CRISTIAN ZAPATA DLA LA GAZZETTA DELLO SPORT


Gryzie go to. I to jak gryzie. "Były znacznie gorsze przypadki od mojego i gola przyznawano strzelcowi. A tak pozostaje gorycz w ustach". Zabierzcie mu wszystko, nawet zegarek (złoty) - to, co może sobie bez trudu odkupić. Ale nie gola: Cristian Zapata wie, że dla obrońcy to rzadka i bezcenna rzecz. Poza tym to był jego pierwszy dla rossonerich i pierwszy w Europie. Ale nic z tego, UEFA nie dba o romantyzm: mecz Milan - Celtic wprowadził do archiwów samobója Izaguirre'a, a nie trafienie Cristiana. "Męczy mnie to, bo tego gola odbieram jako swojego". Poczucie to schodzi jednak na bok, kiedy Cris przyznaje: "Tak czy siak, ten gol otworzył nam drogę do zwycięstwa i to się liczy. To trzy punkty świetne dla morale tuż przed potyczką z tak trudnym rywalem jak Napoli".

Napoli to w rzeczywistości hasło zbiorcze. Dla Zapaty to będzie mecz w meczu: ten przeciwko Higuainowi. Cristian mówi o tym już od ostatniego gwizdka w środę, a teraz, kiedy zostało kilka godzin, posyła szelmowski uśmiech: "Mieliśmy do pogadania w reprezentacji..." To było 7 czerwca w meczu Argentyna - Kolumbia w ramach eliminacji do mistrzostw świata: Higuain pędzi z werwą na Zapatę i wychodzącego bramkarza Ospinę, Zapata robi zasłonę ciałem i dostaje kopniaka od upadającego Argentyńczyka. Reakcja: kopniak dla leżącego Higuaina. Wynik: obaj wyrzuceni z boiska. "Nie jestem kimś, kto chowa urazę. Chcę po prostu wykonywać swoją pracę".

Strzelanie goli to niezupełnie pańska praca. Jakieś odczucia?
"Jeśli nie liczyć tego, że zrobili z tego gola samobójczego, jestem szczęśliwy. Szczęśliwy z tego, że jestem w Milanie. Moim celem było to, by mnie wykupiono i udało się. Teraz chcę wygrać z tą drużyną jakieś trofeum".

Napoli będzie trudnym rywalem w walce o scudetto.
"Mamy dobrą okazję wrócić na właściwą drogę w lidze. Milan ma znaczących graczy i musimy wygrać za wszelką cenę. Rywale są jeszcze silniejsi niż przed rokiem, ale w meczu z Borussią Napoli mnie nie przestraszyło".

Dużo zależy również od obrony, co pokazała miniona środa.
"Zawsze staramy się dać z siebie wszystko. Czasem ci się to udaje, a czasem nie. Ale na pewno przeciwko Celticowi udowodniliśmy z Mexesem, że jesteśmy świetnym duetem środkowych obrońców".

"Problem" polega na tym, że nastaliście po Thiago Silvie i Nescie.
"Moim zdaniem nie ma żadnego problemu. Oni bardzo dobrze zapisali swoją historię, a my napiszemy własną. Nigdy mnie to nie martwiło".

Nie martwi pana nawet to, że Milan jest opisywany jako zespół z niższej półki niż Juve i Napoli?
"Juve jest silniejsze, ale jesteśmy w stanie walczyć do samego końca o scudetto".

Co pan myśli, kiedy słyszy, że obrona rossonerich nie funkcjonuje?
"Podsumowania robi się na końcu. Ciężko pracując znajdziemy solidność i regularność".

Dwa sezony temu spadał pan z ligi z Villarreal. Bał się pan, że zniknie ze sceny?
"Nie, nigdy. Życie stale daje różne możliwości. Gdyby nie zgłosił się po mnie Milan, zrobiłby to ktoś inny. Wiedziałem, że się podniosę".

A u rossonerich spotkał pan ponownie Allegriego, którego znał pan z Udine.
"Dla mnie to była dodatkowa wartość. Bardzo mi pomógł: w Hiszpanii straciłem trochę wiary w siebie, a on sprawił, że ją odzyskałem. Znał mnie i wiedział, w jaki ton uderzyć".

Od którego obrońcy nauczył się pan najwięcej w swojej karierze?
"Od Sensiniego w Udine. Pokazał mi właściwą drogę, kiedy przybyłem z Kolumbii. We Włoszech futbol jest zupełnie inny".

Czy Boateng odszedł z powodu rasizmu?
"Nie, nie wydaje mi się. To problem, który nie dotknął mnie nigdy bezpośrednio, lecz istnieje. Myślę, że wynika on przede wszystkim z ignorancji".

Stracił pan również swojego przyjaciela i kolegę z formacji - Yepesa.
"Gdyby to zależało ode mnie, zatrzymałbym go, ale szanuję decyzję klubu".

A propos kolegów: lepszy Balotelli czy pański "przyjaciel" Higuain?
"Miałem szczęście grać z takimi piłkarzami jak Falcao, Di Natale i Mario. Muszę powiedzieć, że na treningu najwięcej problemów stwarzał mi 'el loco', wariat - jak go nazywam".

Proszę wybaczyć, ale o kim pan mówi?
"A jak myślicie...?"

Domyślamy się.


tłumaczenie: TomekW


 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone