KAKA DLA FORZA MILAN!


Prezentowany poniżej wywiad jest dość wyjątkowy, gdyż Ricky Kaká odpowiadał tym razem na pytania zadawane nie przez dziennikarzy, ale przez przyjaciół - jego brata, Digao oraz kolegę z drużyny, Emersona.

Digao: Jakie jest Twoje najpiękniejsze wspomnienie z naszego dzieciństwa?
To piękne wspomnienia. Wszystkie nasze zabawy: szczególnie gra w piłkę w domu, kiedy niszczyliśmy wszystko wokół. Mówię akurat o tym, ale kiedy zagłębiam się we wspomnieniach o tym, co robiliśmy razem będąc dziećmi, to wszystko było naprawdę piękne i nie pominąłbym niczego.

Od małego zawsze obaj marzyliśmy, by zostać piłkarzami. Dziś, kiedy jesteś numerem 1 na świecie, co czujesz wspominając tamte lata?
To cudowne, że tak się wszystko ułożyło. Czasem też o tym myślę. Wiesz, kiedy jesteś młody, grasz dla zabawy, potem dojrzewasz i coś się zmienia. Oczywiście także teraz świetnie się bawię grając w piłkę, ale to oczywiste, że zwiększa się także odpowiedzialność. Dziś mogę powiedzieć, że spełniło się moje marzenie. Udało mi się dotrzeć do tego poziomu, co mi daje wielką satysfakcję.

Jak myślisz, jak zmienił się twój charakter od kiedy przybyłeś do Milanu 5 lat temu?
Wiele się nauczyłem od kiedy przybyłem do Włoch. Rozwijam się, uczę się wielu rzeczy, ale to co naprawdę się zmieniło, to to, co mnie otacza. Proporcje znacznie się zwiększyły. Dziś wszystko jest ogromne, od rzeczy które mówię, po te, które robię. Wszystko jest większe, ale ja staram się zawsze mieć swoje zasady.

Zacząłeś grać w Sao Paulo wcześniej niż ja. Czy myślisz, że już wtedy ktoś mógł przewidzieć, że zostaniemy piłkarzami?
Szczerze mówiąc, myślę, że nie, bo widziałem wielu piłkarzy w mojej drużynie i także w innych, na których wielu stawiało. Wielu z nich natomiast zagubiło się po drodze nie docierając nawet do pierwszego składu. Myślę więc, że w tamtym momencie byłoby naprawdę trudno powiedzieć z całą pewnością: ten zostanie piłkarzem, a tamten nie.

Czy jest jeden moment, który przychodzi Ci na myśl, kiedy myślisz o czasach naszej młodości? Moment przyjemny albo przykry, wybierz sam…
Tak, nie mam wątpliwości, to mój wypadek na basenie; byłeś pierwszym, który był wtedy przy mnie. Położyłeś mi rękę na głowie i widząc lejącą się krew powiedziałeś: Musimy natychmiast jechać do szpitala.

Emerson: Porozmawiajmy o twoim debiucie w Sao Paulo, co pamiętasz z tego dnia?
Prawdę mówiąc, nie jest to piękne wspomnienie. Mowa o meczu rozegranym w ramach turnieju "Rio - Sao Paulo", był środowy wieczór, graliśmy przeciw Botafogo. Skończyło się 0-0, a stadion był pusty. To był mój debiut.

A jak było z debiutem w reprezentacji Brazylii?
Tutaj było inaczej. Styczeń 2002, towarzyski mecz z Boliwią. Skończyło się 6-1, wszedłem na boisko w połowie drugiej części spotkania i muszę powiedzieć, że to był piękny debiut.

Pamiętasz, kiedy po raz pierwszy pokłóciłeś się z Digao?
Nie, tego nie pamiętam. Pamiętam, że w młodości zdarzały nam się spory. Wiesz, to normalne między braćmi, ale pierwszej kłótni absolutnie nie pamiętam.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś skłamać, choćby w dobrej wierze?
Przysięgam, że staram się zawsze mówić prawdę, ale czasem zdarza mi się skłamać, tak jak powiedziałeś, w dobrej wierze, nigdy przez złośliwość. W każdym razie staram się zawsze tego unikać.

Wkrótce zostaniesz tatą, jakie emocje temu towarzyszą?
To silne emocje, ale na razie mogę je sobie jedynie wyobrażać. Naprawdę przeżyję je dopiero, kiedy moje dziecko się urodzi. Myślę, że w tej chwili moja żona odczuwa to znacznie bardziej niż ja, po 9 miesiącach z maleństwem w środku, czujesz to dzień po dniu. Na razie odczuwam pewne emocje poprzez nią i nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę nasze dziecko i po raz pierwszy wezmę je na ręce.



tłumaczenie: anka
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone