KAKA DLA CORRIERE DELLA SERA


Ricardo Kaká, Milan przegrał ostatnie 3 derby i w tabeli ma 23 punkty straty do Interu. To kompromitująca sytuacja.
Oczywiście, że dla nas byłoby lepiej, gdyby było odwrotnie. Tak było wielokrotnie w przeszłości. W tej chwili pozostało nam spróbować wygrać niedzielne derby, by opóźnić fetę Interu i awansować do Ligi Mistrzów.

Jaką notę wystawiłby pan waszemu sezonowi?
Wygraliśmy Superpuchar Europy, wygraliśmy Klubowe Mistrzostwa Świata. Było więc wiele pozytywnych rzeczy. Na minus wymieniłbym postawę w lidze i odpadnięcie z Ligi Mistrzów w 1/8 finału. Dałbym notę 7,5.

Martwi pana, że Inter może zdobyć scudetto przed waszą publicznościa?
Pozbawienie Interu tytułu mistrzowskiego będzie ciężkie i to na pewno nie nam przypadłoby w udziale odebranie im tej przyjemności. Idealne byłoby opóźnienie ich fety.

Materazzi mówi, że Inter szykuje się do "zdobycia trzeciego scudetto z rzędu". Co pan na to?
Mogą sobie mówić, że wygrali 3 tytuły, ale to brzydko z ich strony. Ja bym tak nigdy nie powiedział. Wygrali 2 scudetti i otrzymali jedno, które bardziej należało się komuś innemu.

Co jest siłą Interu?
Grupa. By wygrać ligę, trzeba mieć 24-25 graczy na tym samym poziomie. Inter może wystawić kogokolwiek i niewiele to zmienia.

A wy?
My dokonaliśmy pewnych wyborów. Postawiliśmy na Japonię i potem za to zapłaciliśmy. Kiedy inni odpoczywali, my odrabialiśmy zaległości.

Czy w tej chwili Milan ma coś, czego brakuje Interowi?
Jesteśmy w lepszej formie i odzyskaliśmy niesamowitego Inzaghiego. Pippo zawsze wierzy i nigdy nie odpuszcza żadnej piłki.

Jak pan sobie wyobraża swoje dwunaste derby?
Trochę marząc, a trochę mając nadzieję, wyobrażam sobie, że ogrywamy Inter, podczas gdy Fiorentina nie wygrywa z Cagliari.

Na łamach Corriere Materazzi powiedział, że Inter nie jest faworytem, bo gra z mistrzami świata.Ale dodał, że w piłce może się też zdarzyć, że słabsi wygrają. Co miał na myśli?
To oczywiście ironia. Nie skomentuję tego.

Którego interistę szanuje pan najbardziej?
Kapitana Zanettiego. A także Cambiasso, który jest znakomity. Jednak gdybym mógł pozbawić Interu jednego gracza, wybrałbym Maicona.

A który z nich jest najbardziej sympatyczny?
Julio Cesar. Jest bardzo sympatyczny. Kiedy jesteśmy na zgrupowaniu reprezentacji, opowiada kawały i historyjki. Mówi też o sobie. W ogóle cały czas gada.

Jakie są kontakty między Brazylijczykami z Interu i Milanu?
Dobre. Rozmawiamy i widujemy się często. Ja ostatnio trochę rzadziej, bo wkrótce zostanę ojcem. Zawsze przychodzimy na zabawy dzieci. Kiedy dziecko któregoś z Brazylijczyków ma urodziny, zawsze pozostali są zaproszeni.

Mancini jest sympatyczny?
Dla mnie tak. Spotkałem go raz na lotnisku i raz w restauracji. Wydawał mi się równym gościem.

Inter gra dobrze, czy - jak utrzymują niektórzy - źle?
Oni grają konkretny futbol. Ja też lubię być konkretny, ale to Roma gra najbardziej spektakularną piłkę.

Jak ten tydzień przebiega w mieście?
Ludzie zatrzymują mnie i motywują: w niedzielę musimy wygrać. Także interiści mnie zatrzymują: w niedzielę nie będzie żartów. Tu w Mediolanie klimat pomiędzy kibicami obu zespołów jest bardzo cywilizowany.

Prezydent Silvio Berlusconi przedstawił pomysł Superligi, w której miałyby uczestniczyć tylko wielkie kluby - te z dużą ilością kibiców. To eliminowałoby kluby z prowincji. Zgadza się pan z tym pomysłem?
Ja jestem pośrodku. Dla mnie 20 zespołów w Serie A to za dużo. Powinno się zejść do 16 i jeśli w tej szesnastce mały klub spisze się lepiej niż wielkie drużyny, to znaczy, że zasługuje na miejsce w elicie.

Śledził pan ostatnie wybory? Berlusconi będzie nowym premierem.
Polityka nie jest moją ulubioną dziedziną. Śledzę ją bardziej dlatego, by być na bieżąco, niż w celu wyrobienia sobie opinii.

Wśród zagadnień, które przyniosły sukces centroprawicy jest między innymi temat bezpieczeństwa. Czuje się pan bezpieczny w Mediolanie?
Pochodzę z Brazylii, w której często dochodzi do porwań i napadów. W porównaniu do Włoch to zupełnie inny świat. Chociaż kiedy przeniosłem się do Mediolanu, nie widziałem zbyt wielu meneli w okolicy, a teraz ich liczba jest z pięć razy większa. Według mnie przemoc bierze się z nadmiernej tolerancji. Gdy ktoś widzi, że nikt nie reaguje i można robić, co się komu podoba, to w końcu idzie na dworzec i kogoś okrada. W takich wypadkach lepiej być radykalnym - lepiej przeciwdziałać, reagując natychmiast.

Kaká, kto będzie kapitanem Milanu w przyszłym sezonie?
Ja ustawiam się grzecznie w kolejce. Nie chcę się z nikim kłócić. Są różne sposoby na bycie liderem. Na pewno kiedyś będę chciał zakładać kapitańską opaskę. Jeśli stanie się tak w przyszłym roku, to będzie fajnie, ale musiałoby to być poparte przez wszystkich.

Co się przytrafiło Ronaldo?
Wiem tyle, co wy. Czytałem w gazetach. Nie udało mi się z nim porozmawiać, bo wyłączył wszystkie telefony. Ale na pewno nie jest to miła sprawa. To nieprzyjemna sytuacja.

Jakieś nowości w sprawie Ronaldinho?
Ostatnio z nim nie rozmawiałem, ale wiem, że chce przejść do Milanu.

Niektórzy utrzymują, że bardziej przydałby się Interowi niż Milanowi.
Myślę, że przydałby się obydwu zespołom, ale lepiej jeśli dołączy do nas.

Klub angażuje pana w planowanie kampanii transferowej?
Nie. Jednak chcę mieć te same cele co klub. Moim celem jest teraz ponowne wygranie Ligi Mistrzów, Serie A, Złotej Piłki i FIFA World Player. Jeśli któregoś dnia stwierdzę, że Milan zmienił projekty i nasze oczekiwania już się nie pokrywają, będzie to moment, by coś zmienić.

Flamini mieści się w tej strategii?
Oczywiście. To świetny piłkarz. Doda nam jakości i będzie grał dużo.

Jest pan w stanie wyobrazić sobie siebie bez Ligi Mistrzów?
Na razie o tym nie myślałem. Dla piłkarza, który chce zawsze być na szczycie, Liga Mistrzów jest podstawą. Jeśli jednak nie zagramy w niej w przyszłym roku, to pozwiedzamy sobie inne miejsca w Pucharze UEFA.

Skoro mowa o UEFA… Jeśli Milan nie zagra w Lidze Mistrzów, poprosi pan o pozwolenie na udział w Igrzyskach Olimpijskich?
To wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądał następny sezon i ile wolnego dostaniemy w wakacje. W każdym razie Milan musi dogadać się z brazylijską federacją.

Jest pan za czy przeciw bojkotowi Igrzysk w Pekinie?
Jestem przeciwny bojkotowi, podobnie jak temu, co się dzieje w Tybecie. Są sportowcy, którzy przygotowują się cztery lata… Sport zawsze zmieniał takie rzeczy. Obie Koree przez lata były w stanie wojny, ale są gotowe wystawić wspólną reprezentację. Jeśli dojdzie do bojkotu, to będzie to znaczyło, że sport stracił swoje znaczenie.

Ricardo, kiedy urodzi się pański syn?
Za kilka tygodni.

I będzie się nazywał…
Luca.

Będzie mediolańczykiem.
Nie, urodzi się w San Paolo. Od 28 maja do 18 czerwca będę na zgrupowaniu reprezentacji. Gramy dwa mecze w eliminacjach do Mistrzostw Świata.

Myślał już pan o prezencie dla małego Luki?
Jeśli w niedzielę wszystko potoczy się tak, jak należy, mógłbym zachować dla niego dvd z derby.

tłumaczenie: TomekW
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone