WYWIAD Z ADRIANO GALLIANIM DLA CORRIERE DELLA SERA.

Panie Galliani, śni Pan nocami?
Tak, a czemu?

Jakie ma Pan sny o Milanie?
Zobaczyć go ponownie w Tokio.

A marzenia o potrójnej koronie zdarzają się?
Zdecydowanie nie. Mam tylko nadzieję, że wygramy cokolwiek po czterech latach posuchy. Być może będzie to Liga Mistrzów, najważniejszy cel każdego klubu.

Często wielkie zespoły rodzą się przypadkowo. Można te słowa użyć w odniesieniu do Milanu, który skonstruowaliście w tym roku?
W życiu zawsze istnieje element przypadkowości, jednak głębiej przypatrując się temu zespołowi można zauważyć posunięcia zmierzające do realizacji myśli przewodniej naszego prezydenta: wygrywać i przekonywać.

Jak to możliwe, że w zeszłym roku nie było możliwe zestawianie w jednej jedenastce Pirlo u boku Rui Costy?
To pytanie trzeba skierować do mojego przyjaciela Ancelottiego.

Berlusconi jest zwolennikiem gry dwoma napastnikami.
Mówiąc o dwóch napastnikach prezydent nie podał jednak nazwisk. Ja postrzegam Rivaldo jako napastnika, jednak grającego nietypowo. Wystarczy rzucić okiem na bramki jakie zdobywał w swojej karierze.

Który piłkarz najbardziej emocjonuje Gallianiego-kibica?
Paolo Maldini. Jest niesamowity. Kiedy spojrzymy na Milan'86 on już miał miejsce w zespole, po siedemnastu latach wciąż jest w zespole, prezentując tą samą siłę i maestrię. Odnoszę wrażenie, że dla niego czas zatrzymał się w miejscu.

A którego piłkarza chciałby Pan ujrzeć raz jeszcze w Milanie?
Marco van Bastena. I Franco Baresiego. A jeśli mógłbym wybrać jeszcze trzeciego, wymieniłbym Mauro Tassottiego.

A trener, z którym, pomijając Ancelottiego, miał Pan najlepszy kontakt?
Arrigo Sacchi.

To normalne, mieć tak dobry kontakt z trenerem o charakterze Sacchiego?
Najwyraźniej obaj byliśmy nieco nienormalni.

Po tym, jak wyraził Pan przekonanie, że owocnym jest podpisywanie z trenerami długich kontraktów, możemy teraz śmiało zaryzykować stwierdzenie, że przedłuży Pan kontrakt z Ancelottim do 2006 roku?
Odpowiedzi proszę szukać w postawionym pytaniu.

Jak Milan będzie przeciwdziałał malejącym przychodom i wzrastającym kosztom?
Źródłem dalszego wzrostu kosztów może być tylko San Siro, który musi zostać gruntownie przebudowany, co do czego jesteśmy zgodni z prezydentem Morattim. Jestem bardzo zadowolony z pracy jaką wykonuje konsorcjum 'San Siro 2000'.

Murawa-kartoflisko, trzeba oddać rację słowom kapitana Maldiniego.
Paolo ma całkowitą rację. Murawa będzie odrestaurowana podczas przerwy świątecznej. Niestety nie ma drugiego takiego stadionu, na którym rozgrywa się tyle spotkań. Do tego dochodzi specyficzny klimat Mediolanu, bezwietrzny, i struktura architektoniczna obiektu.

Kto będzie nowym sponsorem Milanu na kolejne trzy lata? Mówi się o sporym zainteresowaniu ze strony Qatar Airlines.
Podchodząc do sprawy z duszą romantyka chciałbym, byśmy kontynuowali współpracę z Oplem i myślę, że tak właśnie będzie.

W takim razie ile warte jest miejsce na koszulce Milanu?
Sporo, jednak Oplowi zaoferujemy upust. Nasza współpraca trwa dziewięć lat: tak dobrych, jak i złych dla klubu.

Czy zgodziłby się Pan opowiedzieć o czasach, gdy jeszcze nie kibicował Milanowi?
Byłem kibicem Monzy. Jeździłem na każdy wyjazdowy mecz, nie mówiąc o tych rozgrywanych u siebie. Jednak moi przyjaciele, prawie wszyscy, byli kibicami Milanu. Dlatego też, po 17 latach, wydaje mi się, że Milan stał się częścią mojego DNA.

W takim razie pogłoski o kibicowaniu w młodości Juventusowi nie są prawdą?
Nigdy nie kibicowałem Juve. Pamiętam jeden swój okrzyk przy okazji meczu Monza - Juve 1:1 w Coppa Italia po wyrównującym golu Braidy. Byłem zmuszony ratować się ucieczką z trybuny.

Co o prezydenturze w Lega Calcio myśli wiceprezydent Milanu?
Myślę, że prezydentura przytrafiła mi się w najgorszym ekonomicznie okresie w historii włoskiej piłki, jednak robimy co tylko możliwe, by wyjść z tej sytuacji.

Dlaczego w tym roku jest tyle kłótni wokół piłki?
Przyczyną tych kłótni są przede wszystkim kłopoty finansowe klubów.

Zdarzyły się także pretensje pod adresem sędziów.
Faktycznie nawet sam czasami protestowałem przeciwko poziomowi sędziowania. Teraz jednak już tego nie czynię od czasu gdy zostałem wybrany prezydentem Lega Calcio. Jednak nigdy nie wierzyłem w żadne zmowy (to w nawiązaniu do wypowiedzi włodarzy klubów z Rzymu, którzy twierdzą, że sędziowie sprzyjają klubom z bogatej północy - przyp.dez).

Oprócz Milanu, sportów amerykańskich i pięknych kobiet, czym jeszcze zachwyca się Galliani?
Bardzo podoba mi się kino. Nie preferuję jakiś szczególnych typów filmów, oglądam wszystko. Ponadto lubię podróże, kocham ciepły klimat i morze.

Co lepsze: gol Inzaghiego, czy kolacja z Naomi Campbell?
Miałem już kilka okazji zjeść kolację z Naomi, wolę więc gola Inzaghiego. Albo Shevchenki. Wychodzi na jedno.

Lepszy dodatni bilans budżetu, czy zdobycie scudetta i Ligi Mistrzów?
Jestem przekonany, że nasz 99,9% akcjonariusz Finnivest byłby ze mną zgodny: scudetto i Liga Mistrzów.

Prezydencie Galliani, czy mógłby Pan narysować scenariusz rozwoju wypadków po przypadkach Fiorentiny i Lazio?
Mamy okres świąteczny, proszę zwrócić się do mnie z tym pytaniem po szóstym stycznia.

tłumaczenie: dezali

 



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone