09.12.2001, godz. 20:30, stadion San Siro, Mediolan
14. kolejka Serie A 2001/02
       
Milan 1 : 1 Juventus
Shevchenko 23', Del Piero 47'k
 
Abbiati Buffon
Helveg   Thuram
Costacurta   (45' Zenoni)  Montero
Chamot Iuliano
Maldini Pessotto
Gattuso Zambrotta
Albertini Tacchinardi
Umit  (72' Contra) (80' Conte)    Davids
Rui Costa (46' Zalayeta)  Nedved
Javi Moreno  (65' Simone) Del Piero
Shevchenko Trezeguet
   
Ławka Ławka
Rossi Rampulla
Roque Junior Ferrara
Laursen Maresca
Kaladze Amoruso
Donati  
   
Trener Trener
Ancelotti Lippi
 
sędziował: Paparesta (Bari), widzów: 81 691


Komentarz:
Podobno derby Italii to mecze Juventusu z Interem. Niby dlatego, że to jedyne zespoły, które zawsze grały w Serie A. Jednak wielu widzi to inaczej. Według większości prawdziwe derby Italii to spotkania dwóch najbardziej utytułowanych zespołów Włoch - Juventusu i Milanu. I właśnie te dwa zespoły spotkały się w niedzielny wieczór. Oba osłabione. W drużynie gospodarzy zabrakło Redondo, Ambrosiniego, José Mari, Serginho i przede wszystkim Filippo Inzaghiego, który przybył właśnie z Turynu. W drużynie Juventusu nie mogli zagrać Tudor, Salas i O'Neill. Ancelotti postawił na doświadczoną linię obnrony: Helveg - Costacurta - Chamot - Maldini. Za Serginho zagrał Turek Umit a lukę po Inzaghim miał wypełnić Hiszpan Javi Moreno.
Lepiej zaczęli goście. Od razu "usiedli" na graczach Milanu. Jednak rossoneri znakomicie radzili sobie z atakami Juventusu. Pierwszy (i jak się potem okazało jedyny) groźny strzał w pierwszej połowie dla Juve oddał Del Piero. Z rzutu wolnego z około 20 metrów przerzucił piłkę nad murem i tylko wspaniała parada Abbiatiego uchroniła Milan od utraty gola. Później Juventus próbował ale albo obrońcy blokowali akcje albo strzały (2 razy Del Piero) były bardzo niecelnie. Aż wreszcie nadeszła 23. minuta... Shevchenko przyjął piłkę na czterdziestym metrze mimo asysty dwóch rywali, minął dwóch kolejnych, spojrzał w biegu w stronę bramki i uderzył. Piłka przeleciała nad starającym się interweniować Buffonem i wpadła wprost w okienko bramki! Gol roku! Od razu pojawiły się głosy przypominające podobną bramkę genialnego Marco Van Bastena. Od tej chwili Milan całkowicie przejął inicjatywę. W 39' szybkie wyjście rossonerich: Albertini zagrywa na lewą stronę, Javi Moreno głową zagrywa na pole karne a Umit efektowną główką zmusza Buffona do wysiłku. Zaraz potem Sheva zagrał piętą do Umita a ten oddał piłkę do Rui Costy. Portugalczyk jednak nie potrafił opanować futbolówki. Sytuację próbował ratować Albertini ale nieczysto trafił w piłkę. Drugą połowę Juventus zaczął już bez bezbarwnego Nedveda, który pokazał się tylko raz - nieudolnie próbując wymusić karnego. Jego miejsce zajął Zalayeta, który już w pierwszej akcji zarobił karnego... Urugwajczyk próbował dojść do piłki w polu karnym ale uprzedził go Maldini. Zalayeta rzucił się wtedy i sędzia dał się nabrać. Paparesta sugerował, że Maldini faulował piętą... Wtedy zawrzało - najbardziej protestowała "Stara Gwardia". Sędzia pozostał nieugięty. Takiego prezentu Del Piero nie mógł nie wykorzystać. Tak więc w 47' było 1:1 po jedynym, jak się później okazało, strzale Juventusu w drugiej połowie. Milan ruszył do ataku ale Juventus miał furę szczęścia. Niestety sędzia zaczął się gubić i nie podyktował karnego po tym, jak Thuram zastawił drogę Shevie. Po chwili Shevchenko uciekł obrońcom i wychodził sam na sam z Buffonem. Ale sędzia gwizdnął spalonego... niesłusznie. W 63' Sheva ograł dwóch rywali i podał do Javi Moreno, który z bliska trafił w Buffona. Gracze Juve sygnalizowali, że Shevchenko zagrywał zza linii końcowej, co po meczu potwierdził sam Ukrainiec. Po tej akcji Simone zastąpił Moreno. Później groźną akcję trójki Rui Costa - Simone - Sheva przerwali obrońcy. W 76' Shevchenko został sfaulowany przed polem karnym, ale ani strzał Albertiniego ani dobitka Shevy nie przyniosły rezultatu. W 80' Contra, który pojawił się w międzyczasie za Umita, uderzył z woleja pod poprzeczkę ale Buffon złapał piłkę. Do samego końca Milan próbował przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Na 3 minuty przed końcem Sheva odebrał piłkę Del Piero, ograł 3 obrońców i zagrał do Simone - niedokładnie. Jeszcze w doliczonym czasie Milan miał szansę z rzutu wolnego ale Sheva trafił w mur.
Milan stracił 2 punkty. Nie ma co ukrywać, że zadecydował o tym błąd arbitra. Juventus oddał w każdej z części meczu tylko po jednym strzale. Karny z kapelusza i gol spowodował, że przez całą drugą połowę goście tylko się bronili. Poczynaniom Juventusu, zwłaszcza w końcówce, towarzyszyły gwizdy. Po meczu Zalayeta i Lippi zgodnie twierdzili, że karny był słuszny... Lippi nawet powiedział, że powtórka utwierdziła go w przekonaniu o słuszności decyzji Paparesty... Dziwne, że tak zasłużony szkoleniowiec nie potrafi przyznać, że nie przegrał tylko dzięki pomocy sędziego... Szkoda, że rozgrywającemu fantastyczny mecz Shevchence wyszedł tylko jeden taki wspaniały strzał. Teraz dwumecz z Rzymianami: Lazio w Coppa Italia i Romą w lidze. I Romę trzeba pokonać bo Inter ucieka...




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone