CARLO ANCELOTTI DLA LA GAZZETTA DELLO SPORT


Carlo Ancelotti spędza wakacje, studiując geometrię, przekątne i szalone zmienne, towarzysząc przy tym synowi Davide w przygotowaniach do matury. Trener jednak nie zagląda do książek, lecz kreśli schematy, kontrschematy i plan gry w próbie domknięcia okręgu, który zaczyna się zarysowywać. To ciężki zadanie, ale nie niemożliwe. W głowie Ancelottiego z dnia na dzień rodzi się nowy Milanu: akcja po akcji, dośrodkowanie z prawej lub z lewej, podwajanie, uważny i skuteczny pressing.

Panie Ancelotti, jak będzie wyglądał Milan jutra z Ronaldinho?
Jeszcze go nie kupiliśmy…

Dobrze, ale celem numer jeden jest on - Ronaldinho
Razem z zarządem rozważaliśmy możliwość zakupu napastnika lub trequartisty. Wyraziłem swoją gotowość na każde z tych rozwiązań: dla mnie to żadna różnica.

Czyli uważa pan, że niewiele zmieni to, czy przyjdzie Adebayor czy Ronaldinho?
Zmieni się ustawienie. Jeśli przyjdzie napastnik, będziemy grać 4-3-1-2. W przeciwnym wypadku zrobimy tradycyjną choinkę 4-3-2-1, którą tak dobrze znamy i która dała nam tyle radości.

Zaczyna się zarysowywać Milan pełen trequartistów. Zupełnie jak w sezonie 2002/03.
No właśnie. A pamiętacie, co wtedy wygraliśmy?

Ligę Mistrzów i Puchar Włoch.
Dokładnie. Dlatego kibice mogą spać spokojnie. Klub i niżej podpisany pracują nad tym, by zbudować zespół, który będzie rywalizował o najwyższe cele.

Jeśli nie przyjdzie napastnik w typie Adebayora, to zmieni się coś z przodu?
Poza ustawieniem, o którym już rozmawialiśmy, trzeba będzie przestudiować sposób gry trzech napastników. Wysunięty atakujący będzie musiał być punktem odniesienia dla drużyny i będzie też musiał szukać głębi gry.

Kto więc będzie tym wysuniętym? Inzaghi, Borriello czy Pato?
Inzaghi i Borriello mają charakterystyki, które pozwalają im tworzyć atak w pojedynkę. Pato nie.

Co to oznacza?
To proste: Pato będzie musiał się dostosować. Będzie musiał się zaangażować i sporo nauczyć. Jest młody – nie sądzę, by był z tym jakiś problem.

Da radę?
Będzie potrzebował czasu, to jasne, ale da radę. Będzie musiał, gwarantuję to wam.

Kaká zmodyfikuje swoją grę?
Jeszcze mi nie zaszkodził upał. Kaká jest najlepszy na świecie. Myślicie, że przeszło mi przez myśl zmienianie mu pozycji czy zadań? Kaká będzie robił to, co zawsze robił, podążając za swoim instynktem i umiejętnościami.

A Seedorf? Jego ulubiona pozycja trequartisty może być zajęta.
Seedorf jest człowiekiem inteligentnym i piłkarzem uniwersalnym. Może grać jako trequartista, ale także jako typowy pomocnik. Nie ma problemu.

Spójrzmy na inne formacje. Jak pan ocenia pomoc?
Jest solidna, daje spore gwarancje. Jest jakość, ale także ilość. Emerson uporał się ze swoimi problemami fizycznymi i będzie mógł nam bardzo pomóc. Sprowadziliśmy Flaminiego, który był jednym z najlepszych pomocników Ligi Mistrzów – to gracz z najwyższej półki. Z nimi w środku jest wszystko na miejscu.

Nie ma już Gourcuffa, który odszedł na wypożyczenie do Bordeaux. Przegrany zakład?
Nie miał miejsca, którego potrzebował, by się pokazać. W wielkim zespole, jakim jest Milan, może się zdarzyć ktoś, kto nie da rady do siebie przekonać. Dla niego to będzie ważny rok w Bordeaux. Będzie musiał pokazać, że jest w stanie grać z ciągłością. Będziemy go obserwować.

W obronie zadowala pana zakup Zambrotty?
To świetny boczny obrońca, który może grać na prawej i lewej stronie. Nie jest najmłodszy, ale można na nim polegać. Na lewej są Jankulovski i Favalli. Na prawej pamiętajmy o Oddo: po słabszym sezonie będzie mógł się zrehabilitować. Poza tym przybył nam Antonini – młodzian, który dojrzał i będzie mógł grać w obronie lub pomocy. To świetna alternatywa.

Czyli Milan na miarę scudetto?
Nie ma sensu mówić teraz, czy jesteśmy na miarę scudetto, czy nie. Mnie interesują sukcesy osiągnięte wiosną, a nie latem.

Racja. Ale wierzy pan w walkę o tytuł?
To nasz główny cel. W każdym z nas jest chęć odbicia sobie braku awansu do Ligi Mistrzów. Bycie poza Europą, która się liczy, nie podoba się nikomu. To będzie szczególny rok. Będziemy się liczyć na wszystkich frontach, w lidze i Pucharze UEFA: może to niewiele, ale macie to jak w banku. Milan będzie się liczył.



tłumaczenie: TomekW
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone