MASSIMO AMBROSINI DLA FORZA MILAN!


Na dzień przed meczem Roma - Milan Ancelotti powiedział: "Brak Ambrosiniego zmusza nas do zmiany planów". Znowu zatem jesteś ważnym ogniwem w zespole.
To piękne uczucie. Do tego właśnie dąży każdy piłkarz. Po wielu miesiącach przerwy, potem wzlotów i upadków, wreszcie mam to, co chciałem od życia. Teraz czuje się także dużo pewniej na boisku.

Jesteś także ważnym piłkarzem w kadrze Donadoniego. Byłeś jego pierwszym kapitanem w sierpniu 2006, ale w Bari przeciwko Szkocji siedziałeś już na ławce rezerwowych. Jesteś jednak cały czas w kręgu jego zainteresowań.
W lipcu 2006, pierwszego dnia zgrupowania Donadoni był w Milanello. Z pretendentów do kadry byłem wtedy tylko ja i Brocchi, wiedziałem, że to są ważne chwile. Potem w Livorno w pierwszym meczu "jego" reprezentacji przeciwko Chorwacji byłem kapitanem. Przez to, że graliśmy kiedyś razem, Donadoni zna mnie dobrze zarówno jako piłkarza, jak i człowieka. Jeśli chodzi o ławkę rezerwowych w Bari, to jego wybór wynikał z tego, co pokazywały mu rozgrywki Serie A i z różnych innych powodów. Wybór ten okazał się jednak bardzo dobry i w efekcie ten mecz wygraliśmy.

Jaka jest atmosfera w reprezentacji po zwycięstwie w Niemczech?
Czy idzie nam dobrze, czy źle, zawsze patrzy na nas cały świat. Oczekiwania po zwycięstwie w Niemczech są teraz jeszcze większe mimo, że zawsze gramy pod wielką presją. Atmosfera jest więc ciągle dość napięta, nie ma co ukrywać.

Wróćmy do Milanu. Czego brakuje by odrobić stratę do Interu?
Ciągłości gry, która wiąże się z olbrzymią koncentracją w każdym pojedyńczym meczu. Oni nie mieli tak wielu kontuzji, jak my i mogli spokojniej stosować rotację w składzie. Pomiędzy dwiema drużynami nie ma takiej różnicy, jak wskazuje na to tabela, także myślę, że nie brakuje nam do nich zbyt wiele.

Co więc zdecydowało o tym, że Inter miał tak dużą przewagę nad innymi?
Przeprowadzili znakomite transfery. Zaczęli rozgrywki pewni swojej siły, byli do końca wytrwali. Utrzymanie tego było niesamowite, wiele zawdzięczają także Ibrahimovicowi. W tej chwili jest on jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Ostatnie derby wygrał praktycznie sam.

Czy naprawdę nasze rozgrywki są nieco gorsze od innych?
Generalnie niestety myślę, że tak. Powiedzmy, że drużyny poziomu średnio słabego za granicą są lepsze niż drużyny tego poziomu we Włoszech.

Co czułeś podczas Calciopoli?
Przyznam się, że na początku nie przywiązywałem do tego większej uwagi, nie rozumiałem dokładnie o co chodzi i nie zdawałem sobie sprawy z wagi tego skandalu. Potem z biegiem tygodni emocje rosły: smutek, niedowierzanie i złość spowodowana tym. jak potraktowano Milan i strach przed konsekwencjami, jakie mogą spotkać i spotkały klub.

Jak dzisiaj wygląda sędziowanie?
Tak, jak zawsze. Sędziowie nadal są pod wielką presją przez cały tydzień. W dniu meczu czasami są nawet aroganccy. Z włoskimi sędziami nie ma dialogu.

Jest wiele dyskusji dotyczących Milanu. Myślisz, że Ancelotti może być włoskim Fergusonem i trenować was jeszcze przez wiele lat?
Nie wiem. Angielski model przewiduje totalną władzę managera. Nie tylko, jeśli chodzi o ustawienie techniczne pierwszej drużyny, ale także o juniorów, transfery i politykę klubową. Mentalność jest zupełnie inna także z innych względów. Kibice Manchesteru są skłonni przebaczyć słaby sezon, zanim znowu zacznie się wygrywać. Tutaj jak wiadomo jest zupełnie inaczej. Chodzi o kwestię kultury. Prawdą jest jednak, że Milan różni się od innych klubów. Mieliśmy długie okresy sukcesów, chociażby za czasów Liedholma czy Rocco. Przez 20 lat rządów Berlusconi zwolnił zaledwie trzech trenerów i (od Sacchiego) miał ich zaledwie sześciu plus przez krótki okres Cesare Maldiniego.

Jaka jest największa zaleta i wada Ancelottiego?
Jego zaleta to spokój. Nie krzyczy, gdy się złości. Wystarczy jedno spojrzenie i wiadomo, że jest wściekły. O wadach innych ludzi nigdy nie rozmawiam.

Po karierze piłkarza chciałbyś być trenerem?
Sama myśl, że musiałbym jechać na zgrupowanie, kiedy skończyłem już karierę przyprawia mnie o dreszcze. Zgrupowania są niepotrzebne, a czasami nawet szkodliwe. Poza tym to nie jest zawód dla mnie. Nie na mój charakter.

Istnieje groźba, że Brazylijczycy w Milanie stworzą jakiś "klan", gdyby na przykład któregoś dnia doszedł jeszcze Ronaldinho?
Czytałem jakiś artykuł, który wysuwał takie wnioski. Ten, kto go napisał nie wziął pod uwagę paru istotnych faktów. Po pierwsze Brazylijczycy są przyjaźni, odnoszą się do każdego z sympatią i radością. Po drugie nasi Brazylijczycy są tu z nami od dłuższego czasu i ostatnio dzięki temu integracja z nami Oliveiry i Ronaldo była bardzo szybka.

Myślisz, że zespołowi przydałby się bardziej Eto'o czy jakiś obrońca? A może pierwszym celem transferowym Milanu powinien być Ronaldinho?
Myślę, że Ronaldinho czy Eto'o są jednymi z niewielu piłkarzy na świecie, którzy potrafią odmieniać zespoły, w których grają.

Czego brakuje Kace do wygrania Złotej Piłki?
Brakowało mu mnie, ale teraz wróciłem...

Czyli będzie to jego rok?
Nie, mój (śmiech).

Po zabójstwie Racitiego zmieniła się trochę atmosfera na stadionach?
Fakt jest taki, że my mało żyjemy atmosferą na trybunach. Zwracamy na nią uwagę dopiero wówczas, gdy nasi kibice przestają śpiewać i dopingować. Jeśli chodzi o kontrole i różne normy bezpieczeństwa, mam nadzieję, że będzie pod tym względem lepiej.

Masz wrażenie, że coś się zmieniło jeśli chodzi o bezpieczeństwo?
Moim zdaniem nie. Mam na to wyrobioną swoją opinie.

Jaką?
Trzeba bezwzględnie karać tych, którzy wyrządzają szkody.

Oczekiwania na najbliższy okres?
Mam nadzieję, że to ja będę miał kontrolę nad sytuacją, nie lekarze.


tłumaczenie: Sonar
 


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone