URBY EMANUELSON DLA LA GAZZETTA DELLO SPORT



Podwójne wyzwanie dla Urby'ego Emanuelsona. Po paru sezonach brodzenia bez wiedzy, na jakiej pozycji ma grać, niespełniony i nieokreślony w Milanie, pominięty przy ustalaniu kadry na Mundial i w ostatniej chwili na Euro, spokojny Holender sprawia wrażenie, jakby wreszcie znalazł swoją drogę w Milanie i spróbuje poszukać jej w nowej reprezentacji Van Gaala. Tymczasem zaczął sezon od dwóch goli z Schalke i Chelsea: to nie Liga Mistrzów tylko letnia piłka, ale to właściwa droga do oznalezienia sobie w końcu miejsca. "Z technicznego punktu widzenia jest jednym z najlepszych, jakich mamy", powiedział Allegri, wywołując kilka sceptycznych uśmiechów. Na pewno nie w Ajaksie, gdzie go wychowano i gdzie wszyscy przewidzieli jego wartość, o której jednak zapomniał nawet były selekcjoner Van Maarwijk.

Urby, lato nie zaczęło się dobrze, ale być może - biorąc pod uwagę na to, jak Holandia zagrała na Euro - pozostanie w domu było dla pana lepsze.
(śmiech) "Na początku było naprawdę ciężko. Kiedy mnie skreślili, rozczarowanie było ogromne. Ale próbowałem się z tym pogodzić i jak najlepiej skorzystać z wakacji. Wypocząłem, spędziłem czas z rodziną i teraz czuję się znakomicie".

Na boisku zaczął pan mocno.
"To tylko sparingi, jednak jestem zadowolony. Ważne jest nie tylko wygrywanie, ale także sposób, w jaki się to robi. Myślę, że Milan udziela przekonujących odpowiedzi tym, którzy go krytykowali".

Po pańskim golu z Chelsea koledzy cieszyli się jak w prawdziwym meczu.
"Ale dla nas to są ważne okazje. To trudny okres, Thiago i Ibry już nie ma, a my nie możemy nic na to poradzić. Jednak wszyscy mówili, że w ten sposób staliśmy się słabi, więc chcemy pokazać, że to nie jest prawda. Czujemy się konkurencyjni nawet pomimo tego, że Thiago i Ibrty już tu nie ma".

Trzeba też odbudować grupę po odejściu całego pokolenia.
"Wciąż mamy liderów: Ambrosiniego, Bonerę, Abbiatiego. Są tu od wielu lat, wygrywali i to oni muszą poprowadzić grupę. To szczęście, że są tacy gracze".

Nastała sytuacja, na którą czekał pan od podpisania kontraktu: moment na otwarcie nowego cyklu.
"Tak. I wiem, że to moja szansa. Czuję zaufanie trenera i kolegów. Ale od kiedy tu jestem, klub zawsze dawał mi zapewnienia. Mówiono mi, że projekt przewiduje stopniowe odmłodzenie i że wszyscy liczą na mnie w perspektywie przyszłości. Czekałem na swój moment".

Podobała się panu gra w roli napastnika przeciwko Chelsea?
"Tak, ale tak nie będzie zawsze. Miałem szczęście, bo Robinho jeszcze wówczas nie doleciał. Zresztą ja czuję się pomocnikiem. Myślę, że to właśnie jest moja pozycja".

Wielu twierdzi, że powinien pan grać jako boczny obrońca, jak to się zdarzało czasem w Ajaksie. Rozmawiał pan o tym z Allegrim?
"Nie. Być może to zrobimy, ale powtarzam: to nie jest moja prawdziwa natura. Chociaż w razie potrzeby mogę grać jako boczny obrońca".

Allegri powiedział, że technicznie jest pan jednym z najlepszych i niektórzy byli zaskoczeni...
"Wyobrażam sobie, ale to nie jest problem. Zawsze wiedziałem, że ludzie we Włoszech będą musieli zrozumieć, jakim jestem piłkarzem i osobą. Mam czas, aby do tego doprowadzić. Teraz jestem innym Emanuelsonem, który bardziej wierzy w siebie i chce mieć większy wpływ na losy meczu. Teraz czuję przynależność do Milanu. To piękne uczucie".

Czy Ajax nadal wydaje się panu podobny do Milanu?
"Powiedzmy, że w Ajaksie jest się bardziej chronionym. Tu trzeba bardzo dużo walczyć, ale jestem już na to gotowy".

Miał pan dobrego nauczyciela: Davidsa.
"Zawsze był walczakiem i wyjaśnił mi wiele rzeczy".

Czego się pan spodziewa w lidze od tak odnowionej grupy?
"Juve, Inter i inni pretendenci do tytułu muszą wiedzieć, że Milan nie jest martwy. Żyjemy i możemy z nimi rywalizować. Wierzymy w swoje siły, a być może przyjdą jeszcze jacyś gracze, którzy wzmocnią zespół".

Cieszyłby się pan z gry z Kaką?
"Bardzo. Tworzył kawał historii Milanu. To typ zawodnika, jakiego nam trzeba: młodzi poszliby za nim".

Jednak Europa miałaby pozostać tylko w sferze marzeń?
"Liga Mistrzów będzie jeszcze trudniejsza, bo pojawiło się PSG, a City dojrzało. My musimy pomyśleć o wyjściu z grupy, a potem kto wie. Oczekiwania nie są zbyt wielkie, ale jesteśmy zespołem w budowie. Jesteśmy młodzi i zmotywowani".





tłumaczenie: TomekW
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone