12.03.2006, godz. 20:30, stadion Delle Alpi, Turyn
29. kolejka Serie A 2005/06
       
Juventus 0 : 0 Milan
 
 
Buffon Dida
Zebina (14' Costacurta)  Stam
Thuram  Nesta
Cannavaro Kaladze
Chiellini  Serginho
Mutu 68'  Gattuso
Emerson Pirlo
Vieira (78' Ambrosini) Seedorf
Nedved Kaká
Ibrahimovic (46' Del Piero) Shevchenko
Trezeguet (66' Gilardino) Inzaghi
   
Ławka Ławka
Abbiati Kalac
Balzaretti Jankulovski
Blasi Vogel
Giannichedda Rui Costa
Camoranesi  
Zalayeta  
Trener Trener
Capello Ancelotti
 
3 1
6 4
3 3
25 20
2 4
51% 49%
1 4
0 0 (1)
 
sędziował: De Santis (Rzym), widzów 40 000
Mecz Juventus - Milan był największym szlagierem 29. kolejki Serie A. Milan - chcąc przedłużyć szanse na scudetto - musiał ten mecz wygrać. Każdy inny wynik był korzystny dla Juventusu. Mediolańczycy zapowiadali przed spotkaniem, że zamierzają zagrać równie dobrze jak przeciwko Bayernowi w Lidze Mistrzów i że ich celem jest wywiezienie z Delle Alpi trzech punktów.
Ancelotti wciąż nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Maldiniego. Jego miejsce na środku obrony zajął Gruzin Kakha Kaladze, mający za sobą kilka niezwykle udanych spotkań. W zespole gospodarzy największym osłabieniem był brak Zambrotty.
Poziom meczu na pewno zawiódł widzów zgromadzonych na stadionie i przed telewizorami. Stroną przeważającą byli mediolańczycy; gracze Juve sprawiali wrażenie jakby ich celem był remis a nie zwycięstwo. Już w 2. minucie szansę na gola miał Shevchenko, ale uderzył zbyt lekko by zaskoczyć Buffona. Chwilę potem okazję miał Trezeguet, ale nie zdołał opanować piłki. W 16. minucie urazu doznał Stam i Ancelotti zmuszony był wprowadzić w jego miejsce 40-letniego weterana włoskich boisk - Alessandro Costacurtę. Negatywnym bohaterem spotkania był sędzia spotkania De Santis, który kilkakrotnie odgwizdywał spalone Inzaghiego, podczas gdy w rzeczywistości ich nie było. W 21. minucie ładną akcję przeprowadził Serginho, podał do Shevchenko, ale uderzenie Ukraińca przypadkowo zatrzymało się na Inzaghim. Do końca pierwszej połowy nie zdarzyło się już nic ciekawego. Do przerwy Milan remisował z Juventusem 0:0.
W czasie przerwy dokonana została jedna zmiana. Fabio Capello zdjął z boiska kompletnie niewidocznego Ibrahimovica i wprowadził w jego miejsce Del Piero. To jednak nie zmieniło przebiegu spotkania. Mecz nadal był nudny i toczył się pod lekkie dyktando Milanu. W 52. minucie Shevchenko podał do Inzaghiego i tylko ofiarna interwencja Chielliniego sprawiła, że Pippo nie znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Juventusu. W 65. minucie Milanowi należał się rzut karny - po strzale Nesty Emerson zagrał ręką we własnym polu karnym, ale arbiter nie dostrzegł przewinienia Brazylijczyka. Protesty Nesty zakończyły się dla niego karą w postaci żółtej kartki. Dwadzieścia minut przed końcem meczu drugą żółtą kartkę - w efekcie czerwoną - zobaczył Gattuso i od tej pory Milan zmuszony był grać w dziesiątkę. W 75. minucie na bramkę Didy strzelał aktywny dziś Nedved, ale bramkarz Milanu nie dał się zaskoczyć. Wynik już nie zmienił się i ostatecznie Milan zremisował z Juventusem 0:0.
Wynik ten na pewno bardziej satysfakcjonuje drużynę gospodarzy, która jest krok od mistrzostwa Włoch. Milan powinien się teraz skupić na walce o drugą lokatę, gwarantującą bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. W następnej kolejce "rossoneri" zmierzą się na wyjeździe z Udinese.



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone