"SZEWCZENKO INACZEJ"

Andrij Szewczenko już rozpoczął przygotowania do sezonu z Milanem, gdzie trafił za 25 milionów dolarów z Dynama Kijów. Jeszcze przed wyjazdem do Mediolanu najlepszy piłkarz Ukrainy udzielił ciekawego wywiadu dla rosyjskiej gazety "Sport-Express". Poniżej przedstawiamy jego fragmenty.

Jeżeli nie zostałbyś piłkarzem, to czym byś się zajmował?
Uprawiałbym jakiś inny sport. Jako chłopiec próbowałem grać w hokeja i tenisa. Te dyscypliny do dzisiaj bardzo mi się podobają.

Twoje wymarzone wakacje?
Wszędzie tam, gdzie jest ciepło. Byłem już w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w Tajlandii, a ostatniej zimy odwiedziłem Szeszele.

Jak najchętniej spędzasz czas na wakacjach?
Śpiąc, a także leniuchując nad brzegiem morza.

Lubisz czytać książki?
Ależ oczywiście. Przede wszystkim krymianły i książki historyczne. Jestem wielbicielem prozy Dumasa.

Kiedy zamierzasz się ożenić?
Małżeństwa nie mam w planach przynajmniej na najbliższe kilka lat.

Dlaczego?
Która żona byłaby zadowolona z męża, którego ciągle nie ma w domu, bo albo jest na zgrupowaniach, albo na meczach wyjazdowych.

Co na to Twoja dziewczyna?
Na razie nie mam dziewczyny.

Jesteś typem człowieka, który łatwo wydaje pieniądze?
Niestety tak. Kiedy widzę coś co mi się podoba, natychmiast to kupuję. Dopiero po pewnym czasie sam siebie pytam: I po co ja to kupiłem?

Umiesz opowiadać dowcipy?
Tylko te śmieszne. Przykład? W tym samym domu mieszkały dwie rodziny Iwanowów. Jednemu akurat się zmarło, a drugi wyjechał na wycieczkę do Afryki i stamtąd postanowił przesłać żonie telegram. Lecz listonosz się pomylił i dostarczył wiadomość wdowie po drugim Iwanowie. Ta czytała telegram, będąc blisko omdlenia: Wszystko w porządku. Stop. Dotarłem bez problemów. Stop. Jest zbyt ciepło. Stop. Przykro mi, że nie ma cię ze mną. Stop. Iwanow.

Jaki był Twój pierwszy samochów?
Kiedy miałem 18 lat kupiłem Żiguli. Później przesiadłem się do Mercedesa 230. Obecnie jeżdżę Range Roverem - to idealne auto na ukraińskie nierówne drogi.

Co pijasz najchętniej?
Czerwone wino i piwo.

Palisz?
Przestałem pięć lat temu. Przed przyjściem do Dynama Kijów paliłem regularnie, ale od kiedy stałem się zawodnikiem poważnego klubu, zmieniłem kilka swoich przyzwyczajeń.

Kiedy ostatni raz płakałeś?
W zeszłym roku. Po porażce z Juventusem Turyn w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Jak krótko scharakteryzowałbyś siebie?
Poczciwy i towarzyski.

Co denerwuje się u innych?
Zarozumiałość.

 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone