Kaká - konferencja prasowa w Milanello, 17.07.04


Jak przebiegają pierwsze dni treningów?
Dla mnie wszystko jest nowe. W zeszłym roku dołączyłem do zespołu w sierpniu i nie dane było mi uczestniczyć w przedsezonowych przygotowaniach. W tym zaczynam razem z resztą zespołu. Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem, bardzo się z tego cieszę.

Jaka atmosfera panuje w szatni biorąc pod uwagę przybycie nowych piłkarzy?
Jest dobra. Crespo dobrze mówi po włosku i jest szalenie sympatyczny. Dhorasoo, nie znając zbytnio języka, jest nieco wyciszony. Ale to tylko kwestia czasu, gdyż zespół wszystkich przyjął bardzo dobrze. Nowoprzybyli są świetnymi piłkarzami.

Jak wspominasz przejście do Milanu?
W zeszłym roku o tej porze przebywałem z reprezentacją w Stanach Zjednoczonych uczestnicząc w Gold Cup. Nie wiedziałem jeszcze co się wydarzy kiedy wracałem do Sao Paulo. Po powrocie rozegrałem jeszcze dwa spotkania i stało się to, co już doskonale wiecie. Naprawdę jeszcze dwa tygodnie wcześniej nie miałem o tym zielonego pojęcia.

Polecałeś Milanowi Luisa Fabiano...
Według mnie odejdzie z Sao Paulo. Będzie grał w Europie, nie wiem w jakim zespole, ale z pewnością opuści Brazylię. Jakikolwiek klub go pozyska dokona świetnego transferu, gdyż jest naprawdę znakomitym piłkarzem. Dwa sezony z rzędu sięgał po koronę strzelca, jest niesamowity.

Co jeszcze możesz pokazać ponad to, co dokonałeś w ubiegłym sezonie?
Biorąc pod uwagę mój wiek mam jeszcze wiele do nauczenia. Zdaję sobie sprawę, że w tym sezonie będzie mi ciężej. Rywale znają mnie lepiej, nie będą przebierali w środkach. Uważam jednak, że będzie to dla mnie jedynie kolejnym bodźcem. Jeśli zaś chodzi o cele dla całego zespołu nie uległy one zmianie: chcę wygrać scudetto i Ligę Mistrzów.

Co bardziej lubisz: zdobywać bramki, czy zaliczać asysty?
Zdobywania bramek jest rzeczą wyjątkową. Ale kiedy nie ma możliwości strzelania także podanie otwierające drogę do bramki partnerowi sprawia mi przyjemność. W tym roku chcę takich podań wykonać wiele.

Od początku świetnie rozumiałeś się z Shevą
To prawda, świetnie się rozumiemy z Shevą. Mam nadzieję, że będę mógł grać z nim jeszcze przez wiele lat. Ale także z Tomassonem, Pippo i innymi mam dobre stosunki, tak na boisku, jak i poza nim.

Możesz w dużym stopniu przyczynić się do zdobycia przez Shevę Złotej Piłki.
Byłbym niezmiernie szczęśliwy, gdyby jeden z moich kolegów zdobył Złotą Piłkę. Shevchenko, ale także i Paolo, gdyż już teraz jest częścią historii piłki. Uważam, że biorąc pod uwagę wszystkie jego osiągnięcia powinien być jednym z kandydatów do nagrody.

A ty sam o niej nie myślisz?
Myślę, ale jest jeszcze za wcześnie. Wszystko zależy od tego, co pokażę na boisku i od tego co osiągnie Milan. Jeśli zespół osiągnie sukces, automatycznie zwiększa się szansa na Złotą Piłkę.

Wraz z przybyciem do Milanu Crespo nie będziesz grał już w ataku.
Tego nie można powiedzieć. Także przed rokiem mieliśmy w składzie czterech napastników, jednak z powodu kontuzji musiałem grać w pierwszej linii. Jeśli podobna konieczność zaistnieje w tym sezonie i trener przesunie mnie do ataku nie będę miał nic przeciwko. Choć jak już kiedyś powiedziałem bardziej lubię grać ustawiony za napastnikami,

Co chciałbyś poprawić w swojej grze?
Przede wszystkim te elementy, w których mam braki: gra głową, długie podania, których w Brazylii nie stosuje się zbyt często. To drobnostki, które na boisku okazują się przydatne.

A jeśli chodzi o cechy charakteru? Czasem zdarza Ci się, choć niełatwo jest grać na pełnych obrotach przez 90 minut, chować się w cieniu innych.
To prawda. Podoba mi się jednak wyczekiwanie na okazję, którą mogę przesądzić losy spotkania i przebywanie w pobliżu bramki rywala, gdzie łatwiej o efektowne zagranie, czy decydujące podanie. Powracania na swoją połowę nie jest rzeczą łatwą, pod tym względem przyjemniej jest wykonywać konkretniejsze, bardziej pożyteczne dla zespołu zadania. Czasem zdarza mi się więc oczekiwać na pomocników, którzy stwarzają mi okazje bramkowe.

Tognaccini powiedział, że popracuje nad twoją szybkością startową.
Wykonujemy testy po których podjęta zostanie decyzja. Zdaję sobie jednak sprawę, że muszę nad tym elementem popracować.

Jakie to będzie uczucie nie mieć już Stama za rywala?
Z pewnością bardzo przyjemne. Stam jest jednym z najlepszych defensorów świata. Lepiej mieć go w swoich szeregach, niż grać przeciwko niemu.

Które zespoły będą największymi rywalami Milanu w tym sezonie?
Jak zwykle Juventus, Inter, Roma i Lazio.

Uważasz, że jest jakiś piłkarz z przeszłości, którego przypominasz na boisku?
Jest mi nieco trudno mówić o piłkarzach z dawnych lat, gdyż niewielu z nich widziałem w akcji. Jednym z takich, których miałem okazję oglądać był Zico, który jest dla mnie wielkim przykładem. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć, którego najbardziej przypominam.

Jak wszyscy Brazylijczycy świetnie wykonujesz stałe fragmenty gry...
Muszę jednak sporo nad tym popracować. Jest mi o tyle trudno, że nigdy nie mam okazji trenować tego elementu. Mój ojciec ciągle powtarza mi, że muszę nad tym popracować, gdyż współcześnie wiele spotkań rozstrzyganych jest w ten sposób: po rzutach rożnych, wolnych.

Jak postrzegasz proces budowania marki 'Kaká'?
Rzeczą, której nie chciałbym by się stała, byłoby odejście od piłki. Chcę, by wszyscy kojarzyli mnie przede wszystkim jako piłkarza, a dopiero później z innych powodów. Mój ojciec, ludzie odpowiedzialni za marketing w Milanie, Adidasie i jeszcze ze dwie-trzy osoby w Brazylii z pewnością wykonują kawał dobrej roboty pracując nad moim wizerunkiem. Nie chciałbym jednak, by to w jakikolwiek sposób odciągnęło to moją uwagę od piłki.

Co sądzisz o konkurencji panującej w Milanie?
Jest bardzo pobudzająca. Uważam, że każdy z nas startuje z tego samego miejsca i tak jak w każdym biegu ten kto biegnie szybciej wygrywa. Mam nadzieję, że będę potrafił w trakcie przedsezonowych przygotowań biec na tyle szybko, by dobiec do mety w czołówce i zapewnić sobie miejsce w składzie.

Oglądałeś mistrzostwa Europy i epizod z Tottim?
Nie widziałem Euro, gdyż przybywałem w tym czasie w Ameryce Południowej i nie oglądałem telewizji. I właśnie dlatego, że nie widziałem całego zajścia wolę się o nim nie wypowiadać.

Można powiedzieć, że twoje życie po przybyciu do Milanu całkowicie się odmieniło? Wygrałeś rywalizację o miejsce w składzie z piłkarzami klasy Rivaldo i Rui Costa...
Nie spodziewałem się, że zmieni się tak szybko. Czasem słyszę głosy, że Rivaldo i Rui Costa nie grali z mojego powodu, ale tak nie było. Tak jak w każdej dziedzinie życia, również w piłce istnieje konkurencja,. Zresztą zdarzało się, że grałem razem z Rui Costą w Milanie i z Rivaldo w reprezentacji Brazylii. Nie jest to więc moja wina. Prawdą jest jednak stwierdzenie, ze moje życia bardzo się od tego czasu zmieniło.

Gdzie widziałbyś najlepsze miejsce do gry dla twojego brata?
Chciałbym, by grał ze mną. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest jeszcze młody, ma zaledwie 18 lat, jeszcze wiele do nauczenia. Jednak fakt, iż jest w Milanie, pracuje pod okiem Baresiego, może oglądać Maldiniego, Nestę, w tym roku także Stama, jest dla niego bardzo ważny. Gra w obronie, a to są najlepsi obrońcy świata: możliwość nauki u ich boku jest nie do przecenienia. Jeśli uda mu się w przyszłości znaleźć klub we Włoszech będę z tego faktu niezmiernie zadowolony. A któregoś dnia, mam nadzieję, będziemy mogli zagrać w jednym zespole.

Potrafisz powiedzieć dlaczego Milan odnosi tak wiele sukcesów?
Dlatego, że organizacja panująca w tym klubie jest wręcz niesamowita. Obok sztabu trenerskiego, medycznego i świetnych piłkarzy jest to z pewnością jeden z decydujących czynników.

Myślisz, że mógłbyś dokonać tego wszystkiego, gdyby nie dane Ci było trafić do Włoch?
Trudno powiedzieć. Z pewnością wiele się nauczyłem grając we Włoszech. Milan jest jednym z najlepszych klubów świata. Nie chcę tego zmieniać, mam nadzieję pozostać w tym zespole jeszcze przez wiele lat. Wielu Brazylijczyków opuściło ojczyznę i skończyło w mało znanych klubach nie stając się tym samym wielkimi piłkarzami.

Tęskniłeś w trakcie urlopu za Mediolanem?
To niesamowite. Kiedy przebywam na miejscu tęsknie za przyjaciółmi z Brazylii. Kiedy jednak wracam tam odczuwam brak Mediolanu, moich włoskich przyjaciół. Odczuwam głód tego miasta!

W tym roku nie udało się sięgnąć po Puchar Mistrzów i Puchar Interkontynentalny...
W nowym sezonie wygramy Ligę Mistrzów i w ten sposób będziemy znów mieli okazje gry o Puchar Interkontynentalny. Chcemy także zdobyć scudetto. Jeśli uda się zrealizować oba cele, tym lepiej, jednak zważywszy na fakt, że w minionym sezonie wygraliśmy scudetto, tym razem chciałbym wygrać przede wszystkim Ligę Mistrzów.

Co myślisz o Copa America i reprezentacji Brazylii?
Będę trzymał za nią kciuki, gdyż w jej barwach zagrają moi przyjaciele i koledzy z zespołu, których stać na wygranie turnieju. Chciałbym prędzej czy później wziąć udział w Copa America. Zawsze, gdy przywdziewam narodowe barwy odczuwam z tego powodu radość. Jednak od dwóch lat nie miałem wakacji, stąd tak ważnym był dla mnie dłuższy odpoczynek.




tłumaczenie: dezali



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone