URBY EMANUELSON DLA LA GAZZETTA DELLO SPORT



Jeśli może być lepiej, to będzie. Urby Emanuelson odwraca prawo Murphy'ego, które w tym okresie materializuje się w wielu postaciach w życiu codziennym Milanu. Coś poszło źle, coś idzie coraz gorzej. Ale Holender się buntuje. "Nie jesteśmy drużyną fajtłap. Czasy są ciężkie, trudno myśleć pozytywnie i mieć cele. Ale nadal jesteśmy Milanem. To bardzo trudna faza, ale skończy się. Skończy się wkrótce".

Tak szybko to chyba nie, biorąc pod uwagę skalę trudności meczów, jakie was czekają...
"Zdaję sobie sprawę z tego, że myślenie o podniesieniu się przeciwko Napoli i Juve jest dziwne. Ale to są kluczowe mecze i musimy spróbować się podnieść, a także wygrać spotkanie Ligi Mistrzów w Brukseli. Przede wszystkim trzeba jednak myśleć mecz po meczu bez stawiania sobie celów, których już nie ma".

Być może w Neapolu znów zmienicie ustawienie i zagracie 4-3-3...
"Ja nie mam problemów ze zmianą ustawienia, choć byłoby lepiej zdecydować się na jedno i trzymać się go. Szukamy swojej tożsamości, ale myślę, że zmiany to również sposób na utrzymywanie wszystkich wewnątrz projektu".

Czy drużyna ma również problem psychologiczny? Kłopoty z poczuciem własnej wartości?
"Wiem, że jest wokół nas spetycyzm, ale osobiście znam swoją wartość i nie wątpię w swoje umiejętności. I mam nadzieję, że pozostali są równie pewni siebie. To oczywiście nie oznacza, że można przestać pracować. Wręcz przeciwnie".

Przeciwko Niemcom zagrał pan obok De Jonga.
"Lubię grać w pomocy. Moim celem w reprezentacji jest znalezienie miejsca na lewej stronie 4-3-3, a jeśli Allegri zdecyduje się na 4-3-3, to i Milan ma dodatkową opcję. Mamy jednak więcej pomocników niż bocznych napastników, więc sądzę, że łatwiej mi będzie znaleźć miejsce na prawym ataku".

De Jong w reprezentacji wydaje się być innym piłkarzem. W Milanie sprawia wrażenie zablokowanego.
"Musi jeszcze poznać nowe rzeczy, przyzwyczaić się do kryteriów stosowanych przez włoskich sędziów, zwłaszcza w kwestii żółtych kartek. Ale jest jednym z największych piłkarzy w naszej reprezentacji. Będzie się spisywać lepiej".

Pato również jest na cenzurowanym.
"Nie ma sensu go ganić. Mecz z Fiorentiną był koszmarem dla wszystkich, ale jesteśmy tylko ludźmi. Nawet najlepszym zdarza się przestrzelić karnego".

Ogólna postawa Pato nie jest taka, jakiej oczekiwano po odejściu Ibry.
"Sprawy potoczyły się źle dla nas wszystkich. To nie jest normalna sytuacja, nie jest możliwe, by toczyło się to tak długo w taki sposób. To nadal jest Milan. Młody zespół, który się przebudowuje. Ale zawsze Milan".

Zdarza się panu rozmawiać z Seedorfem?
"Tak, śledzi moje poczynania, widzi poprawę. Zachęca mnie, abym pozostał na tej drodze".

Pożegnanie Clarence'a z Milanem nie należało do miękkich.
"Nigdy o tym nie rozmawiamy. Mówimy tylko o mnie oraz o tym, co on robi w Brazylii. Normalne prywatne konwersacje".

Czy Allegri był dla pana dobrym trenerem przez te lata?
"Każdego dnia czuję się lepszym graczem, więc powiedziałbym, że tak".

Czy jest pan przekonany, że chce pozostać na długo w Milanie nawet w tak trudnych czasach?
"Już pani mówiłem, że to sytuacja tymczasowa. Jeśli da się zostać na długo w Milanie, to ja się na to piszę. Koszulka Milanu nigdy nie będzie jakąś tam koszulką".





tłumaczenie: TomekW
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone