Kaká dla FORZA MILAN!


Kopanie piłki niesie radość milionom na całym świecie, podczas gdy walka z panującym na świecie głodem jest codziennością i obowiązkiem nas wszystkich. Niektórzy z was mogą się zdenerwować czytając te słowa, inni w tym miejscu zakończą lekturę artykułu. W ten sposób chcemy jednak zwrócić uwagę na problem, który powinien dotyczyć nas wszystkich za sprawą jednego z naszych mistrzów: Kaká został nominowany Ambasadorem przeciw głodowi i podjął się udziału w Światowym Programie Żywienia (World Food Programme - WFP) prowadzonym przez ONZ.

To dla mnie wielki zaszczyt móc wspierać WFP i wszystkich tych, którzy walczą z problemem głodu na świecie.

W jaki sposób zrodziła się ta współpraca?
Skontaktowano się ze mną w ubiegłe wakacje i wyjaśniono mi czym się zajmują i co konkretnie robią. Od samego początku podszedłem do tego pomysłu z entuzjazmem i zgodziłem się.

Pierwszy raz angażujesz się w podobną inicjatywę?
Nie. Zdarzało mi się to już wcześniej, szczególnie w Brazylii. Odczuwałem jednak potrzebę zaangażowania się w projekt, w którym mógłbym dać z siebie wszystko. Ten program spełniał w pełni moje oczekiwania.

Przez te półtorej roku stałeś się osobą rozpoznawalną na całym świecie.
W Brazylii byłem znany już wcześniej, jednak gra w Europie oznacza popularność na całym świecie i tym łatwiej jest firmować podobne inicjatywy. Mój głos będzie jednym z najbardziej doniosłych w WFP.

Głęboka wiara pomogła ci w dokonaniu tego wyboru?
W Biblii Jezus zawsze powtarza, by nakarmić głodującego i napoić spragnionego. Jest On dla mnie największym autorytetem.

Gest, jaki wykonujesz po każdej zdobytej bramce - ręce wzniesione ku niebu - jest formą podziękowania za szczęśliwe wyjście z wypadku, jaki przydarzył ci się w 2000 roku (po skoku do wody Kaká złamał jeden z kręgów)?
To piękne pytanie, które pozwoli mi wyjaśnić znaczenie tego gestu. Wszyscy mówią, że moja wiara zrodziła się po tym wydarzeniu, jednak wychowywałem się w ewangelickiej rodzinie. Rodzicie wychowali mnie tak, bym postępował zgodnie z naukami Biblii, wierzył w Boga i Jezusa. Wypadek był dramatycznym zdarzeniem w moim życiu, gdyż istniało ryzyko, że resztę życia spędzę na wózku inwalidzkim. Gest z rękoma jest formą podziękowania za szansę jaką otrzymałem: możliwość kontynuowania pracy, wykorzystania talentu, jakim obdarzył mnie Bóg. Za to właśnie mu dziękuję.

Wiele dyskutuje się nad sensem pokazywania w prasie i telewizji dramatycznych obrazków, które epatują ludzkim cierpieniem. Jaka jest twoja opinia na ten temat?
Samo pokazanie nie wystarcza. By w pełni zrozumieć dany problem, trzeba go zobaczyć z bliska. Na świecie co pięć sekund z powodu głodu umiera dziecko. To jest straszne, nawet gdy tylko się o tym słucha. Jednak naoczny widok wart jest więcej niż tysiące wypowiedzianych słów.

Czy odwiedzasz siedzibę WFP w Angoli, gdy tylko obowiązki na to ci pozwalają?
Wybiorę się tam, ale chciałbym również odwiedzić północną Brazylię, gdzie nie brakuje wolontariuszy WFP. Wiem, że w Afryce problem głodu jest poważniejszy, jednak także w moim kraju nie brakuje głodujących. Jak tylko będę mógł wybiorę się tam.

Twoje przesłanie do innych, by wsparli WFP?
Kiedy zasiadamy w rodzinnym gronie do posiłku poświęćmy chwilę na refleksję jak wiele mamy szczęścia. Jest wiele ludzi, którzy nie mają nic do jedzenia, odbierzmy coś sobie i przekażmy potrzebującym. Bóg będzie zadowolony.

Musimy porozmawiać również nieco o piłce. Powiedziałeś na początku sezonu, że musisz nieco zmienić swój styl, gdyż wszyscy cię już znają.
Największą zmiana związana była z moją dojrzałością. Jestem w stanie dokonać analizy gry, lepiej odczytać przebieg spotkania. Wiedziałem, że drugi rok we Włoszech zawsze jest trudny, ale dla mnie równie trudny był również ten pierwszy. Podobnie będzie z trzecim, czwartym... cały czas muszę nad sobą pracować.

Brakuje ci jedynie odrobiny szczęścia, które towarzyszyło ci przed rokiem.
Wszyscy powtarzają, że powinienem być skuteczniejszy, ale to nie jest moim najważniejszym zadaniem na boisku. Jest nim z kolei kreowanie gry. Ponadto w porównaniu z tym samym okresem sprzed roku zdobyłem jedną bramkę więcej. Milan wygrał swoją grupę w Lidze Mistrzów i zajmuje w lidze drugie miejsce. Tyle, że Kaká nie gra tak, jak powinien (śmiech)...

A propos, twoim głównym celem jest Liga Mistrzów?
Tak, gdyż pamiętam cały czas w jaki sposób pożegnaliśmy się z tymi rozgrywkami przed rokiem. Trudno jest znaleźć wytłumaczenie dla tego, co zdarzyło się w La Corunie.

Nie zaliczyć kolejnej wpadki - czy to jedyny sekret?
Jest to konieczne, jeśli chcemy wygrać Ligę Mistrzów. Zaczyna się decydująca faza, należy skoncentrować się na najmniejszych szczegółach, a także na rzeczach najbardziej oczywistych.

Na początek czeka nas mocne uderzenie, Manchester Utd.
Czeka nas szalenie trudne zadanie, ale zarazem wspaniałe wyzwanie. Każdemu starciu z renomowanym rywalem towarzyszą wielkie emocje.

Na koniec sezonu masz zamiar zawieźć do siedziby WFP koszulkę z logiem zwycięzcy Ligi Mistrzów, czy Serie A?
Mam nadzieję, że będą na niej... oba.




tłumaczenie: dezali



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone