowanej wersji dałby nam trochę przebojowości w środku pola, możliwość wygrania pojedynku 1 na 1, szybszej gry z klepki.

Skoro jego nie ma, to z tego powodu cała nasza myśl taktyczna to gra do boku (na Suso/Rodrigueza) i szukanie dośrodkowań. Abate i Calabria są przesłabi, na ich tle wyśmiewany Borini wygląda jak Pan Piłkarz. Niby dorzucił do Bonaventury i zapewnili 3 punkty, ale to wszystko jest strasznie schematyczne i toporne. Dobrze, że mamy do końca roku w miarę odpowiedni terminarz.
Awatar użytkownika
Camill
Milanista
Milanista
Posty: 2364
Rejestracja: 14 gru 2010, 11:18
Lokalizacja: J-no

Post autor: Camill »

Dodam, że brakowało również Biglii... on i Hakan mieli być gwarancją jakości dla naszej pomocy, tymczasem odniosłem wrażenie, że wczoraj zespół lepiej reagował bez tej dwójki... Bonaventura mógł sprawiać wrażenie schowanego, ale przecież nie grał na skrzydle - myślę, że to był mądry wybór pod nieobecność Hakana.

Kessie to i tak wczoraj wreszcie łapał kontakt z otaczającą go rzeczywistością w przeciwieństwie do poprzednich meczów.

Calabria i tak jest na tę chwilę lepszy od Abate. Chłopakowi po prostu wyraźnie brakuje minut na boisku.

Jeśli chodzi o kalendarz to nie wiem czy jest taki "w miarę odpowiedni" - bo stwierdzenie to ograniczyłbym jedynie do meczu z Hellasem. Z Atalantą nigdy łatwo nie było - tyle dobrze, że gramy u siebie, a z Fiorentiną trzeba będzie wygrać na wyjeździe w przedostatni dzień roku i tutaj wszystko może się zdarzyć, a uważam ten mecz za kluczowy dla naszej niedalekiej przyszłości. Choć w obecnej sytuacji każdy mecz jest mega ważny.
AC Milan
...certi amori non finiscono...
zino
Milanista
Milanista
Posty: 1805
Rejestracja: 21 lut 2004, 19:10
Lokalizacja: Poznań

Post autor: zino »

Fajnie , że jest w końcu wygrana, ale jak dla mnie przynajmniej, to gra nie wyglądała nic lepiej/inaczej niż za VM. Co mnie strasznie irytuje, to to jak po strzeleniu gola na 2-1 momentalnie Bologna stworzyła sobie 3 (!) dobre okazje na wyrównanie w ciągu 3 minut bodajże. Wcześniej przez cały mecz mieli chyba jedną, bramkową. Czyli wychodzi na to, że co - po golu odpuszczamy atak, i bronimy z pełnymi majtami? Z Bologna ? Kaman... Z resztą długo nie szukać, kopanie po autach/po czole z Benevento w końcówce :hmm:
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5623
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Co do Hakana, ja bym chyba postawił wszystko na jedną kartę i dał mu po prostu grać w każdym meczu jak najwięcej od początku. Potencjał ma ogromny i on wciąż może być naszym gwarantem jakości, której nam strasznie potrzeba. Trzeba w niego zainwestować, nie mamy nic do stracenia.

Co innego Biglia, którego w sumie mi nawet nie szkoda. Zapowiadało się fajnie, cieszyłem się, ale na ten moment niezbyt wierzę, żeby on się jeszcze odbudował.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

Hmmmm.... Biglia musi się poprawić i powinno mu na tym zależeć, bo póki co miejsce w reprezentacji ma pewne, ale dalsze grzanie ławki albo występy jak poprzednie w Milanie, mogą szybko to zmienić. Tym bardziej, że to zapewne będzie jego ostatni Mundial.
Forzamilan2
Milanista
Milanista
Posty: 60
Rejestracja: 25 paź 2016, 22:41

Post autor: Forzamilan2 »

Ledwo wygraliśmy 2:1, jeden mecz, a wy się podniecacie jakbyśmy mieli serię 5ciu wygranych pod rząd i mieli realne szanse na LM. Niech mi ktoś wyjaśni czym się różnił ten mecz od poprzednich? Ile tracimy punktów do 4 miejsca? Jak kolejny mecz nie wygramy to zaraz znów będziecie płakać i lamentować jak dzieci.

Wbijcie sobie do głów, że ten sezon jest stracony i nie ma się czym podniecać.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

Forzamilan2 pisze:Ile tracimy punktów do 4 miejsca?
11, ale tydzień temu było 13.
Forzamilan2 pisze:Wbijcie sobie do głów, że ten sezon jest stracony i nie ma się czym podniecać.
A co jak Milan będzie miał szczęście w losowaniu LE oraz PW i jakimś cudem wygra? Pomimo tragicznej formy i wyników, ferowanie w grudniu, tego jak skończy się sezon, jest co najmniej dziwne.
Awatar użytkownika
Novantadue
Milanista
Milanista
Posty: 871
Rejestracja: 27 wrz 2013, 11:35

Post autor: Novantadue »

Przede wszystkim to kto tu się "podnieca"? Ja tu widzę tylko radość z 3 punktów po serii słabych wyników i umiarkowany optymizm.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5623
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Nie widzę żeby ktokolwiek się tutaj podniecał. Natomiast też nie widzę powodu, żeby już urządzać pogrzeb. Szanse mamy ciągle małe, ale nic nie jest jeszcze niemożliwe. Takie gadanie a co będzie, jak przegramy... a co będzie, jak wygramy? Jak byśmy nie mieli kosmicznego pecha (no, któremu pomogliśmy) z Benevento, to byśmy mieli 9 punktów do strefy LM. Roma za chwilę gra z Juve i by to by mogło być już tylko 6 punktów. Ja tam żadnej przepaści nie widzę, szczególnie że nie ma jeszcze nawet półmetka sezonu.

Oczywiście pierwsze i najważniejsze, to my musimy najpierw wygrywać ile się da. Bez tego nic nie pomoże. Ale zakładam, że kiedyś to przełamanie i lepsza forma muszą nadejść.
Awatar użytkownika
rangiz
Milanista
Milanista
Posty: 5403
Rejestracja: 13 maja 2009, 13:47

Post autor: rangiz »

Szczęśliwa kolejka, o tyle, że jakoś wymęczyliśmy te 3 punkty, a cała szóstka przed nami coś tam zgubiła.
Było kilka zrywów, o które nie podejrzewałbym zespołu prowadzonego przez Montellę, aczkolwiek na tym etapie ciężko cokolwiek oceniać.
MK92

Post autor: MK92 »

Jeżeli chcemy osiągnąć nasz założony na początku sezonu cel, czyli znalezienie się w pierwszej czwórce Serie A w maju 2018 roku, to musimy wspiąć się teraz na wyżyny swoich możliwości i w rundzie rewanżowej osiągać takie wyniki jak na wiosnę 2013 roku. Jakoś ciężko mi w to uwierzyć... Po drugie, w tym sezonie w czołówce jest znacznie ciaśniej niż pięć lat temu. Szansę na awans Milanu do Ligi Mistrzów 2018/2019 przez włoskie podwórko oceniam w tej chwili na jakieś góra 15 procent. Nie ma tu zatem mowy o żadnym podniecaniu się wygraną z Bologną, ale jest po prostu zwykła radość, że coś się ruszyło, a Rino nie jest tak uparty jak Montella. Ja nie mam w tej chwili już żadnych oczekiwań co do miejsca na koniec sezonu. Liczę tylko na poprawę tej okropnej gry z jesieni...
ODPOWIEDZ