PHILIPPE SENDEROS DLA FORZA MILAN!




Jak spędziłeś dni poprzedzające twój przyjazd do Milanello?
Byłem całkowicie spokojny. Działacze Arsenalu poinformowali mnie o zainteresowaniu ze strony Milanu, pytając, czy jestem nią zainteresowany. Bez cienia zawahania odpowiedziałem, że chcę zagrać w Milanie za wszelką cenę. Żartując dodałem nawet, że w razie potrzeby jestem gotów dotrzeć do Mediolanu na piechotę.

Nie miałeś cienia wątpliwości?
Absolutnie nie. Czekałem jedynie na osiągnięcie porozumienia przez oba kluby.

Dlaczego akurat Milan?
Z prostej przyczyny, uważam, iż dołączyłem do jednego z najsilniejszych i najlepiej zorganizowanych klubów świata, jest to widoczne gołym okiem. W zaledwie kilka dni przekonałem się co oznacza gra dla Milanu. Tutaj przewiduje się i zaspakaja wszystkie potrzeby zawodników, naszym zadaniem jest poświęcenie swojej uwagi tylko i wyłącznie na treningach i grze w piłkę.

Jakim typem piłkarza jesteś?
Jestem środkowym obrońcą, gram na tej pozycji od początku mojej kariery. Myślę, że jedną z moich cech charakterystycznych jest dobra gra głową. Uważam, że w przypadku obrońców kluczową rolę odgrywa dobra komunikacja z partnerami z zespołu. Środkowi obrońcy, obok bramkarzy, mają bowiem najlepszy przegląd sytuacji na boisku. Wzajemna komunikacja umożliwia optymalną organizację gry zarówno w fazie defensywnej, jak i ofensywnej.

A propos, gratulacje za twój włoski. Gdzie nauczyłeś się go tak dobrze?
Wcale nie znam go tak dobrze. Uczyłem się dużo czytając, rozmawiając z włoskimi znajomymi i oglądając włoską telewizję.

Czyli Italia nie jest ci obca? Wolisz zamieszkać w samym Mediolanie, czy raczej z dala od zgiełku wielkiego miasta?
Tak, znałem już nieco wcześniej Włochy. Do zgiełku jestem przyzwyczajony, pod tym względem Londyn wcale nie znajduje się w cieniu Mediolanu. Zamierzam zamieszkać w samym mieście, na podstawie tego, co widziałem do tej pory, mogę powiedzieć, że Mediolan bardzo mi się podoba.

Rozmawiając o Włoszech nie możemy ominąć tematu lokalnej kuchni. Masz już jakieś ulubione danie?
Tak, ale nie jest to danie włoskie. Jest to Paella (hiszpańska potrawa na ryżu i rybach), którą cudownie przygotowuje moja matka. Miałem już oczywiście okazje docenić zalety włoskiej kuchni, jest fantastyczna, szkoda tylko, że piłkarze poddani są takiemu reżimowi żywnościowemu.

W jaki sposób spędzasz czas wolny? Masz jakieś szczególne hobby?
Poza piłką lubię oglądać koszykówkę, w Szwajcarii uprawia ją mój brat. Dzięki niemu miałem możliwość poznania kilku zawodników grających w NBA, teraz utrzymujemy regularny kontakt. W domu bardzo lubię czytać, moim ulubionym autorem jest Paulo Coelho. Lubię też słuchać muzyki, od soul po hip hop. Przebywając poza domem lubię z kolei zajrzeć do kina.

Wracając do piłki, dlaczego zdecydowałeś się na numer 24?
W Arsenalu grałem z szóstką. Przychodząc tu wiedziałem, że nie mogę liczyć na ten numer, gdyż został on wycofany w uznaniu zasług legendarnego Franco Baresiego. To jeden z najlepszych obrońców, jakiego kiedykolwiek widziałem. Numer 24 wybrałem z kilku względów: to wielokrotność szóstki, w przyszłym roku skończę właśnie 24 lata, a ponadto – i wcale nie jest to ej ważny powód – moja pierwsza reprezentacyjna koszulka miała właśnie numer 24.

Chciałbym skorzystać ze sposobności i podziękować przy tej okazji działaczom Arsenalu. Przejście do Milanu było realizacją moich marzeń. To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby właśnie nie Arsenal, który pozyskał mnie, gdy miałem 18 lat, a następnie pozwolił mi się rozwinąć zarówno na boisku, jak i poza nim. Thanks for all Gunners!

Jeszcze jedno pytanie, iloma językami potrafisz się porozumieć?
Pięcioma: francuskim, hiszpańskim, angielskim, niemiecki i włoskim.

Philippe Senderos, człowiek z ideami wyrażanymi we wszystkich językach!



tłumaczenie: dezali
 
 
 
 
 
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone