Montelongo: Jestem w jednym z najlepszych klubów
Poniżej przedstawiamy wypowiedzi, jakich udzielił Bruno Montelongo dla stacji Milan Channel.

Bruno, co czułeś, gdy włożyłeś koszulkę rossonerich?
"To wspaniałe uczucie, ponieważ oznacza, że jestem w jednym z najlepszych klubów na świecie, jeśli nie najlepszym. Jestem otoczony przez piłkarzy, którzy wygrali wszystko i jestem szczęśliwy, że otrzymałem szansę trenowania razem z nimi.""Znalazłem tu w Milanello fajną grupę, wszyscy mi pomogli, abym czuł się tu ja w domu. Najbardziej pomogli mi ci, którzy mówią po hiszpańsku. Pomocny był także nasz trener. Czuję, że jestem w jednym z największych klubów na świecie."

Na jakiej pozycji grasz?
"Mogę grać na każdej pozycji na skrzydle, jeśli zajdzie taka potrzeba. Mogę być obrońcą lub skrzydłowym. W naszym obecnym ustawieniu nie mamy bocznych pomocników. W każdym razie czuję się swobodnie grając jako pomocnik, niezależnie czy na lewej czy prawej stronie."

Kto jest Twoim idolem?
"Jest wielu piłkarzy, którzy mnie inspirują. Niektórzy z nich to moi koledzy ze zespołu, jak Zambrotta. Z tych, którzy grali w Milanie w niedalekiej przeszłości, najbardziej podziwiam Cafu. Dla mnie on wciąż pozostaje najlepszy."

dodał: baker (06-09-2010)

Jankulovski: Odrzuciłem ofertę Interu
W wywiadzie dla stacji Sky Sport 24 lewy obrońca Milanu Marek Jankulovski powiedział, że po zakończeniu umowy, która wiąże go z klubem z Via Turati wróci do Czech: Mam jeszcze rok kontraktu, ale już teraz wiem, że w następnym sezonie zakończę karierę w swojej ojczyźnie."

Jankulovski potwierdził, że w styczniu odrzucił ofertę lokalnego rywala Milanu: "Tak, odmówiłem Interowi, żeby pozostać rossonero. Teraz, kupując Ibrahamovica i Robinho, pozyskaliśmy dwóch mistrzów."

Media podawały, że Czech odrzucił także oferty Genoy i Romy, dzięki czemu wciąż pozostaje piłkarzem Milanu. Na chwilę obecną wydaje się wątpliwe, aby mógł wywalczyć miejsce w wyjściowej jedenastce.

dodał: baker (06-09-2010)

Selekcjoner reprezentacji Brazylii o Robinho
Trener reprezentacji Brazylii Manu Menezes mówił o nowym nabytku rossonerich - Robinho: "Jest to piłkarz, który zawsze umiał uzyskać zaufanie poprzednich trenerów. Teraz jest tutaj z nami z bardzo odpowiedzialną rolą, której nie unika. Wydaje się naprawdę bardzo dorosły. Są piłkarze, którzy w wieku 20 lat są już dojrzali, inni osiągają to w wieku lat 25. Jeszcze inni, tak jak on... później. Teraz młodzi ufają mu całkowicie, ponieważ pomimo odpowiedzialności i dojrzałości, w momencie, gdy wychodzi na boisko, wciąż odczuwa tę samą radość. Poza tym, jego ostatni transfer do Milanu dał mu dużą dozę szczęścia i wiary we własne siły."

dodał: baker (06-09-2010)

Thiago Silva: 'Tak' dla czwórki w ataku
Thiago Silva, przebywający obecnie na zgrupowaniu reprezentacji Brazylii w Barcelonie, w wypowiedzi dla Sky Sport, poparł ideę grania 4. piłkarzami w ataku Milanu: "Mamy czterech napastników z różnymi cechami. Razem mogą współpracować naprawdę dobrze. Dla mnie nie jest problemem granie w typowo ofensywnej drużynie. Jednak istotne będzie sprawienie, aby faza defensywna funkcjonowała jak najlepiej."

Nie zabrakło także pytania o przyszłość piłkarza: "Bardzo mi się podoba Milan i życie w Mediolanie. Jestem zadowolony, że będę tutaj do 2014 roku."

dodał: baker (06-09-2010)

Inzaghi: Ibra w odpowiednim zespole do wygrania CL
Mimo 37 lat, Filippo Inzaghi wciąż odczuwa głód gry i strzelania goli. Podczas wczorajszego spotkania zorganizowanego ku jego czci w rodzinnej Piacenzie, Pippo potwierdził, że kluczem do sukcesów jest odpowiednie nastawienie, które spotęgowane zostało przez przyjście nowych piłkarzy: "Uderzył mnie entuzjazm Ibrahimovica. Przyszedł do odpowiedniego zespołu, aby wygrać Ligę Mistrzów. Teraz jesteśmy na równi z Interem. Panuje wielki entuzjazm w Milanello i poza nim."

Inzaghi akceptuje obecną hierarchię w zespole, a jego wypowiedź można uznać za delikatny prztyczek w kierunku Leonardo: "Gdy ze strony trenera jest respekt i jasność, łatwo jest akceptować jego decyzje."

'Dziewiątce' Milanu oczywiście najbardziej zależy na zdobywaniu goli: "Moje marzenie? Osiągnąć rekord Mullera już w meczu Champions League przeciwko Auxerre."

Gerd Muller w rozgrywkach europejskich strzelił 69 bramek - o jedną więcej niż Pippo.

dodał: baker (06-09-2010)

Baresi i Bergomi o odwiecznej rywalizacji
Dwóch legendardnych kapitanów Milanu i Interu, Franco Baresi i Giuseppe Bergomi, odpowiedziało na te same pytania zadane przez dziennikarzy Corriere dello Sport. Poniżej zamieszczamy ich opinie na najciekawsze z poruszonych tematów.

Nowy sezon będzie bardziej wyrównany, niż poprzednie?
Baresi: Bez wątpienia tak. Milan dokonał wzmocnień i odzyskał przekonanie i pewność siebie, których brakowało mu w ostatnim czasie. Zespół dysponuje siłą, techniką i osobowościami. Kadra nawet bez Ibry i Robinho była już silna. Brakowało tylko zaufania i przekonania.
Bergomi: Szczerze mówiąc Roma już w zeszłym sezonie sprawiła, że rozgrywki były wyrównane. Różnica w porównaniu z poprzednimi latami polega na odmiennych prognozach wydawanych tuż przed inauguracją rozgrywek. Wcześniej Inter skazywany był z góry na zwycięstwo, w tym roku Milan i Roma zmieniły ten stan rzeczy.

To bardziej zasługa działań podjętych przez Milan, czy braku ruchów ze strony Interu?
Baresi: Inter moim zdaniem jest nadal silny, nawet jeśli nie dokonał znaczących wzmocnień. Nerazzurri muszą odnaleźć rytm i chęci z zeszłego sezonu, muszą zawsze być gotowi do poświęceń i zaangażowania.
Bergomi: Każda ze stron przyczyniła się do tej zmiany. Jeśli to czynniki ekonomiczne wpłynęły na takie mercato Interu, jestem to w stanie zaakceptować, grunt, by nie dać się zaskoczyć transferami dokonanymi przez Milan.

To dzięki Ibrahimovicowi możemy mówić o podniesieniu jakości kadry Milanu, czy też przyczynili się do tego inni?
Baresi: Myślę, że w największym stopniu to właśnie Ibra dodał Milanowi pewności i chęci. Przy całym szacunku dla Borriello ma zupełnie inną osobowość i atuty. Także przyjście nowego trenera nie pozostało bez znaczenia.
Bergomi: Wielki entuzjazm wniósł przede wszystkim Szwed. Słyszałem opinie wielu milanistów, którzy twierdzili, iż mają za sobą trudne lata i są w stanie zaakceptować każdy klucz do odniesienia zwycięstwa, nawet w osobie Ibrahimovica, który wcześniej grał w Juventusie i Interze. Być może Milanowi brakuje jeszcze wysokiej klasy obrońcy, który w razie potrzeby mógłby zastąpić Thiago Silvę, czy Nestę.

Kto zyskał na zmianie Leonardo na Allegriego?
Baresi: Trudno to ocenić. Leonardo należy się szacunek za pracę, jaką wykonał, teraz musimy poczekać na owoce pracy Allegriego.
Bergomi: Powiedziałbym, że niewiele to zmienia. W sposobie zarządzania Milanem rola trenera nie jest aż tak istotna. Ważniejsza jest sama strategia działaczy klubowych, w tej sytuacji każdy trener odegrałby podobną rolę. Nie przez przypadek mówiło się w tym kontekście także o Tassottim i Gallim.

Który zespół jest mocniejszy w obronie?
Baresi: Jeśli założymy, że wszyscy zawodnicy są do dyspozycji, defensywy obu zespołów są porównywalne. Z Thiago i Nestą w składzie Milan dysponuje wielkim potencjałem. Piłkarze Interu, jeśli tylko są formie, są nawet mocniejsi.
Bergomi: Przewagę ma nadal Inter. Ma lepszych bocznych obrońców i więcej alternatyw, choć duet Thiago Silva – Nesta jest nieco lepszy od pary Lucio – Samuel.

A w pomocy?
Baresi: Pod względem wyszkolenia technicznego nieznaczną przewagę ma Milan. W Interze ponad resztę wybija się Sneijder.
Bergomi: Milan zawsze miał na środku pola lepiej wyszkolonych zawodników, nie ma drugiego piłkarza pokroju Pirlo. Rossoneri mają teraz do dyspozycji także więcej piłkarzy opierających swoją grę na przygotowaniu atletycznym. Inter nadal posiada solidną pomoc, ale brakuje jej jakości.

Formacja ofensywna?
Baresi: Znacząca różnica pomiędzy oboma zespołami zarysowuje się właśnie w tej formacji, gdzie Milan dysponuje większymi zasobami.
Bergomi: Jeśli Pato i Ibry utrzymywać się będą w odpowiedniej dyspozycji, Milan będzie miał pewną przewagę, nie ujmując jednak niczego Milito, Sneijderowi i Eto’o, którzy potrafią dokonać wielkich rzeczy.

Berlusconi nie opuszcza klubu, a wręcz zwiększa swoje zaangażowanie. Z czego to wynika?
Baresi: Myślę, że Berlusconi prawdziwie kocha Milan i zawsze miał ten klub w sercu. Kupowanie piłkarzy na miarę Milanu nie jest rzeczą prostą, wydawanie pieniędzy dla samego faktu ich wydania mija się z celem. Tym razem nadarzyła się okazja pozyskania wielkich mistrzów.
Bergomi: Po prostu zmęczył się oglądaniem kolejnych sukcesów Interu. Nigdy nie wierzyłem w to, że Milan nie stać na kolejne wydatki.

Tymczasem Moratti przestał wydawać pieniądze, jak nigdy…
Baresi: To nie kwestia ekonomii. Kilku piłkarzy jest po prostu nie do kupienia lub trzeba by wydać na nich niewyobrażalne pieniądze. Kadra Interu nadal pozostaje bardzo silna.
Bergomi: Tłumaczę to sobie w ten sposób, iż Inter jako pierwszy chce się dostosować do zasady finansowego fair play. Jeśli faktycznie tak by było, czapki z głów. W przeciwnym wypadku jest to postawa, której nie rozumiem. Przynajmniej kilku piłkarzy, szczególnie gdy pojawiał się nowy trener, Moratti zawsze dokupywał.

Ibra, Ronaldinho, Pato i Robinho mogą grać razem?
Baresi: Uważam, że w określonych meczach jest to możliwe, zawsze trzeba jednak pamiętać o zachowaniu odpowiedniej równowagi. Atakowanie to ważna rzecz, ale od czasu do czasu w posiadaniu piłki są także rywale.
Bergomi: Nie, Milanowi zabrakłoby odpowiedniej równowagi pomiędzy formacjami.

dodał: dezali (05-09-2010)

Crudelli: Ostatnie transfery sposobem na zwiększenie wartości klubu
Znany sympatyk Milanu, a zarazem dziennikarz sportowy Tiziano Crudelli w programie Diretta Stadio emitowanym na antenie Gold 7 wyraził swój pogląd na zestawienie formacji ofensywnej rossonerich. ”Wydaje mi się, że Milan nie może pozwolić sobie na wystawienie kwartetu ofensywnego w kluczowych meczach. Może tak grać w meczach z rywalami pokroju Lecce, który, niczego mu nie ujmując, jest dość nisko klasyfikowany. W meczach ze średniakami i najsilniejszymi klubami jeden z czwórki będzie musiał zasiąść na ławce rezerwowych. Ustawienie z czwórką z przodu możliwe będzie wówczas, gdy będziemy zmuszeni odrabiać straty. Nie ulega wątpliwości fakt, iż Milan dysponuje wspaniałą formacją ofensywną, na papierze jesteśmy bardzo mocni. Ibrahimovic będzie miał swobodę poruszania się po całym boisku, mając jego w miejsce Borriello będziemy mogli dokonywać roszad z Pato na środku ataku.”

Crudelli skomentował także plotki o możliwym powrocie do Włoch Mario Balotelliego. ”Poza odpowiednimi zapisami w kontrakcie liczy się też wola samego piłkarza, tak jak miało to miejsce w przypadku Ibry, który odmówił City i Tottenhamowi. Wolał przejść do Milanu, by móc grać w Lidze Mistrzów, rezygnując z możliwości zarobienia większych pieniędzy. Podobnie w przypadku Borriello, który zamiast Juventusu zdecydował się na Romę, by mieć możliwość występów w najważniejszych rozgrywkach klubowych. W przypadku Balotelliego wszystko zależy od jego dyspozycji, ma szansę sprawdzić się w Anglii, będzie miał tam więcej swobody i mniej obowiązków taktycznych.”

O sprzedaży karnetów na mecze Milanu: ”Wzrost sprzedaży cieszy, choć ilość sprzedanych karnetów nadal nie jest satysfakcjonująca. Jest jeszcze czas, by to zmienić. W zeszłym roku okres sprzedaży został znacząco wydłużony, obecnie wyczuwa się entuzjazm ostatnich dni.”

Na koniec Crudelli skomentował zmianę podejścia prezydenta Berlusconiego w zakresie polityki transferowej. ”Od pierwszego stycznia Gazprom ma przejąć 30 % udziałów w klubie, być może z tego względu prezydent zdecydował się na zwolnienie środków na transfery, by tym samym zwiększyć wartość klubu. To nie zakup Ibry stanowił największe obciążenie, wszak to za Robinho musieliśmy od razu wydać 18 milionów.”

dodał: dezali (05-09-2010)

Antonini: Finał Ligi Mistrzów z Interem na Wembley
Luca Antonini udzielił krótkiej wypowiedzi dziennikowi Tuttosport. ”Dysponujemy atakiem, który nie ma sobie równych. Niesamowite byłoby móc zmierzyć się z Interem w finale Ligi Mistrzów na Wembley. Mam zamiar wygrać z Milanem wszystko i odzyskać miejsce w kadrze narodowej. Brak powołania od Prandellego? Selekcjoner oczekuje ode mnie więcej.”

dodał: dezali (05-09-2010)

Włoskie kluby sprzedają mniej koszulek
Według badań przeprowadzonych przez niemiecką agencję Pr Marketing czołowe włoskie kluby w ostatnich latach ustępowały swoim odpowiednikom z Anglii, Hiszpanii i Niemiec pod względem ilości sprzedanych replik koszulek meczowych. W latach 2005-09 największą średnioroczną sprzedażą koszulek (ok. 1,2 – 1,5 mln sztuk) mogły pochwalić się Real Madryt i Manchester Utd., które wyprzedziły pod tym względem Arsenal, Chelsea, Liverpool i Bayern Monachium (ok. 700-900 tys. sztuk każdy). Milan, Inter i Juventus ze średnią roczną sprzedażą na poziomie 400-600 tys. sztuk zamknęły pierwszą dziesiątkę zestawienia.

Analizie poddane zostały tylko i wyłącznie kluby, których sponsorem technicznym w badanym okresie był jeden z dwóch największych producentów odzieży sportowej (Adidas, Nike), dane pozyskiwane były bezpośrednio z rynku, z klubów, a także poprzez indywidualne wywiady.

Warto zauważyć, iż czołówka tej klasyfikacji koresponduje z innym zestawieniem, opracowywanym co roku przez ekspertów z firmy doradczej Deloitte, wskazującym kluby o największych przychodach ze sprzedaży.

dodał: dezali (05-09-2010)

Największe kluby pod kreską
Dziennikarze stacji Telelombardia dokonali analizy sprzedaży sezonowych kart wstępu na mecze największych włoskich klubów. Bezapelacyjnym liderem w dystrybucji karnetów na mecze Serie A jest odnoszący największe sukcesy w ostatnich latach Inter – nerazzurri sprzedali do tej pory ok. 38 tysięcy abonamentów, co jest wynikiem nieznacznie gorszym od zeszłorocznego.

Pod kreską jest również Milan, przy czym sprowadzenie Ibrahimovica i Robinho bardzo pozytywnie wpłynęło na sprzedaż karnetów i całkiem realne jest osiągnięcie poziomu 25 tys. sztuk, a tym samym odnotowanie progresu w stosunku do poprzedniego roku.

Dużo gorzej na tle mediolańskich klubów prezentuje się Juventus, który sprzedał dotąd ok. 12 tysięcy karnetów, tj. 37 % mniej, niż przed rokiem.

dodał: dezali (05-09-2010)

Robinho: Przywrócić radość gry Ronaldinho
Robinho udzielił kolejnego wywiadu, tym razem z napastnikiem Milanu rozmawiał dziennikarz globoesporte.com. ”Moim marzeniem jest przywrócić uśmiech na twarzy Ronaldinho, tak by znów stał się piłkarskim królem. To wielki piłkarz, jestem przekonany, że wiele jeszcze w Milanie osiągnie. Nie mieliśmy jeszcze okazji do rozmowy z Dinho, ale otrzymałem jego wiadomość, w której wyraził swoją radość z mojego przybycia do Milanu.”

dodał: dezali (05-09-2010)

Pato: Stymulująca konkurencja
Alexandre Pato wyraził swoje zadowolenie z przybycia do Milanu kolejnego reprezentanta canarinhos. ”Bardzo cieszę się z transferu Robinho, nie miałem jeszcze okazji porozmawiać z nim o Milanie. Konkurencja o miejsce w składzie nie będzie stanowić problemu, wszyscy musimy dać z siebie maksimum, by osiągnąć w tym sezonie sukces. Dysponujemy znakomitym zespołem, zamierzamy walczyć do końca zarówno w Serie A, jak i Lidze Mistrzów.”

dodał: dezali (05-09-2010)

Udany debiut Zaccheroniego
Były trener Milanu Alberto Zaccheroni zadebiutował w roli selekcjonera reprezentacji Japonii. W towarzyskim spotkaniu piłkarze Kraju Kwitnącej Wiśni pokonali 1:0 Paragwaj, rewanżując się tym samym za porażkę doznaną w 1/8 finału mistrzostw świata w RPA.

Zaccheroni przyglądał się grze swoich podopiecznych z wysokości trybun, gdyż nie otrzymał jeszcze wizy pozwalającej mu na podjęcie pracy w Japonii. 57-letni szkoleniowiec prowadził Milan w latach 1998-2001, w sezonie 1998/99 po fenomenalnym finiszu (siedem kolejnych zwycięstw w ostatnich meczach) wyprzedzając w tabeli Lazio i sięgając po 16-te w historii klubu scudetto. Szczegółowe zestawienie osiągnięć Milanu z tamtego okresu znaleźć możecie w dziale Archiwum.

dodał: dezali (04-09-2010)

Prandelli: Cigarini następcą Pirlo
Cesare Prandelli powoli rozgląda się za następcami najbardziej doświadczonych graczy Squadra Azzurra, wskazując również na potencjalnego następcę Andrei Pirlo. ”Na pozycji Pirlo w przyszłości grać będzie Cigarini. Gdy trenowałem Parmę grał jeszcze w zespole Primavery, był tam nazywany profesorem. W Hiszpanii bardzo się rozwinął. Nadal zamierzam stawiać na Pirlo, poza jego umiejętnościami technicznymi cechuje go także wielki profesjonalizm.”

dodał: dezali (04-09-2010)

Zambrotta: Nikt nie spodziewał się takiej końcówki mercato
Gianluca Zambrotta powraca do pełnej sprawności fizycznej, na antenie Milan Channel wyrażając swoją nadzieję na powrót do kadry meczowej na spotkanie z Ceseną.

Obrońca rossonerich ocenił występ kolegów w meczu z Lecce. ”Rozegraliśmy naprawdę dobrą partię, nowi piłkarze wnieśli do zespołu entuzjazm. Nikt nie spodziewał się takiego mercato w naszym wykonaniu, do samego końca pozostawaliśmy w blokach startowych. Na szczęście na finiszu przybyli dwaj wielcy piłkarze, jakimi są Ibrahimovic i Binho, pozostali nowi piłkarze również będą nam bardzo przydatni. Zlatana znam dość dobrze, myślę, że pozwoli nam wspiąć się na jeszcze wyższy poziom.”

dodał: dezali (04-09-2010)


Archiwum





© Copyright 2002-2010 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone