Serginho dla ‘Forza Milan!’


Które spotkanie uważasz za najlepsze w twoim wykonaniu?
Niewątpliwie to rozegrane w Manchesterze. Po kilku trudnych latach klub zbudował silny zespół, który wywalczył Ligę Mistrzów pokonując naszego odwiecznego rywala, Juventus.

Przypomnijmy, że wykonywałeś jedną z jedenastek, pokonując Buffona...
Strzelałem w pierwszej serii. Kto wie, czy nie stało przede mną najtrudniejsze zadanie, obok strzelającego w ostatniej serii. Zachowałem jednak zimną krew i trafiłem do siatki ku radości naszych kibiców.

Kiedy z kolei sięgnąłeś dna?
Jeszcze kilka miesięcy temu bez wątpienia odpowiedziałbym, że w La Coruni. Ta wpadka na długo pozostała w naszych głowach. Niestety przebiła ją porażka ze Stambułu. To fatalne wspomnienie. Dodajmy do tego jeszcze przestrzelony rzut karny... i nie mam wątpliwości, że właśnie to spotkanie było najczarniejsze.

Najbardziej wstydliwy moment twojej kariery?
Niełatwo było podczas pierwszego sezonu pod wodzą Ancelottiego, gdy rozgrywaliśmy słabe spotkania, których kulminację stanowiła porażka z Bologną. Widok opuszczających stadion kibiców, którzy wywiesili transparent stanowiący protest w naszym kierunku, był dla mnie bardziej bolesny, niż wstydliwy.

Rozegrałeś w barwach Milanu wiele spotkań. Które było najbardziej niecodzienne?
Jak można odpowiedzieć inaczej, niż zwycięstwo 6:0 nad Interem? Na ławce trenerskiej zasiadali Mauro Tassotti i Cesare Maldini, który był dla mnie niczym ojciec. To, że mogłem im oraz naszym kibicom podarować taki wieczór, jak ten z 11. maja 2001 roku, pozostanie na zawsze miłym wspomnieniem. Także mi dane było trafić wówczas do bramki, z czego niezmiernie się cieszę.

Najbardziej szczęśliwa i nietypowa bramka, jaką kiedykolwiek zdobyłeś?
Ta z meczu z Cagliari sprzed kilku miesięcy. Wcześniej nie zdarzyło mi się zdobyć bramki tuż przed końcowym gwizdkiem i sprawiło mi to wielką radość. Do tego nie było łatwo złożyć się do strzału z woleja i umieścić piłkę pod poprzeczką. Także bramka zdobyta w ostatnim meczu z Udinese była dość szczególna, gdyż piłka po moim uderzeniu miała dość... diabelską trajektorię lotu.

A najbardziej spektakularna?
Wśród tych najpiękniejszych umieściłbym swoją pierwszą bramkę zdobytą w barwach Milanu i ostatnią zdobytą na San Siro. Ta pierwsza padła w Bari 18. września 1999 roku. Wyszedłem sam na sam z bramkarzem, uderzyłem bardzo precyzyjnie i... po brazylijsku. Ta druga została zdobyta w maju w meczu z Palermo po pięknym strzale z ziemi pod poprzeczkę, po wspaniałym odegraniu piętką przez Crespo.

Jest jakieś spotkanie Milanu, które chciałbyś cały czas rozgrywać na nowo?
Wspaniałe ze względu na zaprezentowaną grę, jak i sam wynik było wygrane spotkanie z Juventusem sprzed dwóch sezonów. Spotkanie to miało ważne znaczenie w walce o scudetto. Wygraliśmy 3:1 dominując przez 90 minut na boisku, zdobywając piękne i spektakularne bramki. Tego wieczora nie było mocnych na Milan.

A na arenie międzynarodowej które ze spotkań pozostaje najpiękniejsze?
La Coruna przywodzi nie tylko niemiłe wspomnienia, ale również i te przeciwne. Niezapomniany był nasz występ z sezonu 2002/03, jeden z najbardziej spektakularnych i radosnych w mojej karierze. Idealny mecz.

Z kolei najgorsze ligowe wspomnienie?
Najgorszy, a zarazem najbardziej bolesny był rozegrany w maju mecz z Juventusem, który praktycznie przesądził o scudetto dla naszych rywali. To prawda, że trudny miesiąc, jaki był wówczas za nami, stanowi dla nas jakąś wymówką, jednak nie potrafiliśmy w trakcie spotkania zagrać swojego.

Które ze spotkań rozegranych zagranicą wspominasz z żalem?
Po zdobyciu Pucharu Mistrzów i Superpucharu Europy w 2003 roku mocno liczyliśmy na zdobycie trzeciego trofeum w postaci Pucharu Interkontynentalnego. W Japonii w meczu z Boca Juniors byliśmy jednak bardzo spięci, a rywal robił swoje. Fatalny wieczór, fatalne spotkanie.

Którego piłkarza nie grającego w Milanie podziwiasz najbardziej pod względem wyszkolenia technicznego?
Zawsze z przyjemnością oglądam grę Zidane'a. To naturalne, że pod koniec kariery zdarza mu się więcej przerw, jednak styl jego gry oraz technika pozostają niepowtarzalne.

Który stadion, poza San Siro, fascynuje cię najbardziej?
We Włoszech zawsze lubię grać na Stadio Olimpico, imponującym i emocjonującym obiekcie. Z innych względów lubię stadion Old Trafford: kiedy myślę o Manchesterze, serce mocniej mi bije.

Które barwy klubowe przyprawiają cię o dreszczyk emocji?
Być może nie będę zbyt oryginalny, jednak to barwy Realu Madryt są czymś fascynującym dla nas piłkarzy. Zakładało je wielu znakomitych piłkarzy, przynależą do wyjątkowego klubu... do czasu, gdy przed dwudziestu laty zrodził się wspaniały Milan, który przez ten okres zdobył wszystko.

Który trener i sędzia wydają ci się szczególnie sympatyczni?
Przychodzą mi na myśl dwa nazwiska niezwiązane z włoskimi rozgrywkami. Spośród trenerów cenię bardzo Arsene'a Wengera z Arsenalu za jego styl i sposób zachowania, a także umiejętności. Jeśli zaś chodzi o arbitrów ceniłem Niemca Merka, zawsze prowadzącego zawody na równym poziomie, zachowującego spokój w obu spotkaniach, w jakich nam gwizdał: w finale w Manchesterze przeciwko Juventusowi i w ostatnich euroderby Mediolanu przerwanych przed czasem.

Co ci się podoba w twojej grze, co zaś z kolei chciałbyś poprawić?
Odpowiedź jest prosta: jestem zadowolony, gdy wnoszę coś do gry, negatywnie zaś oceniam swoją postawę, gdy tak się nie dzieje.

Co robiłbyś w życiu, gdybyś nie został piłkarzem?
Chciałbym zostać lekarzem, gdyż uważam, że pomaganie innym jest przyjemną rzeczą. Uśmierzanie bólu cierpiącym, leczenie ich. To piękne móc mieć taki wpływ na życie innych.

Jakie są twoje marzenia związane z zawodową przyszłością?
Nie zaplanowałem sobie jeszcze przyszłości, ale chcę pozostać przy piłce. Bardziej niż trenerem, bo to stresujący zawód, chciałbym jednak zostać skautem wyszukującym nowe talenty. Być może właśnie tym będę się zajmował w przyszłości.

W jaki sposób chciałbyś zostać zapamiętany przez kibiców Milanu?
Przede wszystkim chciałbym, by zapamiętali mnie jako człowieka. Z kolei jeśli chodzi o stronę czysto sportową jako ktoś, kto gwarantował emocje.

Twoje motto?
Serce i szybkość!

tłumaczenie: dezali



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone