Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Liga Mistrzów 2017/2018

Sensacje w Lidze Mistrzów? Polacy zdominowali Ligę Europy? Nie pozwól aby przeszło to bez echa!

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

ODPOWIEDZ
MK92

Post autor: MK92 »

Mnie się wydaje, że my wszyscy mamy prawie to samo na myśli, tylko jakoś wspólnego języka znaleźć nie możemy :P Podsumowując, nie twierdzę, że Real wygrał ostatnią Ligę Mistrzów niezasłużenie, a jedyne zastrzeżenia mam co do pracy sędziów. Chciałem tylko zauważyć, podobnie jak Gzikuu, że Królewskim na boisku sprzyjało wiele okoliczności, na czele z kontuzjami kluczowych zawodników rywali oraz fatalnymi błędami bramkarzy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zwycięzca Ligi Mistrzów miał aż tyle nietypowych sytuacji na swoją korzyść i tylko to chciałem zauważyć. Nie wiąże się to absolutnie z przyznawaniem lub odmawianiem komuś prawa do zdobycia trofeum. Real to wielka drużyna, która zapisała się w annałach futbolu na naszych oczach.
Awatar użytkownika
Pamato
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 2108
Rejestracja: 29 sty 2005, 13:54

Post autor: Pamato »

MK92 pisze:Mnie się wydaje, że my wszyscy mamy prawie to samo na myśli...
no nie wiem, Gzikuu twierdzi, że niezasłużenie wygrali, bo skorzystali na partactwie przeciwnika...
acmilan1899
Milanista
Milanista
Posty: 1509
Rejestracja: 01 lis 2004, 13:57
Lokalizacja: Tychy

Post autor: acmilan1899 »

Dyskusja jest absurdalna. Nie wygrywa się za wrażenia artystyczne. Skoro Rafinha czy ktokolwiek inny popełnił błąd, to znaczy że był słabym elementem przegranej drużyny. Może Real nie powinien strzelać bramek w takich sytuacjach? A moze gdyby Rafinha nie popełnił błędu, Real byłby bardziej zmotywowany i strzeliłby 5 bramek w ciągu następnych 10 minut? Jak dla mnie nie ma o czym mówić. Gratulacje dla Królewskich. Chyba nie dożyję udanego pościgu Milanu.
carlos pisze:
MK92 pisze:Wbrew pozorom Gzikuu ma sporo racji, a jego ostatni post jest kluczem.
Trzeba mieć dużo siły woli, podszytej empatią, żeby tak stwierdzić. :P Posiadanie bramkarza, który daje ciała, nie powoduje, że zasługuje się na trofeum bardziej.
Genialne :)
od 12.12.1993 r.
MK92

Post autor: MK92 »

Zawsze warto próbować zrozumieć innych ;) Ja już swoje zdanie wyłożyłem i pokrywa się ono ze zdaniem większości. W tym triumfie Realu przeszkadza mi jedynie pobłażliwość sędziów i działaczy UEFA wobec zachowań piłkarzy Królewskich, którą zaobserwowałem. Nie udawajmy nagle, że takiego problemu nie ma i wszystko jest cacy. Najnowszym przejawem takiej przychylności wobec Realu jest odejście od ukarania Ramosa za celowe uderzenie łokciem Kariusa i zasłanianie się regulaminem. Taka Liga Mistrzów, jeszcze bez Milanu, ani mnie ziębi, ani grzeje.
Ostatnio zmieniony 31 maja 2018, 23:51 przez MK92, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

Ło matko, wreszcie mam trochę czasu, żeby coś odpisać i obronić swoją tezę.
Wolf pisze:Kurcze, chyba będzie trzeba oddać puchar do UEFY po takiej argumentacji.
Nie popadajmy w skrajności. Napisałem tylko, że Real to:
Chyba najbardziej niezasłużony zwycięzca LM od lat.
Bo owszem, wciąż uważam, że tak jest. Mamy do czynienia z kolosalną różnicą między Realem - zwycięzcą LM z tego roku a tym z poprzedniego. Co widać chyba w samym Madrycie, sądząc po odejściu trenera i możliwych odejściach Ronaldo czy Bale'a.

Spójrzmy na drugiego finalistę - Liverpool:
- gra od samego początku w eliminacjach. Zdecydowane 6-3 z Hoffenheim.
- wyjście z grupy na pierwszym miejscu z bilansem bramkowych +17.
- zdemolowanie Porto, być może najlepszej portugalskiej drużyny 5-0 w dwumeczu.
- zdemolowanie w dwumeczu 5-1 najlepszej drużyny EPL od lat. Okej, jedna bramka Mane zdobyta ze spalonego, ale to by nic nie zmieniło, bo jednak 5-1 to nie 2-1.
- ogranie Romy w półfinale, w stosunku 7-6, po genialnej grze i wątpliwym karnym Rzymian w pierwszym meczu.
- porażka finale, TYLKO I WYŁĄCZNIE przez błędy Kariusa.

Droga Realu:
- dominacja w grupie i tylko jedna porażka ze Spurs.
- wygrana z PSG, tylko i wyłącznie przez defensywne nastawienie Emerego od 80 minuty w pierwszym meczu. I okej, jasne, że Real wykorzystał nieporadność rywala i w świetnym stylu go wypunktował w Paryżu, ALE... porównując do meczów Inter-Juventus czy Inter-Lazio, gdzie wielu z Was Panowie pisało, że o wyniku tych meczów nie zdecydowała boiskowa postawa zwycięzców, a błędne decyzje Spalettiego i Inzaghiego, to jednak można znaleźć analogię.
- najlepszy mecz Realu w tej edycji LM, czyli mecz w Turynie. Jednak w rewanżu zadecydowała decyzja Olivera, wciąż poddawana pod dyskusję. Real w w tym meczu prześlizgnął się do półfinału, dzięki decyzjom sędziów, a nie wspaniałej grze. Liverpool w tym samym czasie jak walec przejechał się po City, mającym 19 punktów przewagi nad konkurentami w lidze.
- dwumecz z Bayernem wygrany TYLKO I WYŁĄCZNIE przez nieporadność napastników Bawarczyków i przede wszystkim przez błędy Ulricha i Rafinhii. Real poza tym nie stworzył sobie przez 180 minut żadnej innej klarownej okazji, poza bramką Benzemy. Dodajmy do tego decyzje sędziowskie, a raczej ich brak, przy np. ewidentnej ręce Marcelo w polu karnym.
- finał wygrany TYLKO I WYŁĄCZNIE dzięki dwóm błędom Kariusa, a nie wspaniałej grze. Dodajmy do tego zachowanie naczelnej boiskowej mendy - Ramosa, który celowo fauluje Salaha, uderza łokciem w twarz Kariusa, a potem popisuje się świetną grą aktorską alla Matthew McConaughey w "Witaj w klubie" przy rzekomym faulu Mane. Co oczywiście nie skończyło się czerwoną kartką.

Fajnie, szacun, że LM zdobyta trzy razy z rzędu, naprawdę. Ale jednak w tym roku, szczęście sprzyjało Królewskim bardziej niż każdemu innemu zwycięzcy LM. Gdyby rywale i sędziowie nie popełnili tylu kolosalnych błędów, które to pozwoliły Realowi wygrać, to zwycięzca byłby zupełnie inny. Liverpool miał piękną drogę do finału, wywalczonego tylko i wyłącznie dzięki świetnej grze. A Real? Real miał szczęście i arbitrów po swojej stronie. Owszem, ponoć szczęście sprzyja lepszym, ale jeżeli chodzi o samą postawę na boisku, to drużyna z Madrytu nie powinna wygrać LM, tym bardziej, że Liverpool miał tak samo bardzo trudną drogę do finału, patrząc na nazwy drużyn, z którymi grał.
acmilan1899
Milanista
Milanista
Posty: 1509
Rejestracja: 01 lis 2004, 13:57
Lokalizacja: Tychy

Post autor: acmilan1899 »

Stosowanie jako argumentów "możliwych odejść Ronaldo czy Bale'a" oraz eliminacji z Hoffenheim (gdzie Real w ogóle nie grał) wystarczy, by do całej reszty już się nie odnosić. Dodam jeszcze "najlepszą portugalską drużynę" jakby tamtejsza liga była jedną z najmocniejszych. Boję się co by było, gdyby Liverpool zdemolował najlepszą drużynę gruzińską.

P.S. A niech będzie - dodam coś jeszcze:
"porażka finale, TYLKO I WYŁĄCZNIE przez błędy Kariusa"
Nawet patrząc czysto matematycznie, co jest bzdurą, byłoby nadal 1:1. Skąd taka pewność, że wtedy wygrałby Liverpool (no bo porażka TYLKO i WYŁĄCZNIE..).

i jeszcze to:
"Liverpool miał tak samo bardzo trudną drogę do finału, patrząc na nazwy drużyn, z którymi grał"
A ja myślałem, że PSG to nie ta sama półka co Porto, a Roma nie ta sama co Bayern. Ba, nawet Juve ma lepsze DNA w LM niż Szejkowie (których de facto posypał błąd sędziowski na korzyść LFC). Nawet rywale grupowi są chyba nie do końca porównywalni (Spartak jest na poziomie BVB lub Kogutów?) - lecz nawet pomimo tego Real wyciągnął więcej punktów.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2018, 0:12 przez acmilan1899, łącznie zmieniany 2 razy.
od 12.12.1993 r.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

Chyba jednak granie w eliminacjach, czyli rozegranie większej ilości meczów w sezonie można zaliczyć jako coś pozytywnego na rzecz drużyny z Liverpoolu. Czy to było Hoffenheim czy ktoś inny nie ma znaczenia, tym bardziej, że są to mecze na początku sezonu, gdzie forma zespołu nie jest z oczywistych względów najwyższa.

W Realu też rzeczywiście wszystko musi być okej, skoro trener odchodząc mówi, że nie widzi szansy na dalsze sukcesy z tą drużyną, a Bale mówi wprost, że chce więcej grać. Rzeczywiście te argumenty wyciągnąłem sobie z rękawa. :)
acmilan1899 pisze:najlepszą portugalską drużynę" jakby tamtejsza liga była jedną z najmocniejszych.
No tak. Jak kilkanaście lat temu Milan ledwo co pokonywał Porto w LM, to tak samo jakby grał z drużyną z Gruzji. ;) Wszak to też drużyna gruzińska niewiele czasu potem wygrała Ligę Mistrzów. Nie mówimy tu o Belenenses albo Maritimo, tylko drużynie regularnie grającej w LM i rok w rok walczącej o mistrzostwo w lidze NOS.
Nawet patrząc czysto matematycznie, co jest bzdurą, byłoby nadal 1:1. Skąd taka pewność, że wtedy wygrałby Liverpool (no bo porażka TYLKO i WYŁĄCZNIE..).
Nie wiadomo kto by wtedy wygrał, to dywagacje. Wiadomo za to na pewno, że błędy Kariusa dały zwycięstwo Realowi, co jest faktem i z tego można tę drużynę rozliczać.
acmilan1899 pisze:A ja myślałem, że PSG to nie ta sama półka co Porto, a Roma nie ta sama co Bayern. Ba, nawet Juve ma lepsze DNA w LM niż Szejkowie (których de facto posypał błąd sędziowski na korzyść LFC). Nawet rywale grupowi są chyba nie do końca porównywalni (Spartak jest na poziomie BVB lub Kogutów?) - lecz nawet pomimo tego Real wyciągnął więcej punktów.
To może Twoim tokiem rozumowania można uznać, że Ligue 1 jest jak liga gruzińska? Przecież poziom praktycznie ten sam, bo od początku sezonu wiadomo kto wygra, a reszta stawki to ogórki. Roma to druga drużyna Serie A, która też od lat jest zdominowana przez Juve. A City w tym sezonie była ewenementem jeżeli chodzi i porównywalnie silną czołówkę EPL. Piszesz o Spartaku, zwycięzcy ligi rosyjskiej, ale już o tym, że Real grał z APOELem to nie wspominasz. O tym, że Koguty wyszły z pierwszego miejsca też.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2018, 0:16 przez Gzikuu, łącznie zmieniany 2 razy.
acmilan1899
Milanista
Milanista
Posty: 1509
Rejestracja: 01 lis 2004, 13:57
Lokalizacja: Tychy

Post autor: acmilan1899 »

Gzikuu pisze: No tak. Jak kilkanaście lat temu Milan ledwo co pokonywał Porto
Mam napisać, że coraz bardziej się pogrążasz czy sam to zauważysz? Podpowiem, że nawet liga rosyjska jest wyżej w rankingu (DZISIAJ).

"W Rewalu też rzeczywiście wszystko musi być okej,"
Myślami jesteś już chyba na urlopie w Rewalu ;)

P.S. Taka ciekawostka:
https://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/ue ... k2021.html
Może ten trend się utrzyma (Francja > Niemcy).
A Polskę wyprzedzi Kazachstan i Azerbejdżan...

P.S.2
"To może Twoim tokiem rozumowania można uznać, że Ligue 1 jest jak liga gruzińska? Przecież poziom praktycznie ten sam, bo od początku sezonu wiadomo kto wygra, a reszta stawki to ogórki."
Ale się pogrążasz.. A skąd wniosek, że słabość ligi portugalskiej oceniam na podstawie niewielu pretendentów do tytułu. Zresztą w Portugalii liczą się 3-4 zespoły. Podpowiem Ci zatem: oceniam ligę po wynikach w europejskich pucharach. Zaskoczony?
Ostatnio zmieniony 01 cze 2018, 0:20 przez acmilan1899, łącznie zmieniany 1 raz.
od 12.12.1993 r.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

2003 rok to nie kilkanaście lat tamu? Czy o co chodzi? Może o to, że Porto to słaba drużyna? Ale fajnie, że sam się przyznajesz, że liga rosyjska jest wyżej, bo przecież to ze Spartakiem mierzył się Liverpool, ten z rzekomo łatwiejszą przeprawą. No i jeszcze czepiaj się literówek, bardzo merytoryczne uwagi na poziomie, które dużo wnoszą do wymiany zdań. ;)
acmilan1899
Milanista
Milanista
Posty: 1509
Rejestracja: 01 lis 2004, 13:57
Lokalizacja: Tychy

Post autor: acmilan1899 »

Gzikuu pisze:2003 rok to nie kilkanaście lat tamu? Czy o co chodzi? Może o to, że Porto to słaba drużyna? Ale fajnie, że sam się przyznajesz, że liga rosyjska jest wyżej, bo przecież to ze Spartakiem mierzył się Liverpool, ten z rzekomo łatwiejszą przeprawą. No i jeszcze czepiaj się literówek, bardzo merytoryczne uwagi na poziomie, które dużo wnoszą do wymiany zdań. ;)
Kilkanaście lat temu oznacza inteligencie, że to było dawno. Paniał? Milan wygrał w 2007 LM. I CO?

Liverpool mierzył się z obiema ekipami i to ma być argument na moją niekorzyść? Człowieku, masakra. Ja już kończę dyskusję. Nie ma sensu. Poczytaj jeszcze raz coś napisał.
od 12.12.1993 r.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

acmilan1899 pisze:oceniam ligę po wynikach w europejskich pucharach. Zaskoczony?
Sam zacząłeś się odnosić do całości ligi portugalskiej. Ja napisałem tylko, że
zdemolowanie Porto, być może najlepszej portugalskiej drużyny
Bo chyba nie można odmówić Porto, że jest drużyną rok w rok walczącą w LM i stojącą od lat na tym samym wysokim europejskim poziomie. To Ty zacząłeś odnosić Porto do reszty drużyn z Portugalii, jakby to miało jakiś wpływ na ich renomę w LM.
acmilan1899
Milanista
Milanista
Posty: 1509
Rejestracja: 01 lis 2004, 13:57
Lokalizacja: Tychy

Post autor: acmilan1899 »

"To Ty zacząłeś odnosić Porto do reszty drużyn z Portugalii, jakby to miało jakiś wpływ na ich renomę w LM"
Nie, nie, nie. Nie odnoszę Porto do reszty zespołów portugalskich, tylko całą ligę portugalską (włączając w to Porto) do najlepszych lig europejskich. Dobranoc.
od 12.12.1993 r.
MK92

Post autor: MK92 »

W całej tej dyskusji rozchodzi się o jedno słowo - niezasłużenie. Moim zdaniem można go użyć w przypadku piłki nożnej jedynie wtedy, gdy sędzia wypaczył wynik meczu. Poza tym, błędy zawodników na boisku to zwyczajny element gry i tylko razi to, że Real otrzymywał takie prezenty od przeciwników w niespotykanych ilościach w trakcie minionej edycji Ligi Mistrzów.
Ostatnio zmieniony 13 cze 2018, 17:05 przez MK92, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania, Liga NOS nie zalicza się do najlepszych lig europejskich. Idąc dalej, skoro to nie jest jedna z czołowych lig, to zwycięstwa z takimi drużynami są mniej ważne? Porto to chyba jednak na przestrzeni lat najmocniejsza drużyna portugalska, więc nie można umniejszać ich zasług, tylko dlatego, że grają w słabszej lidze. To jednak Liga Mistrzów, puchar dla najlepszych drużyn europejskich z każdego roku, a skoro Porto gra w niej rok w rok, to chyba o czymś świadczy. Bo z tego co piszesz, wynika, że pokonanie Porto to pikuś, bo jest to liga usytuowana niżej niż np. liga rosyjska. Wygranie 5-0 z potentatem z Portugalii to jednak sukces. W Porto od 2003 roku nic się nie zmieniło, wciąż to zespół bez mocnych renomowanych nazwisk, rok w rok sprzedający sezonowe gwiazdy, a jednak niezmiennie walczący w Europie. Nie każdemu tak łatwo przychodzą zwycięstwa z najlepszymi drużynami słabszych lig - vide przykład Realu i Legii.
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

Gzikuu pisze:Chyba jednak granie w eliminacjach, czyli rozegranie większej ilości meczów w sezonie można zaliczyć jako coś pozytywnego na rzecz drużyny z Liverpoolu. Czy to było Hoffenheim czy ktoś inny nie ma znaczenia, tym bardziej, że są to mecze na początku sezonu, gdzie forma zespołu nie jest z oczywistych względów najwyższa.
A co to ma do rzeczy w kontekście finału i drogi do niego? Real w tym czasie grał turnieje na innych kontynentach. No i?
Porto to inna półka ze względu na to, że
Gzikuu pisze:rok w rok sprzedający sezonowe gwiazdy, a jednak niezmiennie walczący w Europie.
Gdzie to ma się do zespołów, które celują w finał? Inne aspiracje, inne możliwości - kupowanie a nie sprzedawanie. Roma to samo. Inna półka.
Zresztą ja tu mogę być totalnie subiektywny. Stambuł 2005 r. Dziękuję.
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 1021
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

Komentarz Dudka po zwolnieniu Zidana:
Jestem pewny jednego. Z perspektywy Zidane’a to najlepszy moment na odejście z Realu. Być może czuł, że ten zespół osiągnął już swój szczyt, że kolejnej bariery nie przeskoczy. Pamiętajmy o dwóch sprawach. Po pierwsze, w tym sezonie Królewscy już tak nie dominowali. Mieli sporo szczęścia w tym sezonie Ligi Mistrzów, a w LaLiga spisali się po prostu słabo. Od jednego z byłych zawodników klubu usłyszałem zdanie, że „najważniejszym piłkarzem Realu w tych rozgrywkach było szczęście”. Ono, oczywiście, sprzyja lepszym. Po drugie, wydaje mi się, że w drużynie nadszedł czas na zmiany.

Czy Real wygrał niezasłużenie? W mojej opinii chyba nie. To nie ich wina, że Emery ustawił zespół tak czy inaczej, nie ich wina, że Ulrich i Karius wpuścili babole, Juventus również mógł inaczej zagrać pierwszy mecz ( 0-3 to był najniższy wymiar kary ). Oni wykorzystali sytuacje, które podarowali im przeciwnicy, fortuna i sędziowie. Bardziej boli, że inne drużyny nie miały chociaż połowy takiego ogromu szczęścia, a grały równie dobrze i pod tym kątem możemy mówić, że ktoś bardziej lub mniej na coś zasługiwał.
Inna sprawa to decyzje sędziowskie, które ewidentnie promują Real nie tylko w tym sezonie ( karnego w meczu z Juventusem nie biorę tutaj pod uwagę ) i ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że ze szczęściem to nie ma jednak aż tyle wspólnego...
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 1021
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

Nie da się również ukryć, że patrząc na 11 Realu plus ławka to jednak mają czym grać, szczególnie porównując z innymi ekipami. Graczy mogących jednym cudownym podaniem albo strzałem przesądzić o wyniku meczu nawet jeśli taki Bale gra piach albo leczy się cały sezon. I to jest jednak również ich siła plus doświadczenie i cwaniactwo ( vel chamstwo boiskowe czyt. Ramos i Casemiro ).
MK92

Post autor: MK92 »

plakat33 pisze:Czy Real wygrał niezasłużenie? W mojej opinii chyba nie. To nie ich wina, że Emery ustawił zespół tak czy inaczej, nie ich wina, że Ulreich i Karius wpuścili babole, Juventus również mógł inaczej zagrać pierwszy mecz (0-3 to był najniższy wymiar kary). Oni wykorzystali sytuacje, które podarowali im przeciwnicy, fortuna i sędziowie. Bardziej boli, że inne drużyny nie miały chociaż połowy takiego ogromu szczęścia, a grały równie dobrze i pod tym kątem możemy mówić, że ktoś bardziej lub mniej na coś zasługiwał.
I to jest twierdzenie, pod którym nie sposób się nie podpisać. W pełni podsumowuje i wyczerpuje temat tej dyskusji.
Awatar użytkownika
Novantadue
Milanista
Milanista
Posty: 871
Rejestracja: 27 wrz 2013, 11:35

Post autor: Novantadue »

MK92 pisze: W pełni podsumowuje i wyczerpuje temat tej dyskusji.
No tego nie byłbym taki pewien, przecież już były głosy mówiące że Perez opłacił Kariusa. :)
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

http://transfery.info/114977,oficjalnie ... enia-mozgu

Źródło jest jakie jest, nie mniej jednak na fake news mi to nie wygląda. Ta przytoczone fakty mają ręce i nogi, biorąc pod uwagę dyspozycję Kariusa. Ramos to świetny kapitan, kibice Realu mogą mu dziękować... Facet jest totalnym zerem, bo raz że ten łokieć był celowy, a dwa okazuje się że również kluczowy. Nasuwa się też pytanie dlaczego Karius pozostał na boisku, skoro miał rzekome problemy z orientacją. Musiał wiedzieć, że coś jest nie halo.
Awatar użytkownika
Bubu
Milanista
Milanista
Posty: 4457
Rejestracja: 27 sie 2003, 10:35
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Bubu »

Obraz z innej kamery wiele by wyjaśnił.
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
Awatar użytkownika
Qnen
Milanista
Milanista
Posty: 5671
Rejestracja: 11 paź 2003, 13:22
Lokalizacja: Krosno

Post autor: Qnen »

Ponoć Ramos był popchnięty co nie zmienia faktu (dla mnie), że to kawał chama i bandyty.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5623
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Dla mnie ewentualna wina Ramosa jest tu nie do udowodnienia. Za to jeśli faktycznie tak się przedstawia sprawa, że chłopak ma problemy z widzeniem itd., to mamy naprawdę bardzo ciekawą okoliczność, która wiele tłumaczy w kontekście tego finału.
ODPOWIEDZ