CARLOS BACCA DLA CORRIERE DELLA SERA


Dwa miesiące w Milanie: jakie pierwsze wrażenia?
"Wszystkie moje oczekiwania się potwierdziły. Wydaje mi się, jakbym był tu od bardzo dawna. Sevilla to wielki klub, ale Milan to ścisła światowa czołówka. Teraz rozumiem różnicę. Tam nie było takich struktur jak tu".

Pański talent eksplodował w Sevilli u Emery'ego - trenera, który bardzo podobał się Milanowi. Tutaj spotkał pan Mihajlovicia. Wymagają od pana innego rodzaju pracy?
"To dwaj wspaniali trenerzy. Są bardzo podobni w kwestii przygotowania meczów, bo są bardzo wymagający, dbają o najdrobniejsze szczegóły i musisz trenować na 100%, aby grać. Różnią się pod względem charakteru. Emery jest bardziej otwarty, trochę weselszy. Mihajlović wydaje się być bardziej poważny i nawet jeśli zażartuje, to zaraz znów jest surowy".

Silvio Berlusconi powiedział, że będzie pan miał na koszulce imię Carlos, a pan nie posłuchał.
"Prezydent zapytał mnie, czy może mówić do mnie Carlos, a ja odparłem, że oczywiście. Ale na koszulce zostawiłem Bakkę".

Dla Milanu zrezygnował pan z Ligi Mistrzów wywalczonej poprzez wygranie Ligi Europy z Sevillą. Dlaczego?
"To prawda, zrezygnowałem z Ligi Mistrzów, choć wierzę, że tylko na rok. Zrobiłem to dla wielkiej szansy zdobycia scudetto z Milanem i odzyskania z nim miejsca w Lidze Mistrzów".

Który z byłych wielkich napastników Milanu fascynował pana najbardziej?
"Ronaldo. Niestety miał pecha i zbyt wcześnie musiał zakończyć swoją karierę".

Myśli pan, że jesteście podobni?
"Być może pod względem opanowania na boisku. On robił to, czego się nie spodziewałeś i po wspaniałym zagraniu strzelał gola. Był opanowany, silny i świetnie kończył akcje".

Czuje się pan na siłach obiecać określoną liczbę zdobytych goli?
"Jest jeszcze za wcześnie, by podać jakąś liczbę! Chcę jak najszybciej przystosować się do włoskiej piłki. Spiszemy się bardzo dobrze, ale najważniejszym celem jest zwycięstwo grupy".

Były pewne obawy odnośnie pańskiej współpracy z Luizem Adriano, a tymczasem rozumiecie się coraz lepiej.
"To normalne, że na początku koordynacja nie jest optymalna, jednak dzięki pracy wykonywanej podczas treningów przy trenerze, który nie pozwala na chwilę wytchnienia, każdego dnia stajemy się lepsi. Zgadzamy się poza boiskiem, a dla mnie jest to bardzo ważne. Rozmawiamy też o naszych ruchach: ty schodź na prawo, ja na lewo..."

A jak mógłby wpisać się w to ktoś kalibru Zlatana Ibrahimovicia?
"Nie znam go osobiście, ale wiem, że prowadził do dobrych wyników wszystkie kluby, w których grał".

Ale czy nie groziłoby to zaburzeniem równowagi?
"To prawda, że świetnie rozumiem się z Luizem Adriano, ale myślę, że z Ibrą mielibyśmy wiele nowych opcji. Moglibyśmy również grać we trzech ze Zlatanem ustawionym trochę bardziej z tyłu. Decydować będzie trener".

Najczęściej określa się pana za pomocą przymiotnika 'ambitny'. Zgadza się pan z tym?
"Już od małego myślałem wielkimi kategoriami. W Milanie jestem właśnie ze względu na ambicję, bo wybrałem klub, który chce odzyskać wielkość".

Nie obawia się pan twardej włoskiej defensywy?
"Wiem, że tutaj obrońcy nie dają ci ani miejsca, ani czasu na myślenie, ale futbol jest grą kontaktową, a sędziowie znają utalentowanych graczy i potrafią radzić sobie z określonymi sytuacjami. Nie boję się".

Został pan zawodowcem w wieku 22 lat. To późno czy może u innych nastąpiło to zbyt wcześnie?
"Tak, prawie wszyscy piłkarze przechodzą na zawodowstwo w wieku 16-17 lat i dla niektórych jest to za wcześnie. U mnie potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Mój rozwój był możliwy tylko dzięki dyscyplinie, wierze w Boga i ambicji".

Jak się odnajduje równowagę?
"Poprzez wiarę, pracę i pokorę. Kiedy przechodzisz od biedy do bogactwa, musisz stąpać twardo po ziemi. Ja miałem pomoc ze strony rodziny i kilkorga przyjaciół".

Kiedy będzie pan mówił po włosku?
"Niedługo, już rozpocząłem lekcje. Chcę pozostać we Włoszech na długo i dużo wygrać".

Której z włoskich drużyn obawia się pan najbardziej?
"We Włoszech nie jest tak jak w Hiszpanii, gdzie wiesz, że wygra Real, Barcelona lub Atletico. Tutaj Juve jest mistrzem, ale są też Roma, Napoli, Inter, Lazio i Milan, który w tym sezonie chce zdobyć scudetto".

tłumaczenie: TomekW

 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone