Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Seriale

Luźne rozmowy na wszystkie tematy. Czyli o wszystkim - całkowita dowolność (no prawie ;)).

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Sulej
Milanista
Milanista
Posty: 747
Rejestracja: 10 mar 2006, 16:31
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Sulej »

Od "Rodziny Soprano" lepsze jest "The Wire" przetłumaczone jako "Prawo ulicy".
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3929
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Zdecydowanie :ok: Dla mnie do dziś najlepszy serial w historii.
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

miszcz, ano ma być! Czekam i zacieram rączki!
https://www.youtube.com/watch?v=23VV61Wetuw

4 sezon Gomorry genialny, zresztą tak jak poprzednie. Połknąłem wszystkie 12 odcinków w jeden dzień. Zdjęcia i plany na Neapol w połączeniu z muzyką wywołują u mnie ciarki. Dla mnie to właśnie Gomorra jest najlepszym serialem w historii.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3929
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Nie widziałem tego na HBO GO, on tam się zrywa jakby na końcu?
Kiedy ten film ma być i 5 sezon?
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

Film ma opowiadać o przeszłości Ciro, ponoć. Premiera filmu jeszcze w 2019, ale nie udało mi się ustalić kiedy dokładnie. 5 sezon, to zagadka. Jednak od 3 do 4 minęło plus minus półtora roku, więc tak bym właśnie obstawiał.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3929
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Jeszcze słówko o Grze o tron. Tak żenującego zjazdu serialu nie widziałem od czasów Lost. Miałem wrażenie, że ktoś ten serial na końcu pisał dla beki. Mam wrażenie, że podano mi niesamowity i epicki piętrowy tort, który jednak na ostatnich poziomach był wykończony zwykłą kupą. Wszystko dlatego, że szef kuchni odszedł, a coś trzeba było jednak oddać.

Martin, pisz Pan te książki!

Przynajmniej memy są spoko :)
Obrazek

Obrazek
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

miszcz pisze:Jeszcze słówko o Grze o tron. Tak żenującego zjazdu serialu nie widziałem od czasów Lost. Miałem wrażenie, że ktoś ten serial na końcu pisał dla beki. Mam wrażenie, że podano mi niesamowity i epicki piętrowy tort, który jednak na ostatnich poziomach był wykończony zwykłą kupą. Wszystko dlatego, że szef kuchni odszedł, a coś trzeba było jednak oddać.
Ale Ty myślisz, że książki zakończą się w daleko inny sposób niż serial? Że Nocny Król nie umrze pod Winterfell? Że Jamie zabije Cersei, Denerys poślubi Jona, a smoki przestaną pustoszyć okolicę, bo przestawią się na fruterianizm?

Nie to, żebym był zachwycony ostatnim sezonem, ale mój główny zarzut dotyczy nie samych rozwiązań fabularnych, ale tego, że zrobili go tak, jakby naprawdę musieli go skończyć jak najszybciej. Aż prosiło się o dodatkowych kilka odcinków, żeby to wszystko ładniej wyjaśnić.

Czytałem różne zarzuty, też takie, że finał zostawia Westeros w gorszym stanie, niż było ono na początku. No ok, tylko co z tego? Od kiedy zaczęto wymagać od Martina, że ta ciężka historia ma mieć słodki finał? Dlaczego miałoby to się skończyć: "żyli długo i szczęśliwie, pokonali głód i raka, wyplenili analfabetyzm, a bezrobocie odeszło do historii, mimo że wprowadzono 36 godzinny tydzień pracy i niedziele wolne od handlu"?
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 1036
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

carlos pisze:Nie to, żebym był zachwycony ostatnim sezonem, ale mój główny zarzut dotyczy nie samych rozwiązań fabularnych, ale tego, że zrobili go tak, jakby naprawdę musieli go skończyć jak najszybciej. Aż prosiło się o dodatkowych kilka odcinków, żeby to wszystko ładniej wyjaśnić.
Budowanie postaci Nocnego Króla. Cyk i po Nocnym Królu. Cyk i po Varysie, cyk i po Deneris, cyk i po Cersei i Jamie. Kaleki na króla z tekstem, że przecież po to tu jest. Ogólnie to wszystko wyglądało jakby trzeba było to szybko zamknąć na skróty rodem z telenoweli meksykańskiej. Przez kilka tysięcy odcinków oglądamy, by w finałowych 3 odcinkach dowiedzieć się o wszystkich tajemnicach i wszystko nawet w najgłupszy, najbardziej naiwny, najprostszy lub ckliwy sposób było rozwiązane.
Ostatni sezon to wielkie rozczarowanie.
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

carlos pisze:Ale Ty myślisz, że książki zakończą się w daleko inny sposób niż serial? Że Nocny Król nie umrze pod Winterfell? Że Jamie zabije Cersei, Denerys poślubi Jona, a smoki przestaną pustoszyć okolicę, bo przestawią się na fruterianizm?
Ja jestem wręcz przekonany, że książki skończą się inaczej. Głównie dlatego, że bohaterowie z serialu i z książki, to zupełnie odmienne charaktery. Już nawet nie chodzi o to, że tu i tu są kim innym i przebywają w innych miejscach, ale są po prostu lepiej zarysowane. Wiadomo, że łatwiej stworzyć bohatera w prozie niż w serialu, dlatego produkcję HBO można traktować bardzo z przymrużeniem oka, o ile czytało się Pieśni Lodu i Ognia. ;)
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3929
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

carlos, nawet jeżeli finał w książce będzie ten sam co w serialu to i tak będzie to zupełnie inna historia. Finał Jamiego będzie miał sens. Finał Matki smoków czy wielkiej bitwy również.
Nie liczy się cel podróży tylko sama podróż. Wędrówka bohatera z punktu A do B będzie mieć sens. Motywacje i nagłe "twisty" też będą mieć sens.
Tutaj była podróż przez kilka sezonów by na koniec serialu wstawić teleport przy każdym mieście/ porcie i zastąpić prawdziwych bohaterów figurkami.

Nie bez powodu wstawiłem wyżej mem z labiryntem. Oddaje on w 100% to co zrobiono z serialem. Nie wiem skąd wziąłeś pomysł o "słodkim finale", nigdzie czegoś takiego nie napisałem i nigdy czegoś takiego nie oczekiwałem :)
Martin jest fanem Tolkiena i właśnie zakończenie w stylu Władcy Pierścieni(książkowe oczywiście) ma być szykowane w książkach.

Nawet w serialu da się stoworzyć rozbudowane postacie, nadać ich charakterom i motywacjom sens, co udowadniają takie seriale jak Gomorra, Leftovers czy Sopranos.

P.S. Pamiętajcie, że "scenarzyści"(tfu!) Gry o tron biorą się za nowe Star Wars. :)

P.S.2 W temacie Gomorry:
https://www.youtube.com/watch?v=XndCnIA ... FHu6x5Y3XU
Obok ścieżki dzwiękowej Leftovers chyba najlepsza serialowa muzyka ostatnich lat :)
Muzyka w Grze o tron też oczywiście była świetna. Tu akurat niczego nie zepsuli :)
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
kamilus
Milanista
Milanista
Posty: 3155
Rejestracja: 23 wrz 2013, 12:42
Lokalizacja: Białystok

Post autor: kamilus »

Niedawno słyszałem teorię spiskową, że Gra o Tron właśnie dlatego została tak skrócona, bo scenarzystom śpieszyło się do nowej roboty (SW). :) Ponoć HBO chciało dwa sezony po 10 odcinków, gdy tymczasem oni naciskali na jeden, 6-odcinkowy. A że stacja nie chciała końcówki całego serialu dawać komuś innemu, to było tak jak było.
Awatar użytkownika
bounty_fire
Milanista
Milanista
Posty: 2344
Rejestracja: 18 paź 2008, 10:17

Post autor: bounty_fire »

kamilus pisze:Niedawno słyszałem teorię spiskową, że Gra o Tron właśnie dlatego została tak skrócona, bo scenarzystom śpieszyło się do nowej roboty (SW). :) Ponoć HBO chciało dwa sezony po 10 odcinków, gdy tymczasem oni naciskali na jeden, 6-odcinkowy. A że stacja nie chciała końcówki całego serialu dawać komuś innemu, to było tak jak było.
i tego się boje, bo ten duet ma też kwiatki na koncie typu troja i przede wszystkim potwora jakim jest Wolverine Geneza i z tym co zrobili z Deadpoolem
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

Gzikuu pisze:Wiadomo, że łatwiej stworzyć bohatera w prozie niż w serialu, dlatego produkcję HBO można traktować bardzo z przymrużeniem oka, o ile czytało się Pieśni Lodu i Ognia. ;)
Akurat czytałem i to przed ekranizacją.
plakat33 pisze:Budowanie postaci Nocnego Króla. Cyk i po Nocnym Królu. Cyk i po Varysie, cyk i po Deneris, cyk i po Cersei i Jamie.
Ale czy to nie był znak rozpoznawczy tej sagi od początku? Ja przez 400 pierwszych stron książki byłem pewny, że Ned Stark jest bardzo ważną postacią. Myślał carlos o niedzieli, a Nedowi łeb ucięli. Rob Stark? Littlefinger? Król Joffrey?
miszcz pisze:carlos, nawet jeżeli finał w książce będzie ten sam co w serialu to i tak będzie to zupełnie inna historia. Finał Jamiego będzie miał sens. Finał Matki smoków czy wielkiej bitwy również.
Nie liczy się cel podróży tylko sama podróż. Wędrówka bohatera z punktu A do B będzie mieć sens. Motywacje i nagłe "twisty" też będą mieć sens. (..) Nie bez powodu wstawiłem wyżej mem z labiryntem. Oddaje on w 100% to co zrobiono z serialem. Nie wiem skąd wziąłeś pomysł o "słodkim finale", nigdzie czegoś takiego nie napisałem i nigdy czegoś takiego nie oczekiwałem :)
I ja to szanuję! Mogę się pod tym podpisać, bo jak sam wspomniałem te tempo było wręcz głupie. Bo widzisz, jak do tej pory z kimś gadałem to zarzuty były o co? Teściowa jest zła, bo Jon Snow został wydymany, a Arya nie dostała nic. Szwagierka jest zła, bo Denerys zabili. Ktoś inny twierdzi, że Jamie powinien zabić Cersei. Kolega, że Arya powinna być z Ogarem. No i takich zarzutów nie kupuję, bo jednak scenarzyści na pewno dostali zarys fabuły od Martina.
I nie, książki nie będą w 100% zgodne, bo jest tam sporo różnic. Z drugiej strony obstawiam, że na finał książkowy trzeba poczekać z 10 lat, a więc możemy go nie doczekać.
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 1036
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

carlos pisze:Ale czy to nie był znak rozpoznawczy tej sagi od początku? Ja przez 400 pierwszych stron książki byłem pewny, że Ned Stark jest bardzo ważną postacią. Myślał carlos o niedzieli, a Nedowi łeb ucięli. Rob Stark? Littlefinger? Król Joffrey?
Niby tak. Tylko bardziej chodzi o to, że zrobiono to wszystko na skróty, na zasadzie trzeba to wszystko już zakończyć więc lecimy bo szkoda czasu. Więc bach i wszystkie wątki kończymy w najprostszy możliwy sposób. Wielka wojna z umarlakami i w jeden odcinek kończymy. Sprawa załatwiona. Mała Arya ledwo co zipała w zamku ale później szybko się z niego wydostała, przeszła całą armię truposzy i zakończyła wszystko. Szybkie bzyknięcie Brjen z Tartu i kończymy wątek miłosny z królobójcą. Szybkie Drakaris i wątek Varysa również zakończony. Co tu zrobić z Deneris? Robimy z niej walniętą Targarjankę, która pali miasto i wszystkich ludzi więc na końcu najlepiej jakby Snow ją też utłukł i kończymy wątek. Jamie i Cercei? Giną w objęciach wyznając sobie miłość. Ogar kończy w płomieniach z bratem. A na końcu jeszcze wątek w którym Sam proponuje, żeby wprowadzić wybory i demokrację ( to chyba miało być zabawne ). I historia rozwiązana z Branem, Wroną, w sumie czymkolwiek się stał ale daje jasno do zrozumienia, że wiedział że zostanie królem albo jego celem była korona. Hahaha i to epickie spalenie żelaznego tronu. Pomijając już żenujące przedstawienie Królewskiej Przystani, która jakoś inaczej wyglądał z lotu ptaka niż wcześniej. Ale co tam. Ważne, że szybko wszystko skończyliśmy. Ten labirynt miszcza świetnie oddaje to co czuję. Sezon był słaby i słabo się skończył. Osobiście nie czułem specjalnych emocji ani jakiegoś zaskoczenia i jedyne co mi się podobało to sceny palenia całego miasta. To jest tylko moje prywatne odczucie. Podobnie jak to, że wyglądało jakby ostatni sezon robił zupełnie ktoś inny niż wcześniejsze sezony. Na zasadzie trzeba to skończyć więc dopisz panie szybko zakończenie i spadamy.
Awatar użytkownika
viacheslav
Milanista
Milanista
Posty: 214
Rejestracja: 28 lip 2005, 22:09
Lokalizacja: Toruń

Post autor: viacheslav »

Słodkie pierdolenie. Trzeba było przyspieszyć żeby zamknąć opowieść w 6 odcinkach. Hype się zrobił nieziemski i teraz wielu czuje się oszukanych. Dla mnie historia sens ma, a serial był spoko. 7/10 :)

***
Nawet jeśli, to można było użyć innego słowa :/
Ostrzeżenie.
Admin
***
Ostatnio zmieniony 08 cze 2019, 12:06 przez viacheslav, łącznie zmieniany 1 raz.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 1036
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

viacheslav pisze:Trzeba było przyspieszyć żeby zamknąć opowieść w 6 odcinkach.
Jak dla mnie można było nawet zredukować dłużyzny i zamknąć serial w 3 odcinkach albo za jednym zamachem smokami wszystko spalić co się da w 1 odcinku, a w drugim wymordować/dobić resztę, która przeżyła i też by miało sens :rotfl:
I trzeba było zamknąć w 6 odcinkach właściwie dlaczego. Dlaczego w 6, a nie w 4, 10 albo 12?
Serial był genialny, ale ostatni sezon nudny i chuj... wraz z zakończeniem :)
Adin
Milanista
Milanista
Posty: 1852
Rejestracja: 15 mar 2010, 14:28
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Adin »

Ostatni sezon był tragiczny i tyle w temacie.
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

Adin, jakieś argumenty?
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3929
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Tak po prawdzie to ostatnie dwa sezony były tragiczne. ;)
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
Gzikuu
Milanista
Milanista
Posty: 1733
Rejestracja: 05 gru 2009, 18:13
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Gzikuu »

miszcz pisze:Tak po prawdzie to ostatnie dwa sezony były tragiczne.
Oj, ale bitwę bękartów to Ty szanuj! ;) Ostatnia scena sezonu też wywołała u mnie ciarki. 7 sezonu oczywiście.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3929
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Bitwa była w 6. Zresztą jej koniec to zwykła kopia LOTR, tak jak postać Jona-Aragorna.

Koniec 7 sezonu to był dla mnie żart z logiki świata przedstawionego, zwłaszcza ta wyprawa za mur. Sezon 8 to po prostu kontynuował.
Dla przypomnienia: Martin odszedł z serialu w 4 sezonie, a materiał książkowy wyczerpał się do reszty w 6. To pokazuje umiejętności "scenarzystów". Nagle wtedy zaczęły się teleporty i żarty z logiki.

Polecam poniższe analizy i całą stronę. Zwłaszcza fanom książek.
https://fsgk.pl/wordpress/2019/05/pomyl ... ry-o-tron/
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
Qnen
Milanista
Milanista
Posty: 5700
Rejestracja: 11 paź 2003, 13:22
Lokalizacja: Krosno

Post autor: Qnen »

Ciężko oceniać serial po to totalnym blamażu ostatniego odcinka.... Ale Gra o Tron jest... była już kultową. Czekałem na każdy odcinek z wielkim ciśnieniem, zwłaszcza na 3 odcinek ostatniego sezonu. Nie zgadzam się, że był to totalny gniot. Oglądałem go na dobrym telewizorze, po ciemku i odcinek był dla mnie genialny. Moje odczucia, moja ocena. Odcinek piąty, również genialny, nie irytowała mnie przemiana Dany bo zauważyłem już jej początek po wygranej bitwie w Winterfell. Może ktoś się zawiódł, bo uwielbiał postać Matki Smoków a tymczasem musiał zmeniać swój pogląd na jej temat. Pozostałe odcinki się odbyły i pamięć o nich przeminęła. Pomijając ostatni, finał sezonu. Nie chcę się pastwić bo finał okazał się być totalnym nieporozumieniem. Skończył się włąściwie na scenie pojmania Tyriona bo reszta.... No właśnie reszta a tak naprawdę Jon Snow... Marnie wyszło, marnie zagrana postać, marna historia, marne pożegnanie kochanków, marna śmierć Królowej, marne zakończenie po obradach "okrągłego stołu". Same marności. Brakło jedynie Hibbitów, Elfów bądź Aslana, które pojawiają się przed napisami końcowymi.
Cały serial genialny ale zakończenie historii denne. Bez emocji. Z otwartą buzią, która wykrzykuje "co oni zrobili?"

Ale nic to. Oglądnijcie sobie Czarnobyl. Wstrząsający. W 100% pochłania Cię historia. Musicie zobaczyć.
Awatar użytkownika
viacheslav
Milanista
Milanista
Posty: 214
Rejestracja: 28 lip 2005, 22:09
Lokalizacja: Toruń

Post autor: viacheslav »

kazelot pisze:
miszcz pisze:Nowy sezon Gomorry rewelacyjny, jak zawsze zresztą :prayer:
Rewelacyjny bez Ciro ?
No co za... Super, że zachęcacie tu wszystkich do oglądania Gomorry i dodajecie, że główny bohater ginie w 4 sezonie. Nie mam słów.
Ostatnio zmieniony 12 cze 2019, 8:33 przez viacheslav, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3929
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Venomik pisze: I absolutnie genialne The Jinx.
Obejrzałem to w końcu i podpisuje się pod tym co napisałeś. Wciągnęło jak cholera.
Pewnie Ameryki nie odkryje, ale jestem przekonany, że wyznanie w łazience było zwyczajnie celowe. :)

Swoją drogą, dziwne że ludzie od American Crime Story nie zrobili o tym sezonu. Pewne elementy przypominają show stworzony podczas procesu OJ, a inne mogłyby być użyte jak postać Andrew Cunanana, która została pokazana wręcz w genialny sposób.
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
Janusz Cebula
Milanista
Milanista
Posty: 115
Rejestracja: 03 lut 2019, 22:38

Post autor: Janusz Cebula »

Ostatnio skończyłem drugie sezony Dark i Mindhuntera od Netflixa. Mogę polecić obydwa tytuły. Pierwszy jest trochę zagmatwany i musiałem jeszcze raz na nowo obejrzeć 1 sezon żeby przypomnieć sobie całą sprawę, ale przyjemnie się oglądało. Polecam dla tych co lubią różne teorie i sci-fi.
Mindhunter opowiada o agentach FBI, którzy rozmawiają z seryjnym zabójcami. Dla fanów kryminałów będzie idealny.
ODPOWIEDZ