08.05.2005, godz. 15:00, San Siro, Mediolan
35. kolejka Serie A 2004/05
       
Milan 0 : 1 Juventus
Trezeguet 28'
 
Dida Buffon
Cafu Pessotto
Nesta  Thuram
Stam Cannavaro
Maldini  Zambrotta
Gattuso (60' Birindelli) Camoranesi
Pirlo (46' Serginho)  Emerson
Seedorf (66' Rui Costa) (80' Blasi ) Appiah
Kaká Nedved
Shevchenko Del Piero
Tomasson (55' Inzaghi) (76' Zalayeta) Trezeguet
   
Ławka Ławka
Abbiati Chimenti
Costacurta Montero
Ambrosini Kapo
Crespo Olivera
   
   
Trener Trener
Ancelotti Capello
 
2 6
5 2
4 0
23 9
5 1
55% 45%
1 3
0 0
 
sędziował: Collina (Viareggio), widzów 79 232
W 35. kolejce Serie A doszło do szlagierowego spotkania pomiędzy Milanem i Juventusem Turyn. Zwycięzca tego meczu z pewnością mocno przybliżał się do zdobycia mistrzostwa Włoch. Niestety "rossoneri" przegrali, choć z przebiegu rywalizacji, nie zasługiwali na porażkę. Tym samym Juventus oddalił się od Milanu na trzy punkty. Do końca sezonu pozostały jednak jeszcze trzy kolejki, w których wszystko się może zdarzyć...
Mecz od początku toczył się w szybkim tempie. Nieco lepiej prezentowali się goście, ale ogólnie spotkanie było bardzo wyrównane. Pierwsza groźna akcja miała miejsce dopiero w 19. minucie. W dobrej sytuacji znalazł się Shevchenko, ale Buffon dobrze wyszedł z bramki i zapobiegł niebezpieczeństwu. Dziewięć minut później było 1:0 dla Juventusu. Po akrobatycznym podaniu Del Piero do piłki dopadł Trezeguet i uprzedzając Stama, głową wpakował piłkę do siatki. Do końca pierwszej połowy na boisku trwała zażarta walka, ale żaden z zespołów nie potrafił sobie stworzyć czystej sytuacji. Słabo, podobnie jak w meczu z PSV, grał Seedorf. Nienajlepiej prezentował się też Pirlo. Do przerwy Juventus prowadził na San Siro z Milanem 1:0.
W czasie przerwy Ancelotti dokonał jednej zmiany: Serginho zmienił Pirlo. Milan zagrał o wiele lepiej niż w pierwszej części, Juventus bronił się jednak skutecznie. Spotkanie nadal toczyło się w szybkim tempie, widać było że "rossonerim" zależy na doprowadzeniu do wyrównania. W 55. minucie doszło do drugiej zmiany w ekipie Milanu: na boisku pojawił się Inzaghi, zastępując niewidocznego Tomassona. Chwilę po pojawieniu się na murawie "Superpippo" miał doskonałą okazję na gola. Po podaniu Shevchenki Inzaghi znalazł się w sytuacji sam na sam z Buffonem, ale bramkarz Juventusu wykazał się znakomitą interwencją. Milan atakował coraz śmielej, Juventus ograniczył się do obrony, wyczekując odpowiednich momentów do kontrataków. W 65. minucie szczęście dopisało Didzie; po uderzeniu Del Piero piłka trafiła w poprzeczkę. Dziesięć minut później miało miejsce kontrowersyjne wydarzenie. W polu karnym Juventusu Zambrotta faulował Cafu, ale sędzia nie dostrzegł przewinienia i nie podyktował rzutu karnego. Kilka minut potem gracze Milanu znów domagali się karnego - po strzale Cafu, piłka trafiła w rękę interweniującego Cannavaro. Wydaje się jednak, że sędzia podjął dobrą decyzję, nie dyktując w tej sytuacji "jedenastki". Milan do końca atakował, ale brakowało mu szczęścia. Juventus wywiózł więc z San Siro trzy punkty i jest już bardzo bliski mistrzostwa Włoch 2004/2005.
W następnej kolejce Milan zmierzy się na wyjeździe z Lecce.



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone