Alessandro Costacurta dla ‘Forza Milan!’

Sekret długowieczności
Co zrobić, by w moim wieku wciąż pozostawać w stanie pełnej gotowości meczowej, mimo iż gram nieco rzadziej? Prawdopodobnie jest to wynikiem właściwych poświęceń jakich dokonałem w odpowiednich momentach mojego życia. Miałem to szczęście, że nie popełniłem błędu dokonując wyboru kierunku rozwoju kariery. Jest czas na zabawę i czas na pracę. Nie palę, nie piję, a przynajmniej niewiele, wręcz wcale alkohole wysokoprocentowe, nigdy nie przydarzył mi się ciężki uraz. Można powiedzieć, że recepturą jest splot różnych czynników.

Porównania
Nie zmieniłem zdania. Pod względem bezwzględnego talentu, postrzeganego pod kątem umiejętności technicznych obecny Milan jest lepszy od zespołu prowadzonego przez Sacchiego, który jednak charakteryzowały bardziej wyraziste schematy taktyczne i podejście do przygotowania atletycznego. Powiedzmy, że oba zespoły charakteryzują inne przymioty i ten obecny mógłby walczyć jak równy z równym z poprzednikami.

Przeciwnicy
Ronaldo jest najlepszym spośród tych, którym musiałem stawiać czoła. Jeśli nie byłeś więcej niż uważny, a czasem i to okazywało się za mało, ośmieszał cię. Ronaldo łączy w sobie wspaniałą szybkość i znakomite umiejętności techniczne. W takich elementach gry jak zmiana tempa akcji z piłką u stóp, w sytuacjach jeden na jeden, nie miał i nie ma sobie równych.

Rywale
Wybiorę pięć zespołów: Napoli z Maradoną, Olympique Marsylia z początku lat 90., Ajax z sezonu 1994-95, Lazio pod koniec lat 90. i obecny Juventus. Najsilniejszy z mojego punktu widzenia był Ajax, który pokonał nas trzykrotnie w trakcie jednego sezonu. Jedyny zespół na przestrzeni wielu lat, który nie pozwolił nam grać po swojemu, nie byliśmy w stanie zdominować ich na boisku. Zawsze byli zwarci i szybcy. Oczywiście, kiedy grałem przeciw Maradonie, czy Carece mieliśmy poważne problemy, z kolei Olympique zapisał najczarniejsze stronnice tamtego Milanu: wyeliminował nas z Pucharu Mistrzów w sezonie 1990-91, pokonał w finale w 1993 roku. Z tego zespołu nie przez przypadek pozyskaliśmy Desailly'ego i Papina. Lazio z czasów kadencji Erikssona które wygrało scudetto, 2 Puchary Włoch, 2 Superpuchary Włoch według mnie było silniejsze od obecnego Juventusu - zespołu znakomitego, ale nie wybitnego.

Sędziowie
Mówią, że Juventus miał w nich oparcie. Myślę, że mylą się na korzyść wszystkich, choć bianconeri mają w tym przypadku dodatnie saldo. W pracy sędziów występuje obciążenie psychiczne, nie ma potrzeby tego ukrywać, ale myślę, że w ostatecznym rozrachunku nie mają wpływu na przebieg sportowej rywalizacji, a jedynie na kilka punktów więcej lub mniej. Ostatecznie zawsze wygrywa najlepszy, nie mam zamiaru tego podważać. Gdybyśmy porównali Juventus z Lecce, tak dla przykładu, różnice byłyby sporo, ale pomiędzy wielkimi zespołami są znacznie mniejsze. W Europie wygląda to inaczej i być może to jest odpowiedzią na pytanie dlaczego Juve na arenie międzynarodowej wygrał mniej. Także my odczuliśmy błędne decyzje sędziowskie w Belgradzie, Bremie, Madrycie, ale ostatecznie awansowaliśmy do kolejnej rundy, co potwierdza to, co powiedziałem wcześniej.

Złota Piłka
Prawdą jest, że mamy słabość do tego, co pochodzi z zagranicy. Wielu popierało kandydatury Nedveda, Shevchenki, czy nawet Henry'ego. Inzaghi i Sheva naprawdę zasługiwali na Złotą Piłkę, ale już prawdziwym skandalem jest, że nie zdobył jej Paolo Maldini. Nie mówię tego w oparciu o całokształt jego kariery, czy liczbę trofeów (które brane pod uwagę uczyniłyby nagrodę mniej wiarygodną), lecz tylko tego jak Paolo gra.

Inter
Gdybym chciał się wybić musiałbym w ślepo podążać tropem Zaccheroniego, choć przy konieczności akceptacji kilku wad. Przez pierwsze dwa miesiące pracy z Sacchim myślałem, że to jakiś szaleniec. Później zaczęliśmy wierzyć w siebie i już nie odpuściliśmy. W sezonie, w którym zdobyliśmy scudetto z Zaciem nie byliśmy najlepszym zespołem, nie byłoby tego sukcesu bez jego udziału, ślepej wiary w to co mówił i robił.

Trener
Trener nie ma zbyt wielkiego wpływu na zespół, według mnie nie więcej niż 10-15%. Może nadać osobowość twojej grze, ale to wcale nie musi przełożyć się na wyniki. Sonetti powiedział kiedyś, że trener może mieć co najwyżej negatywny wpływ na zespół: miał rację, wydaje mi się, że trener więcej może zepsuć, niż sprawić cud. Reguła z Formuły 1 mówi, że Schumacher nie wygrałby tak wiele jeżdżąc w Sauberze, a Trulli jeżdżąc dla Ferrari walczyłby o mistrzostwo świata. Są różnice pomiędzy kierowcami, pojazdami, dopiero właściwa mieszanka stanowi zwycięską formułę.

Scudetto
Do walki obok nas włączą się Juve i Roma. Owszem, Inter może jeszcze powalczyć, ale będzie o to trudno. W Parmę i Lazio wierzę w mniejszym stopniu, mimo iż ci drudzy mają dobrego trenera i silną kadrę. Te sześć zespołów rozdzieli między sobą pięć czołowych miejsc.

Załamanie
Interesuję się finansami, ale nie w wystarczającym stopniu, by móc mówić o tragicznym ich stanie w naszej piłce. Bardziej niż o kryzysie wolałbym mówić o pozytywnym aspekcie: kiedy na jaw wychodzą przypadki takie jak ten, zawsze służy to do wykrycia źródła kłopotów, pozwala stawić im czoła i być może rozwiązać. W przyszłości większą uwagę będzie się poświęcać tematyce trwonienia środków i lepszemu zarządzaniu klubami. Zgodnie z powiedzeniem: Nie wszystko zło szkodzi.

Doping
Wcale nie jestem przekonany, że Blasi, Kallon, Kaddafi, dla przykładu, świadomie coś zażyli by poprawić swoją wydolność. Z pewnością są rzeczy, które wykonuje się bez naszej wiedzy. Jest zbytnia rozległość i niejasność w przepisach: w Stanach Zjednoczonych przykładowo zażycie nandrolonu nie jest karane, jeśli jego zawartość nie przekroczy 0,8%, podczas gdy u nas wystarczy do tego dużo mniejsza ilość. Można więc mówić o powierzchowności zagadnienia, gdyż nie wierzę, by jakikolwiek piłkarz zażyłby taki środek świadomie by poprawić swoje osiągi.

Kariera
Czego mi jeszcze brakuje? Mógłbym odpowiedzieć wszystkiego i zarazem niczego, w ten sposób odpowiedziałbym również w wieku 25 lat, gdy wygrałem już wszystko. Brakuje mi syna, ale nie tyczy się to kariery, a całego życia. Uważam, że zawód jaki wykonuję podarował mi Bóg. Dotarłem do tego miejsca, bo takie było przeznaczenie. Od siebie dodałem zaangażowanie, ale podobnie byłoby, gdybym był piosenkarzem. Piłka podoba mi się, ale nigdy nie postrzegałem jej jako grę, rozrywkę. Cokolwiek robisz musisz wykonywać to dobrze, stale się uczyć, to powinno być w głębi nas, stać się sposobem na życie, we wszystkich jego aspektach.

Wojna i pokój
Postępowanie Busha jest słuszne, ale to tylko czyny: jest wielu ludzi, którzy pragną pokoju, ale też wielu którzy go nie chcą i temu służy obrona. Także przy użyciu broni. To zawsze ostanie z rozwiązań, najbardziej ekstremalne, ale też czasem jedyne. Jestem optymistą, wierzę, że wszyscy pragną pokoju, niektórzy po prostu oszukują sami siebie. Nie wydaje mi się, by to co przeżywamy było zaczątkiem trzeciej wojny światowej. Ale mogłoby się nią stać, bo nie ma określonego celu, zagrożenie czyha wszędzie. Ale jak powiedziałem jestem optymistą i wierzę, że ludzie są lepsi niż się nam wydaje.



tłumaczenie: dezali



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone