KEVIN CONSTANT DLA CORRIERE DELLO SPORT


Proszę podać jedną rzecz, jakiej Milan może być pewien.
"Jasne, bardzo chętnie. Jestem i pozostanę u rossonerich do końca mojego kontraktu, czyli do 30 czerwca 2017".

Czyli zdejmuje się pan z letniej listy transferowej?
"W rzeczywistości nigdy na niej nie byłem..."

Skąd taka pewność?
"Jestem przekonany, że mogę się jeszcze bardzo przydać tej drużynie".

Taarabt nie chciałby rezygnować z wakacji na rzecz Ligi Europy...
"A ja nie mogę się już doczekać treningów - nawet jeśli trzeba by było zacząć wcześniej przygotowania - byle by zagrać w tych rozgrywkach".

W ostatnich czterech pozytywnie zakończonych meczach - 10 zdobytych punktów - trzy razy wychodził pan w pierwszym składzie, a raz pauzował za kartki. Czy jest to sygnał dla Milanu?
"Myślę, że w tej trudnej i delikatnej fazie sezonu potwierdziłem swoją wartość. Na pewno odnalazłem zaufanie ze strony trenera".

Co się wydarzyło między panem a Seedorfem?
"Kiedy przybył, zaproponował mi przesunięcie na bardziej ofensywną pozycję. Nie zgodziłem się, bo chciałem nadal grać na lewej obronie".

W rzeczywistości ta pozycja do niedawna nie była panu zbyt dobrze znana...
"Przed przybyciem do Milanu nigdy na niej nie grałem. Przystosowałem się i myślę, że wyszło mi to na dobre".

W przeciwieństwie do Emanuelsona...
"Urby jest nastawiony bardziej ofensywnie niż ja, więc wypuszcza się znacznie dalej. Jednak to, że napotkał na trudności na tej pozycji, wynikało tylko i wyłącznie z faktu, że cała drużyna była w opałach".

Co na to Constant?
"Aby odzyskać miejsce w wyjściowym składzie, wyrecytowałem 'mea culpa'. Kiedy zostałem odstawiony na boczny tor, oświadczyłem trenerowi i moim kolegom, że wszyscy mogą na mnie liczyć".

Czy ten Milan ma powody, żeby coś rozpamiętywać?
"Tak. To że nie gramy już w Lidze Mistrzów. Atletico było w naszym zasięgu, co pokazaliśmy na San Siro. Gdybyśmy ich wyeliminowali, spotkalibyśmy się z Barceloną, która nie jest już tak silna jak w poprzednich latach".

Obecny Milan jest na pewno inny niż do niedawna. Czy to również zasługa obrony?
"Teraz łatwo tak mówić. W rzeczywistości faza defensywna zależała bardzo od postawy całej drużyny".

Gdzie widać największą poprawę?
"Na pewno jest większa solidność, biorąc pod uwagę również solidarność przednich formacji w momencie, kiedy trzeba bronić".

Aktualna linia obrony jest w trzech czwartych francuska...
"Ja, Rami i Mexes rozumiemy się idealnie. Ale kiedy trzeba użyć wobec siebie mocniejszych słów, to nie ma problemu, nawet jeśli wszyscy trzej jesteśmy Francuzami".

Bonera na prawej stronie jest dodatkową wartością, co również pomaga panu...
"Faktycznie Bonny jest trzymany na uwięzi trochę bardziej niż rasowy prawy obrońca, bo świetnie ubezpiecza w fazie defensywnej. Nawet jeśli nadal mam obowiązek się wracać, to jednak mogę ze spokojem wypuszczać się trochę dalej, bo wiem, że nie sprawi to problemów moim kolegom".

Czy Seedorf w jakiś sposób przyczynił się do poprawy gry obronnej?
"Jasne. Przede wszystkim respektujemy swoje pozycje i zespół jest bardziej zrównoważony. Bronimy w ustawieniu 4-4-2, atakujemy w 4-3-3".

W lidze włoskiej pada ostatnio więcej bramek.
"To prawda, gra jest bardziej otwarta. Również mniejsze kluby grają bardziej ofensywnie niż do niedawna".

Awans do Ligi Europy oznacza rozpoczęcie sezonu z wielkim wyprzedzeniem...
"Tym lepiej. Jeśli zaczniemy wcześniej, będziemy gotowi na start ligi".

Z Allegrim Milan padał często ofiarą zaskakujących falstartów...
"Tak, to prawda. Jestem tu od dwóch lat i zawsze mieliśmy problemy na początku. Nie potrafię wyjaśnić powodów. Problemem jest to, że potem nie udaje nam się dogonić czołówki".

Następne mecze u siebie z Catanią i Livorno wydają się na papierze dość łatwymi spotkaniami...
"Nie łudzę się i nie wierzę w to. W tym sezonie zdołaliśmy przegrać również z zespołami znacznie od nas słabszymi. Trzeba być zawsze skoncentrowanym".

Nadal nie strzelił pan swojego pierwszego gola dla Milanu...
"Tak, to prawda. Mam nadzieję, że zdobędę go jeszcze w tym sezonie. Swojego gola w barwach Genoy strzeliłem przeciwko Catanii..."

Po sezonie wróci wielu zawodników. Jednym z nich będzie Niang - młody Francuz, któremu nie udaje się dorosnąć.
"Będę szczery: spędziłem z nim bardzo dużo czasu, aby pomóc mu poza boiskiem i wyjaśnić, że należy poczekać na osiągnięcie boiskowej dojrzałości, bo przecież nie ma jeszcze 20 lat. Chłopak musi się w każdym razie nauczyć żyć jak profesjonalista".

Constant i kwestia rasizmu: do jakich doszedł pan wniosków?
"Przy okazji Trofeo Tim 2013 obrażano mnie i zszedłem z boiska, choć nie powinienem. Nie uznano tego za obelgi natury rasistowskiej? Kiedy ich łapią, zawsze mają gotową wymówkę i zaprzeczają..."

Czyli sprawa zamknięta?
"Z mojej strony tak. Przekonałem się, że nie ma sensu dawać posłuchu mniejszości i nadawać znaczenia osobom, które szukają rozgłosu. Jedno jest pewne: jeśli to się powtórzy, to już nie zareaguję. Będę obojętny".



tłumaczenie: TomekW
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone