STEPHAN EL SHAARAWY DLA MAX


Ostatecznie są chłopcami. Pomimo kobiet, milionów, sponsorów i zachwytów. Jako dwudziestolatek Stephan El Shaarawy zakończył swój pierwszy rok w Serie A, w Milanie, i właśnie rozpoczął kolejny - ten potencjalnego przeistoczenia. Spełnienie marzeń? Wszystko tak piękne, jak się wydawało? O może coś nie gra? "Cóż, nie wiem. Słowa nie są moją najmocniejszą stroną", mówi umniejszając sobie trochę, kiedy siadamy w kącie na Nike Stadium w Mediolanie. Zróbmy więc tak, młody Faraonie: my zaproponujemy ci niektóre hasła z twojego pierwszego sezonu w roli mistrza, a ty będziesz odpowiadał z wykorzystaniem trzech prostych zwrotów: "miałem nadzieję, że będzie lepiej", "myślałem, że będzie gorzej" i "fantastycznie!"

Docinki kolegów odnośnie twoich brwi.
"Cóż, miałem nadzieję, że bedzie lepiej".

Najzacieklejszy ze wszystkich?
"Rino Gattuso. Jak tylko zauważył pierwsze korekty, zaczął mnie strasznie rugać: 'musisz myśleć tylko o grze, rozumiesz?' Jest wielki. Będę za nim tęsknił".

Modelowanie brwi czyni cię metroseksualnym?
"Nie przesadzajmy. Przerzedzam je tylko, aby odsłonić oko. Zależy mi na moim wyglądzie i robię co mogę: dbam o skórę, dbam o mój styl. Narzeczona mojego brata pracuje w świecie mody: to ona udziela mi najlepszych rad".

Naciski, aby zgolić ci grzebień.
"Miałem nadzieję, że będzie lepiej. Poprosili mnie o to, kiedy tylko wszedłem do Milanello. Potem prosili mnie o to również niektórzy w szatni, ale jeden z kolegów stanął w mojej obronie. Powiedział w obecności wszystkich: 'Skoro tak czeszą się Hamsik, Neymar i Cissé, to nie widzę powodu, dla którego on też nie mógłby tego robić'. W ten sposób sprawa została zamknięta. Noszę grzebień od pierwszej klasy liceum i nie mam zamiaru tego zmieniać".

Hymn Ligi Mistrzów słyszany z poziomu murawy.
"Fantastyczny! To przeżycie nie do opisania. Na tydzień przed debiutem z Arsenalem słuchałem go razem z bratem i przyjaciółmi na YouTube. Codziennie".

Kamery Sky w szatni.
"Myślałem, że będzie gorzej. Ostatecznie każdy wykonuje swoją pracę. Jednak w Serie A wielu tego nie znosi i oddalają się, kiedy widzą, że się zbliżają. W końcu jeśli jesteś w samych majtkach lub z gołą klatą, to przydałoby się trochę prywatności".

Milionowe oferty od sponsorów.
"Niestety na razie nie wpłynęły. Pod tym względem liczyłem, że będzie lepiej. Ale nie obwiniam nikogo: to ja muszę wciąż wszystko udowodnić. Chociaż podczas imprezy Nike z udziałem kilkunastu dziennikarzy oraz fanów, którzy przyszli tylko dla mnie, zdałem sobie sprawę z tego, że moje życie uległo zmianie. Stephan, powiedziałem sobie, wykonałeś skok. Muszę przyznać, że w tych nowych warunkach czuję się dość swobodnie".

Presja otoczenia.
"Jest wielka: miałem nadzieję, że będzie lepiej. San Siro jest oszałamiające. Jest jak bizon dyszący obok ciebie przez 90 minut. Na boisku bardzo się to odczuwa. A wie pan co wtedy robię? To proste: zasuwam, przyspieszam, gonię każdą piłkę, bo tego w końcu chcą ludzie".

Powiedzenie 'nie' komuś proszącemu o pożyczkę.
"Jeszcze mi się nie zdarzyło. Również dlatego, że w tej chwili nie mam wcale aż tyle pieniędzy".

Cielęcina z warzywami w Giannino - restauracji piłkarzy i hostess.
"Byłem tam tylko raz, z panem Gallianim. Fantastycznie: kiedy dowiedział się, że tam jestem, odwołał spotkanie i dołączył do mnie. Ogólnie jednak nie jestem częstym gościem restauracji. Przeważnie siedzę w domu".

Okazywanie radości przez Gallianiego.
"Fantastyczne! Dzień po meczu oglądamy to ponownie w gazetach lub na YouTube. Mówimy między sobą: 'Cholera, spójrz na niego!' Cierpi i cieszy się Milanem. Przepiękna sprawa".

Duże powodzenie u kobiet.
"Cóż, fantastyczne! Docierasz do Serie A i natychmiast wzudzasz znacznie większe zainteresowanie erotyczne. Podoba mi się to".

Ale jeśli nigdy nie wychodzisz, to jak to robisz?
"To nie problem. Podrywam przez FaceBooka. W sieci można sporo znaleźć".

Plotki.
"Miałem nadzieję, że będzie lepiej. Jest dziewczyna, która podaje się za moją narzeczoną, choć spotykaliśmy się tylko przez parę dni zeszłego lata. Ale to wszystko nieprawda. Jestem szczęśliwym singlem i chcę nadal nim być".

Pozostawanie nogami na ziemi.
"Miałem nadzieję, że będzie lepiej. Myślałem, że łatwiej będzie zapanować nad wodą sodową. A tymczasem jest ciężko. Kiedy widzisz piłkarzy, aż chcesz powiedzieć: 'Dlaczego są tak zarozumiali?' Sam tak myślałem tysiące razy. A potem jesteś w samym środku, między ludźmi proszącymi o zdjęcie czy autograf. To cię nakręca i zaczynasz postrzegać się jak fenomen, nawet jeśli tego nie chcesz. Na szczęście jest mój ojciec, który nie zgadza się na pozostawienie mnie samego w Mediolanie i pilnuje, żeby twardo stąpał po ziemi".

Swobodne chodzenie ulicami.
"Fantastyczne! To wykonalne. Ważne, aby wciąż to robić".

Płacenie rachunku w restauracji.
"Zdarza się. Moi starzy przyjaciele są pierwszymi, którzy się tego domagają: 'Och, masz miliardy, siedź cicho i płać'".

Sprawienie, by cenił cię Ibra.
"Wielki wyczyn, ale myślałem, że będzie gorzej. Sekretem jest podawanie mu piłki, bo w przeciwnym razie zaczyna na siebie warczeć. Trzeba umieć do niego podejść. Bo inaczej może ci czasem dokuczać".

Pierwszy milion na koncie bankowym.
"Fantastyczne! Tak przynajmniej sądzę. Przekonam się, kiedy faktycznie wpłynie".


tłumaczenie: TomekW
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone