NAJWIĘKSZE SUKCESY DOPIERO PRZED MNĄ - ROZMOWA Z FABIO CAPELLO (Piłka Nożna nr. 47, 1997)

Czy tacy piłkarze jak: Alessando Costacurta, Paolo Maldini, Marcel Desailly, którzy zdobyli już z Milanem wszystko, znajdują w sobie jeszcze motywację do odnoszenia kolejnych sukcesów?
Niedawno słuchałem archiwalnego wywiadu z Enrico Ferrarim i jedno wypowiedziane przez niego zdanie szczególnie zapadło mi w pamięci. Ferrari na pytanie, które ze zwycięstw uważa za najcenniejsze odpowiedział: -Te, które jeszcze muszę zdobyć. Podoba mi się taka filozofia. Idealnie pasuje do Milanu. Jeśli piłkarze chcą utrzymać się przez lata na wysokim poziomie, nie powinni zadowalać się tym, co już osiągnęli, ale patrzeć w przyszłość, wyznaczać nowe cele. Jeśli chodzi o styl mojej pracy, to nigdy nie miałem magicznej różdżki, za dotknięciem której wszystko zmieniało się w złoto. Na sukcesy, które osiągałem jako zawodnik, a następnie jako trener, zawsze składały się lata ciężkiej i systematycznej pracy.

Co zatem złego działo się z Milanem na początku sezonu?
Zależało mi na dobrym starcie w rozgrywkach. Niestety, okazało się że to niemożliwe. Do drużyny doszło wielu piłkarzy, cudzoziemców. Jedni szybko zaadoptowali się do nowych warunków, nowego środkowiska. Inni, jak na przykład Christian Ziege, Ibrahim Ba czy Patrick Kluivert, przez dość długi czas znajdowali się w wyraźnym dołku fizycznym i psychicznym. Mieli duże problemy. A po kilku nieudanych meczach nagle wszyscy zawodnicy przestali wierzyć we własne umiejętności. Dzisiaj na szczęście najgorsze mamy za sobą. Powoli wracamy do miejsca w szeregu.

Czy nie było takiego momentu, że żalował Pan odejścia z Realu Madryt?
Nie. Po prostu musiałem pomóc mojemu Milanowi, a dzisiejsza sytuacja jest dla mnie jeszcze większym wyznaniem. Moje odejście z Realu nie przebiegało w atmosferze sensacji, wzajemnych pretensji, co sugerowała prasa. Zarówno ja, jak i prezydent Realu - Lorenzo Sanz, byliśmy zadowoleni z efektów rocznej współpracy i rozstaliśmy się w zgodzie.

Czy zamierza Pan jeszcze wrócić do Hiszpanii?
Tak, ale tylko na wakacje. Kupiłem przepiękny dom w miejscowości Marbella.

Czy spodziewał się Pan znakomitego początku rozgrywek w wykonaniu Interu Mediolan, prowadzonego przez Luigiego Simoniego?
Simoniego znam od lat. Jest świetnym fachowcem. Naprawdę nie jest łatwo prowadzić drużynę, w której roi się od gwiazd. Simoni na razie radzi sobie z tym wszystkim. Podziwiam go przede wszystkim za sposób, w jaki potrafi zorganizować grę obronną swojej drużyny.

Inny znany trener - Louis Van Gaal po przyjściu do Barcelony jakby nieco stracił dobrą markę...
Być może się mylę, ale uważam, że Van Gaal jest mistrzem, ale tylko jednego modelu gry. Sprawdzał się on znakomicie w Ajaxie. Ale tam do takiego sposobu gry piłkarze byli przygotowywani i szkoleni od najmłodszych lat. Barcelona to już inni piłkarze i inny zespół. Zatem Van Gaal boleśnie przekonuje się, że nie istnieje jeden uniwersalny schemat gry odpowiedni dla każdej drużyny.

Czy o piłkarzach Ajaxu można powiedzieć to samo, co o ich dawnym trenerze? Reiziger, Davids, Kluivert, Bogarde nie spełnili bądź nadal nie spełniają nadziei w Milanie, bo przyzwyczajeni są do innego sposobu gry?
Przypadek Patricka Kluiverta traktuję ambicjonalnie. Uważam, że ten młody napastnik jest wart sławy, którą ma. Swego czasu udało mi sę dotrzeć do Savicevica i Roberto Baggio, myślę że nie zawiodę się także na Holendrze. Fizycznie Patrick po kontuzji kolana wraca do normalnej dyspozycji. Gorzej wygląda pod względem psychiki. Druzgocąca krytyka zrobiła swoje. Obserwuję go codziennie na treningach i podziwiam łatwość, z jaką potrafi zdobywać bramki z najtrudniejszych pozycji. Powtórzę więc - wierzę w niego i czy to się podoba, czy też nie, będę na niego stawiał. Natomiast, co dotyczy się rodaków Kluiverta, to Davids dziewięć miesięcy pauzował z powodu kontuzji. A teraz rywalizuje o miejsce w składzie z Leonardo i Donadonim. Bogarde już odszedł do Barcelony, śladem Reizigera. Naprawdę nie wiem, dlaczego ci obrońcy w Milanie zawiedli.

Na razie nie zawodzi Leonardo?
Oczekuję od niego jeszcze lepszej gry. Niemal wymodliłem u prezydenta Silvio Berlusconiego jego transfer. Liczę również na Roberto Donadoniego. Nie zrozumiałem krytyki, która spotkała działaczy Milanu po ogłoszeniu kontraktu z Donadonim. Szybko nadrobi on treningowe zaległości i tym samym zamknie usta krytykom. Ja uważam go nadal za wybitnego i potrzebnego Milanowi piłkarza.

W niedawnym derby to jednak Ronaldo był najlepszy ze wszystkich piłkarzy?
Zgadzam się. Jednak to był tylko jeden z wielu meczów, które trzeba rozegrać w lidze. W poprzednim sezonie Ronaldo był także ostoją Barcelony, głównego rywala Realu do mistrzostwa. grał doskonale, gole strzelał na zawołanie. Dzięki niemu Barcelona wygrała Puchar Zdobywców Pucharów, ale jeden Ronaldo nie wystarczył do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii. Jeden, najwybitniejszy nawet piłkarz, niewiele znaczy w porównaniu z dobrze zorganizowanym, wyrównanym zespołem. W Barcelonie wszystko było podporządkowane Ronaldo, Real stanowił kolektyw i dlatego na końcu rozgrywek był górą. Chciałbym powtórzyć ten scenariusz z Milanem.

Czy można porównywać Ronaldo do Marco van Bastena?
Niestety, nie miałem szczęścia trenować holenderskiego asa. Ronaldo jest całkowicie innym typem napastnika. Ma również dużo czasu, by dorównać Marco van Bastenowi. Jeszcze dzisiaj dużo mu brakuje.

Po meczach barażowych z Rosją prasa generalnie krytykowała Cesare Maldiniego. Pan jednak stanął po jego stronie. Dlaczego?
Uważam go za wybitnego trenera i wspaniałego przyjaciela. Absolutnie nie zgadzam się z krytyką. Objął drużynę narodową w nieciekawej dla niej sytuacji. Przypomnę, że po nieudanych mistrzostwach Europy postawiono przed nim jasny cel: awans do mistrzostw świata. On tego dopiął. Sprawą drugorzędną powinno pozostawać, w jakim stylu tego dokonał i czyim kosztem.

Coraz głośniej mówi się, że następcą Maldiniego powinien być ktoś z dwójki: Fabio Capello o Marcelo Lippi...
Dzienikarzom i kibicom mogę być tylko wdzięczny, że darzą mnie szacunkiem i doceniają to, co osiągnąłem jako szkoleniowiec. Jednak nie myślę o objęciu reprezentacji. W tej chwili najbardziej odpowiednim człowiekiem jest Cesare Maldini.

 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone