ZLATAN IBRAHIMOVIĆ DLA CHAMPIONS MAGAZINE



Jak ważne było dorastanie w Rosengardzie, w Malmo dla Twojej kariery piłkarskiej?
"Nie wiem czy było ważne czy nie, ale było to miejsce gdzie się wychowywałem. To był mój dom – nie tylko nasz apartament, ale również ulica. Miałem tam wielu przyjaciół. Dla mnie było to zwyczajne miejsce, ale jeśli spytać kogoś innego, to może powiedzieć, że było jak w getcie. Jednak ja byłem tam bardzo szczęśliwy".

Pomogłeś sfinansować nowe boisko w Rosengardzie.
"Tamtejsze dzieci mają środowisko podobne do mojego, więc staram się pomagać, gdy tylko mogę. Zrobię co w mojej mocy, by pokazać im, że wszystko jest możliwe – nawet jeśli jesteś z Rosengardu, możesz mieć świetlaną przyszłość i odnieść sukces. Zbudowaliśmy boisko, by dzieci mogły grać i to było bardzo udane, dlatego byłem szczęśliwy. Mama nadzieję, że zrealizujemy więcej projektów w Rosengardzie".

Jesteś w stanie przypomnieć sobie jakieś mecze z młodzieżówki?
"Pamiętam ich wiele. Wiele razy zmieniałem barwy pomiędzy dwoma lokalnymi zespołami: FBK Balkan i MB Malmo. Pamiętam grę z wszystkimi starszymi facetami, którzy byli o wiele więksi ode mnie. To był futbol bez presji. Wychodziłeś na boisko i dobrze się bawiłeś. Tak jak teraz, mniej lub bardziej, ale teraz jest o wiele więcej presji".

Pamiętasz jakieś rady od trenerów z tamtego okresu?
"Nie, to nie aż tak poważne. Bardziej grajmy i bawmy się. Trenerzy przychodzili, zawozili mnie na trening i zabierali na mecze. To był przyjemny okres. Wszyscy mówili, że uważali mnie za wielki talent, ale ile w tym prawdy, nie wiem. Wszyscy chcą mieć zdanie na mój temat. To sprawia, że czują się ważni".


Trenowałeś taekwondo. Pomogło Ci to jako zawodnikowi?
"Nie wiem. Wiele razy zadawano mi to pytanie. Być może to sprawiło, że jestem bardziej gibki, ale sam nie wiem".

Myślisz, że to czyni cię bardziej asertywnym na boisku?
"Nie, od początku mam taką mentalność".

Piłka nożna uczyniła cię sławnym. Podoba ci się sława?
"To przychodzi z futbolem. Nie jest to coś, co możesz wybrać. Kiedy osiągasz pewien poziom, stajesz się sławny, zwłaszcza jeśli grasz w wielkich klubach. To zależy od tego, jak się zachowujesz na boisku, jak ważny jesteś. Ale to coś, co przychodzi wraz z grą i musisz do tego podejść we właściwy sposób. Na początku kariery możesz być bardzo ‘podniecony’. To może cię podbudować, ale również bardzo łatwo złamać. Dlatego ważne, by się do tego przyzwyczaić i odnaleźć swój rytm, by osiągać wyniki, ponieważ na końcu trzeba je mieć. Jeśli nic nie osiągasz, jesteś nikim".

Jaką osobą jesteś, gdy nie grasz?
"Jestem zwyczajnym facetem. Mam dużą rodzinę i spędzam z nią dużo czasu. Staram się sprawić, by wszyscy byli szczęśliwi i cały czas bawię się z dziećmi".


Czy łatwo odcinasz się od futbolu?
"Tak, to ważne. Jeśli myślisz o piłce 24 godziny na dobę, możesz oszaleć. Potrzebujesz czasu, by się zrelaksować, a zwłaszcza swój umysł".

Milan wydaje się być perfekcyjnym zespołem dla ciebie.
"Milan to największy klub, w jakim kiedykolwiek grałem i ma wszystko zorganizowane w 100%. To sprawia, że czujesz się dobrze, daje ci wszystko czego potrzebujesz, by się skoncentrować na piłce, co jest ważne i czuję się tu jak w domu. Od pierwszej minuty rozmowy z Adriano Gallianim wszystko było perfekcyjne i poszło tak, jak tego chciałem".

Czy ciężko było dołączyć do Milanu po trzech latach spędzonych w Interze?
"Nie, dla piłkarza życie toczy się dalej. Wcześniej wszyscy mówili: ‘przejście z Interu do Milanu nie jest możliwe’, ale wcześniej przeniosłem się z Juve do Interu, a to było nawet trudniejsze. Sytuacja wyglądała następująco: ktokolwiek jest zainteresowany, jest mile widziany przy stole i jestem bardzo szczęśliwy, że był to Milan. Przeszłość mnie nie interesuje. Życie toczy się dalej, a ja staram się dawać z siebie wszystko i osiągać wyniki dla zespołu, którego barwy reprezentuje".

Musisz lubić Mediolan…
"To miasto jest jak mój drugi dom. Urodziłem się w Malmo i mieszkałem w Amsterdamie, Turynie i Barcelonie, ale Mediolan to mój drugi dom. Znam tutaj ludzi, mam wielu przyjaciół i mojej rodzinie podoba się tutaj. Sposób, w jaki czujesz się na poza boiskiem, przekłada się na samopoczucie na boisku".

Czy jest jakaś różnica pomiędzy grą w Hiszpanii i we Włoszech?
"We Włoszech futbol jest bardziej defensywny i tutaj nie dają ci tak wielu okazji jak w Hiszpanii. Tam nawet mniejsze zespoły starają się grać w piłkę i atakować w inny sposób niż we Włoszech. Tutaj są bardziej zwarci, myślą o wyniku i jeśli nie stracą goli, są bardzo zadowoleni. To przeciwieństwo Hiszpanii: oni są szczęśliwi, gdy zdobędą gola. To inna mentalność".

Wolisz wygrywać 4:3 czy 1:0?
"Obydwa rezultaty są ważne. Tak długo jak wygrywasz, wszystko jest w porządku. Wykonałeś swoją robotę. I na końcu liczą się trzy punkty".

Grałeś pod dwoma najbardziej sławnymi trenerami w Europie: Pepem Guardiolą i Jose Mourinho. Jakie są pomiędzy nimi różnice?
"Myślę, że jeden i drugi to zwycięzca. Mourinho jest bardziej zdyscyplinowany i myślę, że jest bardzo twardy w swojej pracy i bardzo dobrze scala ze sobą grupę. Różne osobowości i różne charaktery; zawodnicy mogą przybyć skądkolwiek i kiedykolwiek, a on zawsze stworzy z nich zespół. Guardiola to trener, który więcej myśli, stara się znaleźć rozwiązanie. Obydwaj są zwycięzcami, dlatego wygrywali i będą nadal wygrywać".

W twoim CV figuruje Ajax, Inter, Barcelona, Milan – lepiej być nie może. Jednak twierdzisz, że to Milan jest prawdopodobnie najlepszy. Dlaczego?
"Milan nie ma żadnych pozycji, które trzeba uzupełnić, ani celów, które musi osiągnąć. Wygrywali przez wiele lat. Mają dobrą historię i tradycje. W ciągu wielu meczów, wielu wielkich zawodników przewinęło się przez Milan. Jednak nie mówimy tylko o wielkich piłkarzach, ale o legendach. To klub sławny na całym świecie. Każdy zna Milan".

Grało tutaj również kilka szwedzkich legend, jak Gunnar Nordahl czy Nils Liedholm. Jak ważna jest dla ciebie ta spuścizna?
"To dla mnie miła rzecz. Mam na myśli to, że szwedzcy zawodnicy reprezentowali ten klub i osiągnęli wspaniałe rzeczy. Dzisiaj ja jestem tutaj, w 2012 reprezentuję Milan i mam nadzieję dokonać tego samego co oni i że ludzie zapamiętają mnie tak jak ich. Ale czas to zweryfikuje. Będę się starał dać z siebie wszystko i miejmy nadzieję, że będzie tak, jak tego chcę".

Wygrałeś tak wiele lig w Europie. Jak ważne jest dla ciebie wygranie Ligi Mistrzów?
"Wiele lat temu to był mój główny cel. Ale jeśli coś wyolbrzymisz, lub za bardzo się tym podniecisz, nigdy tego nie zdobędziesz. Dlatego mierzę po prostu w każde trofeum, jakie mogę zdobyć. Jeśli je wygram, to wygram, jeśli nie, to nie. Nie jest to coś, co wstrzymuje moją karierę. Gdybym dzisiaj zakończył karierę, powiedziałbym, że jestem z niej bardzo zadowolony, ponieważ zrobiłem wszystko co mojej mocy. Wygrywasz trofea, ponieważ grasz z mistrzami – to twoi koledzy z zespołu sprawiają, że zwyciężasz – nie jest to kwestia indywidualna. To kwestia zespołu. Moim celem było zawsze bycie piłkarzem tak bardzo kompletnym, jak to możliwe. I osiągnąłem to. Wiem, czego jestem w stanie dokonać i chcę poświęcić wszystko, by to osiągnąć. Jednak jeśli chodzi o trofea, to wygrywasz je, ponieważ grasz z mistrzami, nie dlatego, że jesteś numerem jeden, ale dlatego, że twój zespół nim jest".



tłumaczenie: Camill
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone