29.10.2005, godz. 20:30, San Siro, Mediolan
10. kolejka Serie A 2005/06
       
Milan 3 : 1 Juventus
Seedorf 14', Kaká 26', Pirlo 45', Trezeguet 76'
 
Dida Chimenti
Stam (41' Chiellini ) Pessotto
Nesta   Thuram
Maldini Cannavaro
Serginho Zambrotta
Gattuso (58' Mutu) Camoranesi
Pirlo Emerson
Seedorf (86' Kaladze)  Vieira
Kaká (71' Del Piero) Nedved
Inzaghi (69' Vieri ) Trezeguet
Gilardino (80' Cafu) Ibrahimovic
   
Ławka Ławka
Kalac Abbiati
Costacurta Kovac
Vogel Giannichedda
Rui Costa Zalayeta
   
   
Trener Trener
Ancelotti Capello
 
6 4
3 1
6 2
20 30
6 1
58% 42%
2 3
0 0
 
sędziował: Bertini (Arezzo), widzów 79 706
W sobotni wieczór na San Siro doszło do pojedynku na szczycie w Serie A. Zajmujący drugie miejsce w tabeli Milan zmierzył się z liderem - Juventusem Turyn. Do składu Milanu powrócił po kontuzji Alessandro Nesta. Niestety do gry nie był zdolny Andriy Shevchenko. Juventus zagrał w praktycznie najmocniejszym składzie (niezdolni do gry byli jedynie Buffon i Abbiati).
Mecz nie przyniósł spodziewanych emocji - Milan okazał się drużyną zdecydowanie lepszą i już po pierwszej połowie było pewne, że trzy punkty pozostaną w Mediolanie. Pierwszy gol padł w 14. minucie, kiedy to po strzale Seedorfa (i rykoszecie od Thurama) piłka przelobowała Chimentiego. Od tej pory mecz toczył się całkowicie pod dyktando "czerwono-czarnych". Pomoc Milanu zdominowała środkową strefę boiska, Emerson i Vieira zostali wyłączeni z gry. Bardzo dobrze spisywał się Kaka, który był nie do powstrzymania dla rywali. Świetnie prezentował się także Gattuso, jak zwykle walczący o każdą piłkę i nigdy nie cofający nogi. W 26. minucie było już 2:0. Po zamieszaniu w polu karnym ładnym strzałem z pierwszej piłki popisał się Kaka i Chimentiemu nie pozostało nic innego, jak tylko wyjąć piłkę z bramki. Juventus grał bardzo słabo, beznadziejnie spisywała się jego formacja ofensywna, która w pierwszej połowie nie potrafiła stworzyć żadnego zagrożenia pod bramką Didy. Tymczasem Milan nadal atakował i przyniosło to efekt w 45. minucie. Po faulu na Kace arbiter podyktował rzut wolny. Pirlo zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę Juve, Chimenti wyraźnie spóźnił się z interwencją i było już 3:0. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza część meczu.
W drugiej połowie Milan nadal dominował, zaś podopieczni Capello wyglądali na pogodzonych z porażką. Z niezbyt dobrej strony pokazał się Mutu, który w brutalny sposób zaatakował Nestę i omal nie skończyło się to bójką na boisku. Piłkarze Juventusu nie mieli żadnego pomysłu na grę, w ich szeregach na wyróżnienie nie zasłużył kompletnie żaden piłkarz. Bliski podwyższenia wyniku był Seedorf, ale jego silne uderzenie z linii pola karnego przeleciało nad poprzeczką bramki gości. Chwilę później padł honorowy gol dla przybyszy z Turynu. Po zagraniu Vieiry w odpowiednim miejscu znalazł się Trezeguet i zdołał umieścić piłkę w siatce. Milan - Juventus 3:1. Do końca spotkania wynik już nie zmienił się i tym samym Milan odniósł bardzo cenne (i jak najbardziej zasłużone) zwycięstwo, zbliżające go do Juventusu na dystans dwóch punktów. W następnej kolejce "rossoneri" zmierzą się z Udinese. Wcześniej czeka ich mecz Ligi Mistrzów z PSV Eindhoven.



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone